Mężczyźni poza ochroną UE?

11 czerwca 2026. Państwa UE prowadzą rozmowy na temat wyłączenia ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym spod ochrony wynikającej z dyrektywy o ochronie tymczasowej. Inicjatorem tej propozycji jest Ukraina – poinformował 4 czerwca unijny komisarz ds. spraw wewnętrznych i migracji, Magnus Brunner.

Rok temu w UE zakładano, że przedłużenie ochrony tymczasowej do marca 2027 roku będzie już ostatnim, a beneficjenci tego statusu w krajach UE będą stopniowo przechodzić na bardziej stabilne formy pobytu. W Polsce w tym celu wprowadzono uproszczoną ścieżkę – kartę pobytu CUKR. Wnioski można składać od maja.

Obecna sytuacja wygląda jednak inaczej. Nie wszystkie kraje zdążyły opracować odpowiednie rozwiązania, a przechodzenie Ukraińców na inne typy zezwoleń na pobyt odbywa się bardzo powoli. Natomiast masowe składanie wniosków o nowe dokumenty mogłoby dodatkowo obciążyć już przeciążone systemy krajowe. Dlatego jeszcze w marcu większość państw UE poparła przedłużenie ochrony tymczasowej dla Ukraińców o kolejny rok. Jednocześnie rozpoczęły się dyskusje nad szczegółami nowych rozwiązań.

Instytucje UE sygnalizują możliwość wprowadzenia pewnych ograniczeń, na przykład wobec ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym lub osób pochodzących z regionów mniej dotkniętych działaniami wojennymi. Polska, podobnie jak Niemcy i Szwecja, popiera wyłączenie z unijnej ochrony tymczasowej Ukraińców w wieku poborowym oraz osób, które nielegalnie opuściły Ukrainę, sprzeciwia się jednak ograniczeniom geograficznym.

Na początku czerwca przedstawicielka Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Migracji i Spraw Wewnętrznych, Corinna Ullrich, doprecyzowała, że ewentualne ograniczenia nie będą dotyczyć osób, które już korzystają z ochrony tymczasowej. Oznacza to, że ponad 1,15 mln ukraińskich mężczyzn objętych ochroną w UE – według danych Eurostatu – zachowa swój status.

Jak ustaliła „Europejska Prawda”, w dokumentach przygotowanych na posiedzenie Rady UE ds. wewnętrznych wskazano, że wyłączenie mężczyzn w wieku poborowym z dyrektywy o ochronie tymczasowej ma służyć „uniknięciu wyczerpywania ukraińskiego potencjału wojskowego oraz zachęceniu do powrotów i udziału w odbudowie kraju”.

Jednocześnie w UE dostrzega się potencjalne ryzyka takiego rozwiązania – w tym konieczność przestrzegania zasady niedyskryminacji, istotnej w kontekście praw człowieka. Zwraca się też uwagę na możliwe obciążenie krajowych systemów azylowych, jeśli osoby, którym odmówiono ochrony tymczasowej, zaczęłyby masowo składać wnioski o status uchodźcy, wskazując jako powód odmowę służby wojskowej.

Dodatkowym skutkiem takich zmian mógłby być również odpływ części ukraińskich pracowników, którzy po wybuchu wojny znaleźli zatrudnienie i na stałe wpisali się w europejski rynek pracy. W wielu krajach, w tym w Polsce, gdzie aktywność zawodowa uchodźców z Ukrainy należy do najwyższych w UE, mogłoby to pogłębić niedobory kadrowe w branżach już dziś zmagających się z brakiem pracowników, takich jak budownictwo, transport i logistyka, produkcja przemysłowa, handel, usługi oraz opieka nad osobami starszymi.

W maju – według danych Eurostatu – w Polsce przebywało 968 tys. obywateli Ukrainy objętych ochroną czasową, z czego 96 tys. to mężczyźni w wieku 18–65 lat. Liczba mężczyzn w wieku poborowym (23–60 lat) jest jeszcze mniejsza. To właśnie ta grupa może zostać objęta ewentualnymi zmianami.

Ostateczne przyjęcie decyzji spodziewane jest w lipcu, a w przypadku opóźnień związanych z okresem urlopowym – we wrześniu 2026 roku. Nie przewiduje się problemów z jej zatwierdzeniem, ponieważ nie wymaga ona jednomyślności – wystarczy większość kwalifikowana.

Tetiana Gomon
Image AI generated by Dawn Rose from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn