12 grudnia 2025. Agencja ds. Poszukiwania i Zarządzania Aktywami (ARMA) ogłosiła konkurs na zarządzanie aktywami IDS Ukraine — jednego z największych producentów wody butelkowanej w kraju. Warunki naboru wzbudziły zastrzeżenia potencjalnych uczestników i postawiły szersze pytanie: na ile transparentnie państwo kształtuje zasady pracy z zajętymi aktywami.
ARMA rozpoczęła procedurę wyboru zarządcy aktywów IDS Ukraine po tym, jak majątek grupy został zajęty w ramach postępowań karnych i przekazany agencji do zarządzania. Chodzi o aktywa o strategicznym znaczeniu na rynku — spółkę posiadającą marki „Morszyńska” i „Myrhorodska”, rozbudowaną sieć produkcyjną i dystrybucyjną oraz istotny udział w rynku wody butelkowanej. Prawo nakłada na ARMA obowiązek nie tylko zachowania zajętego mienia, lecz także zapewnienia jego efektywnego funkcjonowania, tak aby przedsiębiorstwo nie traciło na wartości i nadal generowało przychody.
Konkurs na zarządzanie aktywami IDS Ukraine został publicznie zapowiedziany na szczeblu rządowym. Pod koniec listopada premier Julia Swyrydenko poinformowała, że państwo wystawia te aktywa do konkursu w celu wyłonienia zarządcy, co nadało całej procedurze dodatkowej wagi publicznej i politycznej.
Po ogłoszeniu konkursu jego warunki niemal natychmiast stały się przedmiotem dyskusji w środowisku biznesowym. Dokumentacja przewiduje szereg wymogów dotyczących doświadczenia, kondycji finansowej, zaplecza kadrowego oraz bazy materialno-technicznej potencjalnych uczestników. Formalnie kryteria te mają gwarantować, że zarządzanie tak dużym biznesem trafi do podmiotu o odpowiednich kompetencjach. Jednak część rynku zwraca uwagę, że łączne zastosowanie tych wymagań w istotny sposób zawęża krąg potencjalnych kandydatów.
Wśród kluczowych zastrzeżeń przedstawiciele biznesu wskazują wąską interpretację pojęcia „analogicznego doświadczenia”, wymogi dotyczące potwierdzenia określonych rodzajów działalności, które nie zawsze są bezpośrednio związane z zarządzaniem prawami korporacyjnymi. Zastrzeżenia budzą także formalne kryteria, które automatycznie eliminują spółki posiadające istotną ekspertyzę, lecz inną strukturę biznesową. Uczestnicy rynku podkreślają, że zarządzanie zajętymi aktywami ma swoją specyfikę i nie zawsze wymaga doświadczenia identycznego z operacyjną działalnością przedsiębiorstwa przekazywanego w zarząd.
Osobną uwagę rynek zwrócił na krótkie terminy przeprowadzenia konkursu: składanie dokumentów ograniczono do około dwóch tygodni, a sam aukcyjny etap procedury zaplanowano już na grudzień.
Firmy składające skargi do Komitetu Antymonopolowego w związku z dyskryminującymi warunkami konkursu podkreślają, że ich celem nie jest zablokowanie procedury, lecz obrona zasad równego dostępu i przejrzystości. Przedstawiciele biznesu zaznaczają, że ustanawianie wymogów pozbawionych jasnego racjonalnego uzasadnienia tworzy wśród potencjalnych uczestników poczucie nieprzewidywalności reguł gry. W efekcie rynek odbiera sygnał o podwyższonych ryzykach regulacyjnych i prawnych związanych z udziałem w zarządzaniu zajętymi aktywami, podczas gdy państwo ryzykuje utratę części profesjonalnych i konkurencyjnych zarządców.
Poza samymi warunkami konkursu środowisko biznesowe zwraca uwagę również na kontekst prawny uruchomienia procedury. Analitycy i prawnicy publicznie wskazują, że aktywa IDS Ukraine mogą nie być w pełni przygotowane do przekazania w zarząd — chodzi m.in. o brak protokołu zdawczo-odbiorczego, niepełną rynkową wycenę wszystkich aktywów grupy oraz przygotowanie warunków konkursu według obowiązujących zasad tuż przed wejściem w życie nowej ustawy o ARMA. Zdaniem ekspertów okoliczności te generują dodatkowe ryzyka, w tym możliwość późniejszego kwestionowania wyników konkursu przed sądami już po wyłonieniu zarządcy, co może prowadzić do niepewności prawnej po stronie zwycięzcy procedury.
Warto dodać, że konkurs na zarządcę IDS Ukraine odbywa się tuż przed wejściem w życie nowej ustawy o ARMA, która od 2026 roku ma zmienić podejście do zarządzania zajętym mieniem, wzmocnić wymogi przejrzystości oraz ograniczyć konflikty interesów. W tym sensie rynek traktuje sytuację wokół konkursu jako test zdolności instytucji do adaptacji do nowej logiki działania jeszcze przed formalnym startem reformy.