Ukrzaliznycia zmienia zasady z powodu alarmów

1 września 2026. W nocy Rosjanie przeprowadzili atak rakietami balistycznymi na lokomotywownię i inne obiekty Ukrzaliznyci w Kijowie. Zginęło siedem osób. Jedna z hal lokomotywowni została doszczętnie zniszczona, wybuchły pożary, a z powodu uszkodzeń infrastruktury na dwóch odcinkach szlaku kolejowego czasowo wstrzymano ruch.

Atak ten był kolejnym z serii uderzeń, przez które kolej coraz częściej musi mierzyć się z wielogodzinnymi opóźnieniami. Przyczyną są nie tylko uszkodzenia torów i pozostałej infrastruktury. Ze względu na zagrożenie pociskami balistycznymi i odrzutowymi dronami pociągi trzeba zatrzymywać na trasie, a w niektórych przypadkach pasażerów – ewakuować z wagonów na kilka godzin dosłownie w szczerym polu.

Ukrzaliznycia nie wstrzymuje przy tym ruchu automatycznie po ogłoszeniu alarmu lotniczego. Decyzje są podejmowane w zależności od konkretnego zagrożenia: jeśli dotyczy ono określonego pociągu lub odcinka trasy, skład może zostać zatrzymany na stacji albo na bezpiecznym odcinku szlaku. Ostatnio takich przypadków jest jednak tak wiele, że wywołują efekt domina: opóźnienie jednego pociągu zaburza rozkład kolejnych.

Skutki były szczególnie dotkliwe pod koniec sierpnia. Po kolejnych atakach i licznych alarmach dziesiątki pociągów notowały rekordowe opóźnienia – od 8 do 15 godzin. Żadnego z połączeń przy tym nie odwołano. Aby szybciej przywracać pociągi do rozkładu, Ukrzaliznycia zaczęła stosować tak zwane „skracanie” tras: pociąg nie pokonuje ostatniego odcinka swojej trasy, a pasażerowie przesiadają się do innego składu. Klasa wagonów może się różnić od tej wskazanej na bilecie – spółka wykorzystuje tabor, który w danym momencie jest dostępny w lokomotywowni.

Opóźnienia powodują jeszcze jeden problem – tłok na dworcach. Pod koniec sierpnia na Dworcu Centralnym w Kijowie podczas alarmów jednocześnie czekały setki pasażerów. Ludzie przebywali w przejściu podziemnym, na schodach, peronach, w budynku dworca i na placu przed dworcem. Jedna z pasażerek opowiadała, że przyjechała z dzieckiem na dworzec około godz. 15:00 na pociąg, który miał odjechać o 16:50, ale przewidywaną godzinę odjazdu przesunięto na około drugą w nocy.

Właśnie dlatego rząd postanowił zmienić zasady funkcjonowania kolei podczas długotrwałych alarmów lotniczych. Po naradzie Ministerstwa Odbudowy, Ukrzaliznyci, Kijowskiej Miejskiej Administracji Wojskowej oraz dowództwa wojskowego przygotowano szereg zmian, które mają jednocześnie ograniczyć ryzyko dla pasażerów i zapobiec paraliżowi ruchu.

Jednym z głównych rozwiązań jest całodobowe funkcjonowanie dworców. Obecnie podczas alarmów dostęp do części infrastruktury dworcowej może być ograniczany, przez co duże grupy pasażerów gromadzą się w schronach i przejściach. Całodobowy tryb pracy ma umożliwić osobom, których pociągi są opóźnione o kilka godzin, pozostanie na dworcach i oczekiwanie na wznowienie ruchu w bezpieczniejszych warunkach.

Drugi kierunek to rozproszenie pociągów i pasażerów. Proponuje się między innymi unikanie sytuacji, w których kilka pociągów jednocześnie przyjeżdża na sąsiednie perony. Dzięki temu w jednym miejscu nie będą gromadzić się w tym samym czasie setki ludzi i kilka składów pasażerskich, co podczas ataku rakietowego lub dronowego stanowi dodatkowe zagrożenie.

Kolejna zmiana dotyczy skrócenia czasu wsiadania i wysiadania. Po odwołaniu alarmu kolej musi jak najszybciej wznawiać ruch, ponieważ każde dodatkowe opóźnienie rozchodzi się dalej po całej sieci. W warunkach podwyższonego zagrożenia władze rozważają również uproszczenie niektórych procedur kontroli, aby pasażerowie mogli szybciej dostać się do pociągów.

Równolegle przygotowywany jest zróżnicowany system alarmowania, uzależniony od charakteru zagrożenia. W praktyce chodzi o odejście od jednakowej reakcji systemu transportowego na każdy alarm lotniczy. Kolej już działa według podobnej zasady: pociągi są zatrzymywane nie z powodu samego ogłoszenia alarmu, lecz na podstawie informacji o bezpośrednim zagrożeniu na konkretnej trasie. Teraz planowane jest rozszerzenie i sformalizowanie tego podejścia.

Osobno omawiana jest zmiana zasad obowiązywania godziny policyjnej w Kijowie i obwodzie kijowskim. Chodzi przede wszystkim o pasażerów pociągów, którzy z powodu wielogodzinnych opóźnień przyjeżdżają do stolicy w nocy i w praktyce nie mają możliwości dotarcia do domu w czasie obowiązywania ograniczeń. Ostateczne zasady takiego rozwiązania nie zostały jeszcze ustalone – muszą zostać uzgodnione z wojskiem.

Zmiany mogą objąć także transport miejski. Podczas alarmu lotniczego kijowskie metro nie przewozi pasażerów przez mosty ani odkrytymi odcinkami linii, przez co połączenie między lewym a prawym brzegiem Dniepru zostaje w praktyce przerwane, a na lewym brzegu część linii przestaje kursować. Kijowska Miejska Administracja Państwowa rozważa możliwość uruchamiania podczas długotrwałych alarmów dodatkowych autobusów na trasach odpowiadających naziemnym odcinkom metra oraz zwiększenia liczby pojazdów kursujących między lewym a prawym brzegiem.

Dopóki nowe zasady nie zostaną wprowadzone, Ukrzaliznycia stara się rekompensować pasażerom skutki wielogodzinnych zakłóceń. Podczas sierpniowych opóźnień spółka tymczasowo udostępniła bezpłatnie płatne poczekalnie, na dworcach działały „Punkty Niezłomności”, a pasażerom zapewniano wodę i herbatę. Na trasach, na których opóźnienia przekraczały pięć godzin, Ukrzaliznycia wspólnie z World Central Kitchen organizowała posiłki.

Pasażerowie, którzy z powodu opóźnienia zrezygnowali z podróży lub nie mogli wsiąść do pociągu, mogą otrzymać zwrot pełnej ceny biletu za pośrednictwem systemu zwrotów reklamacyjnych. W tym celu należy złożyć elektroniczny wniosek, podać numer biletu i dane rachunku bankowego, dołączyć dokumenty potwierdzające oraz podpisać wniosek za pomocą Diia.Pidpys.

Zwrot pieniędzy rozwiązuje jednak tylko jeden z problemów. Pasażerowie będą musieli przyzwyczaić się do tego, że pociąg może zostać zatrzymany w połowie trasy, na ostatnim odcinku mogą zostać przesadzeni do innego składu, a godzina przyjazdu może przesunąć się o kilka godzin. Zadaniem Ukrzaliznyci jest teraz zapanowanie nad tą wojenną nieprzewidywalnością, tak aby każdy alarm nie uruchamiał lawiny opóźnień w całym kraju.

Wiktoria Czyrwa
Image by Bruno from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn