24 września 2026. W państwowym koncernie energetyki jądrowej Energoatom rozpoczęła się duża wymiana kadry zarządzającej. Rada nadzorcza wybrała nowego prezesa zarządu oraz członka zarządu ds. bezpieczeństwa jądrowego i eksploatacji, a nabór pozostałych członków zarządu nadal trwa. Jednocześnie spółka przechodzi na nowy model zarządzania, który rozdziela ogólne kierowanie firmą od odpowiedzialności za eksploatację elektrowni jądrowych i bezpieczeństwo jądrowe.
20 września rada nadzorcza Energoatomu ogłosiła wyniki dwóch konkursów prowadzonych od czerwca. Konkurs na stanowisko prezesa zarządu wygrał Jurij Tkaczuk, który obecnie kieruje spółką Ukrhazwydobuwannia, a wcześniej pracował w Ukrnafcie. Członkiem zarządu ds. bezpieczeństwa jądrowego i eksploatacji ma zostać Pawło Pawłyszyn — specjalista energetyki jądrowej z ponad 30-letnim doświadczeniem, który przez dziesięć lat kierował Rówieńską Elektrownią Jądrową, a wcześniej pełnił już obowiązki szefa Energoatomu.
Nie obejmą jednak swoich obowiązków od razu. Obaj kandydaci muszą przejść przewidziane prawem procedury regulacyjne i korporacyjne niezbędne do oficjalnego powołania. Pawłyszyn, który będzie odpowiadał za bezpieczeństwo jądrowe oraz eksploatację bloków energetycznych, musi również uzyskać indywidualną licencję.
Proces rekrutacji prowadzono przy udziale międzynarodowej firmy doradczej Korn Ferry. O samo stanowisko prezesa zarządu ubiegało się 78 kandydatów z Ukrainy i innych krajów. Finaliści przechodzili ocenę kompetencji zawodowych, weryfikację reputacji i uczciwości, uczestniczyli w rozmowach kwalifikacyjnych oraz przedstawiali swoją wizję rozwoju spółki.
Na wyniki konkursu czekano od dawna. Energoatom działał bez stałego kierownictwa, a przed rozpoczęciem sezonu grzewczego deputowani i eksperci publicznie wzywali rząd do zakończenia procesu powoływania szefów strategicznych spółek państwowych.
Historia obecnych zmian kadrowych zaczęła się jednak wcześniej. Po głośnym skandalu korupcyjnym w sektorze energetycznym i aferze „Midas”, w której centrum znalazł się Energoatom, w listopadzie ubiegłego roku rząd ogłosił reorganizację systemu zarządzania państwowymi przedsiębiorstwami sektora paliwowo-energetycznego. Plan zakładał odnowienie rad nadzorczych i organów wykonawczych całej grupy spółek — Energoatomu, Naftohazu, Ukrhydroenerho, Centrenerho, Ukrenerho, Operatora GTS i innych.
Dla Energoatomu oznaczało to gruntowną przebudowę systemu zarządzania. W listopadzie 2025 roku rząd przedterminowo zakończył kadencję poprzedniej rady nadzorczej, a nową postanowiono wyłonić w otwartym konkursie. Jej ostateczny skład uformowano w lipcu tego roku. Następnie rada przystąpiła do tworzenia nowego zarządu.
W nowym modelu to właśnie rada nadzorcza ma wybierać kierownictwo spółki i kontrolować jego pracę, podczas gdy zarząd odpowiada za bieżące zarządzanie Energoatomem. Kolejna istotna zmiana dotyczy podziału kompetencji już wewnątrz samego zarządu.
Wcześniej ogólne kierowanie spółką oraz najwyższa odpowiedzialność za bezpieczeństwo jądrowe były skupione w jednych rękach. Teraz funkcje te zostają rozdzielone. Prezes zarządu będzie odpowiadał za działalność i rozwój spółki, natomiast członek zarządu ds. bezpieczeństwa jądrowego i eksploatacji — za pracę bloków energetycznych, politykę techniczną oraz bezpieczeństwo jądrowe i radiacyjne.
Prezes zarządu będzie odpowiadał za strategię, wyniki działalności, stabilność finansową i rozwój spółki. Członek zarządu ds. bezpieczeństwa jądrowego i eksploatacji otrzyma odrębne kompetencje zawodowe dotyczące pracy bloków energetycznych, działalności inżynieryjnej, polityki technicznej, utrzymania urządzeń oraz bezpieczeństwa jądrowego i radiacyjnego.
Tkaczuk i Pawłyszyn są pierwszymi przedstawicielami najwyższego kierownictwa wyłonionymi według tego modelu. Formowanie zarządu trwa: rada nadzorcza prowadzi konkursy na pozostałe stanowiska kierownicze.
Zanim zwycięzcy konkursów obejmą stanowiska, w spółce doszło do jeszcze jednej zmiany kadrowej. 22 września rada nadzorcza odwołała Pawła Kowtoniuka, który pełnił obowiązki prezesa zarządu. Powodem były wyniki oceny sposobu realizacji przez niego decyzji i poleceń rady. Rada poinformowała o utracie zaufania do jego zdolności do wykonywania powierzonych zadań i dalszego kierowania spółką.
Tymczasowo Energoatomem pokierował Ołeksandr Ostapoweć. Od wielu lat pracuje w energetyce jądrowej, w latach 2016–2019 kierował Zaporoską Elektrownią Jądrową, a następnie zajmował stanowiska kierownicze w Energoatomie. Jego zadaniem w okresie przejściowym jest zapewnienie stabilnego funkcjonowania spółki do czasu objęcia obowiązków przez nowe kierownictwo.
Moment na taką reorganizację jest trudny. Energoatom wchodzi w sezon grzewczy w warunkach wojny, a Zaporoska Elektrownia Jądrowa pozostaje pod okupacją. Dlatego od nowego systemu zarządzania będzie zależało znacznie więcej niż tylko podział stanowisk w zarządzie.