5 października 2025. „Struktura gospodarstw rolnych Ukrainy różni się od unijnej. W Unii Europejskiej w 2020 roku 93 proc. z 9,1 mln gospodarstw stanowiły małe gospodarstwa rodzinne, średnio o powierzchni 11 ha, podczas gdy większe gospodarstwa nierodzinne miały średnio 102 ha. W Ukrainie dominują przedsiębiorstwa rolne, które produkują większość zbóż i roślin oleistych na eksport, podczas gdy mniejsi rolnicy skupiają się na owocach i warzywach przeznaczonych na rynek krajowy” – czytamy w Raporcie Fundacji im. Stefana Batorego „Podzielone plony”.
Współautorem tego raportu jest dr hab. Wawrzyniec Czubak, współprzewodniczący Komitetu ds. Rolnych Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, profesor Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
W raporcie czytamy, m.in., że „w 2020 roku w Ukrainie działało 8600 średnich gospodarstw (200–2000 ha), które produkowały ponad 50 proc. zbóż. Co więcej, zauważalna jest znaczna koncentracja ziemi przez przedsiębiorstwa rolne i agroholdingi.
W 2023 roku każde ze 118 przedsiębiorstw i agroholdingów dysponowało ponad 10 tys. ha. Największy z nich, czyli Kernel, użytkuje 363 tys. ha, a w 2022 roku dysponował 506 tys. ha. Największe spółki gospodarują na łącznie niemal 6,5 mln ha. Dodatkowo w Ukrainie działa ponad 10 zagranicznych podmiotów z rankingu Top 100 właścicieli ziemskich. Kontrolują one około 3–4 mln ha gruntów rolnych.
Największymi zagranicznymi przedsiębiorstwami rolnymi w kraju są amerykańskie Agroprosperis (o powierzchni 300 tys. ha) i należąca do Arabii Saudyjskiej Continental Farmers Group (195 tys. ha).
W Ukrainie brakuje jednolitej definicji rolnictwa rodzinnego, co prowadzi do różnic w danych dotyczących liczby i wielkości tych gospodarstw. Według Instytutu Ekonomii i Prognozowania Narodowej Akademii Nauk Ukrainy zarejestrowanych jest 31,8 tys. gospodarstw rodzinnych i 3,9 mln gospodarstw wiejskich, choć rzeczywista liczba może być wyższa.
Gospodarstwa rodzinne mają średnią powierzchnię 50–100 ha, co przewyższa średnią w Unii Europejskiej wynoszącą 17,4 ha. Uprawiają one 15 proc. gruntów ornych i odpowiadają za 8,7 proc. produkcji rolnej, podczas gdy gospodarstwa wiejskie produkują 37,4 proc. krajowej produkcji rolnej i uprawiają 30 proc. gruntów. Rolnicy rodzinni i gospodarstwa wiejskie dostarczają większość ziemniaków, warzyw, owoców, mleka i mięsa w Ukrainie, stosując bardziej zrównoważone metody produkcji3.
Dla krajów Unii Europejskiej, w tym Polski, rosnąca konkurencyjność ukraińskiego rolnictwa może być istotnym wyzwaniem. Ukraińskie produkty rolno-spożywcze, wytwarzane przy niższych kosztach produkcji, mogą wywierać presję na ceny produktów w UE, co z kolei doprowadzi zapewne do spadku dochodów europejskich rolników. Sektor rolny we Wspólnocie, szczególnie w krajach o wyższych kosztach pracy i standardach produkcji, może nie być w stanie utrzymać konkurencyjności bez wsparcia ze strony rządów i środków unijnych.”
W Raporcie „Podzielone plony” znajdziemy analizy rynkowe i scenariusze współpracy/konkurencji na rynku rolnym UE.
Prezes Fundacji Batorego Edwin Bendyk tak zachęca do lektury Raportu:
„Hasło <<ukraińskie rolnictwo>> wywołuje różne skojarzenia: żyzne czarnoziemy zapewniające doskonałe warunki dla produkcji rolnej, koncentracja tej produkcji w ramach agroholdingów przypominających dawne latyfundia, tania siła robocza i brak regulacji, co tworzy warunki dla nieuczciwej konkurencji.
Hasło <<rolnictwo polski>> wywołuje inne myśli, a ich zestawienie ze skojarzeniami dotyczącymi rolnictwa ukraińskiego prowadzi do nieuchronnego wniosku – polscy rolnicy skazani są na porażkę w konkurencji z rolnikami ukraińskimi. Czy rzeczywiście?
Odpowiedź wymaga innych argumentów niż skojarzenia oparte na wyrwanych z szerszego kontekstu informacjach, wzmacnianych fantazjami o bezkresnych ukraińskich czarnoziemnych stepach i oligarchach kontrolujących produkcję oraz jej eksport.”
Więcej:
https://www.batory.org.pl/wp-content/uploads/2025/09/Podzielone-plony.pdf