„Marchewka” dla deputowanych

27 stycznia 2026. Współpraca z Międzynarodowym Funduszem Walutowym zakłada przyjęcie pakietu niepopularnych ustaw. A za nimi musi głosować Rada Najwyższa. Ukraińscy deputowani niechętnie popierają rozwiązania, które nieuchronnie pogorszą sytuację biznesu. Dlatego są skłonni zgodzić się na takie głosowanie tylko wtedy, gdy otrzymają w zamian coś równoważnego.

Chodzi o podniesienie niektórych podatków, przegląd ulg podatkowych, poszerzenie bazy podatkowej, zmiany w uproszczonym systemie opodatkowania, zaostrzenie kontroli nad płaceniem podatków oraz inne kroki, które są boleśnie odbierane przez biznes i wyborców. Wszystkie te decyzje wymagają głosów w Radzie Najwyższej. I właśnie z tym pojawiają się dziś największe problemy.

Parlament znajduje się w stanie przedłużającego się kryzysu: kilka tygodni temu zabrakło głosów nawet do obsadzenia stanowisk kadrowych, bez których rząd nie jest w stanie w pełni funkcjonować. W takich warunkach oczywiste jest, że deputowani nie będą głosować za niepopularnymi decyzjami MFW „za darmo”.

Dlatego coraz częściej dyskutowana jest idea połączenia wszystkich tych inicjatyw w jeden projekt ustawy i poddania go pod głosowanie w pakiecie. Logika jest prosta: przegłosować wszystko naraz, aby zmniejszyć polityczne koszty dla każdego z osobna. Jednak nawet takie podejście nie gwarantuje sukcesu — głosów nadal może zabraknąć. Pojawia się więc kluczowe pytanie: co może skłonić deputowanych do naciśnięcia przycisku „za”?

Jednym z możliwych wariantów jest zaproponowanie im rozwiązania, które bezpośrednio dotyka ich własnych interesów. W mediach coraz częściej pojawia się jeden scenariusz – odebranie parlamentarzystom dożywotniego statusu osób zajmujących eksponowane stanowiska polityczne, czyli PEP.

Status ten (politically exposed person) został wprowadzony w Ukrainie w ramach reformy monitoringu finansowego i dostosowania prawa do międzynarodowych standardów przeciwdziałania praniu pieniędzy. Do tej kategorii zaliczają się osoby, którzy zajmują lub zajmowały wysokie stanowiska państwowe, w tym deputowani, a także członkowie ich rodzin i osoby powiązane. Logika tego podejścia polega na tym, że dostęp do władzy i podejmowanie decyzji zwiększają ryzyko korupcji, a zatem wymagają wzmocnionej kontroli finansowej.

Reżim PEP został zapisany w podstawowych przepisach dotyczących monitoringu finansowego, przyjętych pod koniec 2019 roku, a jego praktyczne stosowanie jest szczegółowo regulowane wytycznymi Narodowego Banku Ukrainy. To właśnie banki stały się kluczowymi wykonawcami tego modelu kontroli, otrzymując obowiązek dokładniejszego sprawdzania operacji takich klientów.

W ostatnich latach zasady dotyczące PEP były wielokrotnie zmieniane. W 2022 roku podejście zostało złagodzone: wobec osób, które zakończyły już pełnienie funkcji publicznych, wzmocniony reżim faktycznie ograniczono do trzyletniego okresu po zakończeniu kadencji. Jednak w październiku 2023 roku przyjęto ustawę nr 3419-IX, która przywróciła dożywotni status PEP. Decyzję tę uzasadniano koniecznością dostosowania do międzynarodowych standardów monitoringu finansowego oraz oczekiwaniami międzynarodowych partnerów Ukrainy, w szczególności UE i MFW.

Formalnie status PEP nie oznacza zakazów ani sankcji. W praktyce jednak rodzi on dla deputowanych i ich rodzin szereg obowiązków. Banki są zobowiązane do przeprowadzania dodatkowych kontroli, żądania potwierdzenia źródeł pochodzenia środków i majątku, zatwierdzania operacji na poziomie kierownictwa lub do wydłużania procesów obsługi finansowej. W niektórych przypadkach instytucje finansowe wolą w ogóle odmawiać obsługi takich klientów, aby uniknąć podwyższonych ryzyk regulacyjnych i odpowiedzialności.

Ograniczenia te dotyczą nie tylko samych deputowanych, lecz także członków ich rodzin, nawet niepełnoletnich dzieci. Codzienne operacje finansowe — otwieranie rachunków, zaciąganie kredytów, realizacja dużych przelewów, sprzedaż majątku – mogą wiązać się z dodatkowymi zapytaniami, opóźnieniami lub czasowymi blokadami do momentu wyjaśnienia okoliczności. Nawet przy pełnej legalności środków procedury te tworzą poczucie stałej podejrzliwości i kontroli.

Zniesienie lub złagodzenie statusu PEP jest możliwe wyłącznie na drodze legislacyjnej – poprzez zmiany w ustawie o monitoringu finansowym. W praktyce rozważa się kilka wariantów. Pierwszy to powrót do modelu obowiązującego w 2022 roku, gdy wzmocniony reżim wobec osób zajmujących eksponowane stanowiska polityczne ograniczał się do okresu sprawowania funkcji oraz kilku lat po zakończeniu kadencji, a nie miał charakteru dożywotniego.

Drugi wariant zakłada formalne utrzymanie statusu PEP, lecz istotne złagodzenie jego konsekwencji: na przykład wyraźne ograniczenie katalogu wzmocnionych kontroli, zawężenie kręgu osób powiązanych lub ustanowienie jasnych kryteriów, po spełnieniu których banki nie byłyby zobowiązane do stosowania pogłębionego monitoringu finansowego.

Teoretycznie możliwy jest także wariant bardziej radykalny – usunięcie z ustawodawstwa przepisów o dożywotnim statusie PEP. Jednak taki krok wymagałby skomplikowanych negocjacji z partnerami międzynarodowymi i trudno byłoby go zrealizować bez konsekwencji dla współpracy z MFW i UE. Dlatego w kręgach politycznych najczęściej mówi się nie o całkowitym zniesieniu PEP, lecz o jego punktowym „złagodzeniu” – jako kompromisie, który mógłby stać się wewnętrznym bodźcem do głosowania za niepopularnymi decyzjami.

Wiktoria Czyrwa
Image by Mohamed Hassan from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn