26 listopada 2025. Prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę, która aktualizuje standardy łączności mobilnej i porządkuje wymagania dotyczące jakości Internetu. Ustawa ma harmonizować ukraińskie przepisy ze standardami UE i precyzyjnie określa, jakie mają być kluczowe wskaźniki jakości mobilnego Internetu. W ten sposób państwo po raz pierwszy wprowadza jednoznaczne parametry, według których oceniana będzie praca operatorów komórkowych.
Podczas masowych blackoutów brak stabilnej łączności komórkowej i Internetu stał się jednym z najbardziej dotkliwych problemów dla Ukraińców i biznesu. Gdy prąd jest wyłączany na wiele godzin lub dni, ludzie tracą możliwość pracy, nauki, wezwania pomocy czy choćby poinformowania, że nic im nie jest. Biznes nie może wykonywać płatności, podłączać klientów do usług, a tysiące firm zostają faktycznie odcięte od świata. Teraz Ukraina próbuje systemowo rozwiązać ten problem.
Zgodnie z ustawą, prędkość transmisji danych staje się oficjalnym wskaźnikiem, według którego oceniana będzie praca operatorów. Wcześniej było to jedynie marketingową obietnicą, teraz zaś – konkretną normą, za naruszenie której organy nadzorcze mogą żądać wyjaśnień i wymagać poprawy sieci.
Szczególne miejsce w ustawie zajmuje wdrożenie europejskich standardów pomiaru jakości łączności. Ukraina przechodzi na metodologię ETSI – tę samą, według której działają kraje Unii Europejskiej. Kolejną zmianą jest wprowadzenie mechanizmu monitoringu obywatelskiego. Od teraz zwykli użytkownicy będą mogli uruchamiać pomiary prędkości na swoich smartfonach, a wyniki automatycznie trafiać będą do krajowego regulatora. Praktycznie zamienia to cały kraj w ogromną interaktywną mapę zasięgu. Problemowe strefy będą widoczne w czasie rzeczywistym, a operatorzy zyskają silniejszą motywację do szybkiego usuwania niedociągnięć.
Ustawa reguluje również kwestię krajowego roamingu. Ukraińcy już wcześniej mieli możliwość automatycznego przełączania się między sieciami w przypadku uszkodzenia stacji bazowych – i to właśnie często ratowało łączność w latach 2022–2023. Teraz mechanizm ten działać będzie na poziomie prawnym, gwarantując jego utrzymanie także po zakończeniu wojny. Dla wielu regionów to nie tylko kwestia wygody, ale i bezpieczeństwa – możliwość zadzwonienia do bliskich lub służb ratunkowych nie może zależeć od tego, która stacja akurat działa w pobliżu.
Istotną zmianą jest również fakt, że po zniesieniu moratorium na kontrole operatorzy ponownie są zobowiązani do potwierdzania zgodności z warunkami licencyjnymi. Jest to szczególnie ważne na terenach wiejskich, gdzie Internet często zanika albo funkcjonuje na granicy możliwości. Władze stawiają sobie za cel objęcie jakościowym zasięgiem standardu 4G 90 proc. dróg międzynarodowych i krajowych, a bez wzmocnienia kontroli nie byłoby to możliwe.
Na tym tle operatorzy aktywnie angażują użytkowników we wspieranie sieci podczas blackoutów. Chodzi o projekt „Generator łączności”, który pozwala właścicielom generatorów podłączać je do stacji bazowych operatorów mobilnych w razie całkowitego braku zasilania. Uczestnicy otrzymują za to rekompensatę – i ta wzrosła po pierwszych miesiącach testów programu. Właścicielom generatorów dieslowych zwraca się od 172 do 197 UAH za godzinę pracy w zależności od regionu, a benzynowych – od 287 do 330 UAH. Nie chodzi o wynajem sprzętu: właściciele sami tankują i obsługują generatory, a operatorzy zwracają koszty paliwa i utrzymania. Liczba chętnych rośnie – zwłaszcza po tym, jak okazało się, że pomaga to utrzymać stabilną łączność w rejonach, gdzie sieć jest najbardziej wrażliwa.
Wspólne wykorzystanie rezerwowych źródeł zasilania przez państwo, operatorów i obywateli faktycznie uzupełnia podstawową infrastrukturę łączności mobilnej. Ma to kluczowe znaczenie przede wszystkim dla wsi, przedmieść i regionów z niestabilnymi dostawami energii, gdzie sieć zwykle wyłącza się jako pierwsza.
W ten sposób nowa ustawa, choć nie zmienia sytuacji natychmiast, wyznacza jasne ramy, w których ma rozwijać się łączność komórkowa. Zdaniem inicjatorów dokumentu to pragmatyczny krok w stronę bardziej przewidywalnej i odpornej infrastruktury cyfrowej, która powinna działać stabilniej nawet w warunkach długotrwałych przerw w dostawach prądu.
Wiktoria Czyrwa
Image by Megan Rexazin Conde from Pixabay