12 listopada 2025. Śledztwo NABU i SAP pod kryptonimem „Midas” ujawniło zakrojoną na szeroką skalę korupcyjną aferę w państwowym sektorze energetycznym. W jej centrum znaleźli się nie tylko najwyżsi urzędnicy Enerhoatomu i Ministerstwa Energetyki, ale także osoby z najbliższego otoczenia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Eksperci uważają, że ujawnienie tej sprawy stanie się jednym z najważniejszych testów dla Ukrainy – na jej realną zdolność do walki z korupcją.
Śledztwo wykazało istnienie mechanizmu, który nieformalnie nazwano „szlabanem”. Jego istota polegała na żądaniu od kontrahentów Enerhoatomu nielegalnych korzyści majątkowych – średnio 10–15 proc. wartości kontraktu – w zamian za terminową zapłatę i utrzymanie statusu dostawcy. Praktycznie każdy partner spółki był zmuszony zapłacić „bilet wstępu” za możliwość współpracy z przedsiębiorstwem państwowym.
Śledczy uznają, że liderem przekrętu był Timur Mindicz – wieloletni partner biznesowy i współpracownik Zełenskiego. Jeszcze przed wejściem prezydenta do polityki był współwłaścicielem Studia Kwartał 95 oraz prowadził wspólne projekty z Ihorem Kołomojskim w grupie 1+1 Media. To właśnie jego nazwisko, według detektywów, pojawia się na taśmach NABU pod kryptonimem „Karlson”. Zdaniem śledczych Mindicz, korzystając z osobistych relacji z prezydentem, zbudował nieformalny wpływ na sektor energetyczny, a nawet obronny, koordynując działania ministra energetyki Hermanа Hałuszczenki, ministra obrony Rustema Umierowa oraz byłego wicepremiera Ołeksija Czernyszowa.
Organizacja działała poprzez strukturę „ w cieniu”, stworzoną wokół byłego zastępcy szefa Funduszu Mienia Państwowego Ihoriа Myroniuka (pseudonim „Rocket”) i dyrektora wykonawczego Enerhoatomu Dmytra Basowa („Tenor”). Kontrolowali oni zakupy, decyzje kadrowe i przepływy finansowe za pośrednictwem Mindicza.
Strumienie pieniędzy przechodziły przez biuro przy ulicy Wołodymyrskiej 20/1 w centrum Kijowa – lokal należący do rodziny byłego deputowanego Andrija Derkacza, oskarżonego o zdradę stanu. To właśnie tam, według śledztwa, znajdowała się „czarna księgowość”, a środki były legalizowane poprzez sieć firm w Europie, na Cyprze, w Bułgarii, na Wyspach Dziewiczych, a nawet na Mauritiusie.
Przez ten „back office” przepłynęło około 100 mln USD.
Podczas posiedzenia Wysokiego Sądu Antykorupcyjnego prokurator SAP po raz pierwszy publicznie ujawnił nazwiska kluczowych uczestników sprawy i opisał rolę każdego z nich. Oświadczył, że Mindicz działał jednocześnie w dwóch sferach – energetycznej i obronnej. Poprzez Hermana Hałuszczenkę kontrolował decyzje w kompleksie paliwowo-energetycznym, a za pośrednictwem Rustema Umierowa próbował wpływać na zakupy Ministerstwa Obrony.
Sam Hałuszczenko, według ustaleń śledczych, sprzyjał działalności grupy, pozwalając podwładnym uzgadniać decyzje z „Rocketem” i „Karlsonem”. Występuje on pod pseudonimami „Sigizmund” i „Profesor”. Myroniuk, w porozumieniu z nim, formował zespół w ministerstwie i koordynował przepływy finansowe.
Ołeksij Czernyszow, były wicepremier i minister jedności narodowej, otrzymał w sprawie kryptonim „Che Guevara”. Zgodnie z materiałami NABU uczestnicy grupy przekazali mu ponad 1,2 mln USD dolarów i około 100 tys. EUR w gotówce – w tym 500 tys. USD już po tym, jak sam stał się figurantem innej sprawy NABU. Przekazanie pieniędzy odbywało się w biurze przy Wołodymyrskiej lub w prywatnej klinice należącej do jednego ze wspólników.
Rustem Umierow, który obecnie przebywa w Stambule na rozmowach dotyczących wymiany jeńców, stanowczo zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom, twierdząc, że jego spotkanie z Mindiczem dotyczyło kontraktu na kamizelki kuloodporne, który później rozwiązano z powodu niezgodności produktu ze specyfikacją. Od Hermana Hałuszczenki i Ołeksija Czernyszowa dotąd nie napłynęły żadne komentarze w sprawie śledztwa. Natomiast Hałuszczenko w środę został odwołany ze stanowiska ministra sprawiedliwości.
Tymczasem Enerhoatom potwierdził fakt przeszukań i ogłosił pełną współpracę z organami śledczymi, podkreślając, że bezpieczeństwo elektrowni jądrowych oraz działalność operacyjna spółki nie ucierpiały. Rada nadzorcza przedsiębiorstwa zapowiedziała specjalne posiedzenie i niezależny audyt procesów wewnętrznych.
Reakcja nadeszła również ze strony rządu: premier Julia Swyrydenko ogłosiła gotowość do współpracy z NABU i SAP. Obecnie Gabinet Ministrów zawiesił uprawnienia rady nadzorczej Enerhoatomu i zapowiedział jej ponowny skład.
Ze swej strony prezydent Zełenski podczas wieczornego wystąpienia wideo ograniczył się do krótkiego stwierdzenia, że „każdy, kto tworzył schematy w energetyce, musi otrzymać prawną odpowiedź, a wyroki powinny być nieuchronne”.
Operację „Midas” już nazywa się najgłośniejszym sprawdzianem dla obecnej władzy. Niektórzy eksperci porównują ją wprost do historii Ołeha Hładkowskiego, który za rządów Petra Poroszenki stał się symbolem afery korupcyjnej w sektorze obronnym. Tak jak wtedy, w centrum obecnego śledztwa znajduje się zaufany człowiek prezydenta, bliski partner zaangażowany w zadania o szczególnym znaczeniu, gdzie splatają się wielkie pieniądze, interesy państwa i wojna.
Eksperci przypuszczają, że – podobnie jak w przypadku Poroszenki i Hładkowskiego – Zełenski raczej nie mógł nie wiedzieć o podziale strumieni finansowych. I jeśli w 2019 roku tamten skandal stał się punktem bez powrotu dla Poroszenki, to obecny może okazać się takim samym wyzwaniem dla Zełenskiego.
Analitycy podkreślają, że od reakcji Bankowej zależy nie tylko los kilku urzędników, ale i zaufanie do samej idei reformy antykorupcyjnej. Zdaniem dyrektora wykonawczego Ukraińskiego Instytutu Przyszłości, Wadima Denysenki, tym razem władzy nie uda się zastosować typowej strategii komunikacyjnej, polegającej na tym, że jeden problem rozwiązuje się przez stworzenie innego.
„Poziom skandalu nie pozwala na zastosowanie tej strategii teraz. Dlatego przeciąganie czasu z dymisjami będzie miało długofalowe negatywne skutki” – uważa ekspert.
Jego zdaniem ta historia wykracza poza korupcję i zarabianie na wojnie, przejdzie na poziom międzynarodowy i znacznie wpłynie na rozmowy z zagranicznymi darczyńcami.