Zadowolić MFW, nie zrazić biznesu

9 lutego 2026. Ukraina znalazła się między dwoma biegunami. Z jednej strony – warunki podatkowe MFW, od których spełnienia zależy uzyskanie około 8 mld USD finansowania. Z drugiej – obawy małego biznesu, który boi się, że nowe zasady, w szczególności obowiązkowa rejestracja VAT, mogą sprawić, że część działalności stanie się nierentowna. W tych warunkach rząd stara się znaleźć rozwiązanie kompromisowe.

Aby uzyskać finansowanie, Ukraina musi spełnić cztery warunki podatkowe. Pierwszy – rewizja zasad bezcłowego importu przesyłek międzynarodowych z faktycznym zniesieniem progu zwolnienia w wysokości 150 EUR. Drugi – wprowadzenie mechanizmu opodatkowania dochodów osób fizycznych uzyskujących przychody za pośrednictwem platform cyfrowych, z obowiązkiem przekazywania przez te platformy informacji organom podatkowym według modelu zbliżonego do europejskiej dyrektywy DAC7. Trzeci – określenie parametrów obowiązywania składki wojennej na poziomie 5 proc. po zakończeniu stanu wojennego. Czwarty – wniesienie przez rząd do parlamentu projektu ustawy o obowiązkowej rejestracji dla przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą (FOP), których obrót w ciągu ostatnich 12 miesięcy przekroczył 1 mln UAH – obecny próg obowiązkowej rejestracji jako podatnika VAT.

Najbardziej wrażliwym elementem pakietu jest właśnie ten ostatni punkt. W pierwszej wersji projektu ustawy Ministerstwo Finansów proponowało zobowiązać FOP-y z rocznym obrotem powyżej 1 mln UAH do rejestracji jako podatnicy VAT od 1 stycznia 2027 roku.

W 2024 roku obrót powyżej tego poziomu zadeklarowało około 660 tysięcy FOP-ów spośród około 1,7 mln podatników jednolitego podatku. Przy takich parametrach liczba podatników VAT mogłaby wzrosnąć z obecnych około 250 tysięcy do ponad 1 miliona. Szacowany potencjalny dodatkowy efekt fiskalny wynosi około 40 mld UAH w 2027 roku.

Jednocześnie skala zmiany oznacza wielokrotny wzrost obciążeń administracyjnych. Przejście na VAT wiąże się z rejestracją faktur podatkowych, ewidencją podatku naliczonego, przestrzeganiem terminów sprawozdawczości oraz ryzykiem sankcji za naruszenie procedur. Dla znacznej części drobnych przedsiębiorców, którzy działają bez rozbudowanego wsparcia księgowego, oznacza to dodatkowe koszty administracyjne. Ze strony państwa kwestia dotyczy technicznej zdolności administracji podatkowej do obsługi gwałtownego wzrostu liczby podatników VAT. Po optymalizacji zatrudnienie w Państwowej Służbie Podatkowej wynosi około 1,8 tys. pracowników w centrali oraz 19,3 tys. w organach terenowych. Już teraz koszty modernizacji oprogramowania do administrowania VAT szacowane są na około 180 mln UAH.

Biznes zwraca również uwagę na skutki strukturalne. Próg 1 mln UAH został ustalony ponad dziesięć lat temu w innych warunkach makroekonomicznych. W tym czasie nominalne obroty wzrosły i znaczna część przedsiębiorców formalnie przekraczających ten limit nie jest średnim biznesem pod względem skali działalności.

W przypadku wprowadzenia obowiązkowej rejestracji VAT część przedsiębiorców może próbować ograniczać obroty, zmieniać strukturę organizacyjną lub dzielić działalność. Jeśli przedsiębiorca pracuje z klientami końcowymi, nie zawsze będzie mógł po prostu podnieść ceny o 20 proc. – może to zmniejszyć popyt, dlatego część podatku będzie musiał pokryć z własnego zysku. Jeśli natomiast współpracuje z firmami, status podatnika VAT staje się niemal obowiązkowy, lecz oznacza bardziej złożoną księgowość i dodatkowe koszty. W efekcie dla wielu FOP-ów jest to nie tylko nowy podatek, lecz zmiana modelu działania albo z mniejszym zyskiem, albo z wyższymi cenami, albo z ograniczeniem wzrostu.

W rządzie i parlamencie dostrzegają wszystkie te ryzyka, dlatego nie spieszą się z wniesieniem projektu pod obrady, próbując znaleźć równowagę między zobowiązaniami międzynarodowymi a interesami biznesu. Z jednej strony rząd ma świadomość, że bez spełnienia warunków podatkowych program MFW nie zostanie zatwierdzony, a wraz z nim może zostać zagrożone wsparcie finansowe UE na lata 2026–2027, którego wartość szacuje się do 90 mld EUR. Dla budżetu jest to krytyczne: już od drugiego kwartału 2026 roku kraj potrzebuje regularnych wpływów zewnętrznych, ponieważ pierwszy kwartał tradycyjnie pokrywany jest z nadwyżek przechodnich i wewnętrznych przesunięć.

Z drugiej strony władze starają się złagodzić najbardziej wrażliwą normę – obowiązkową rejestrację VAT dla FOP-ów. Obecnie dyskutowane jest podniesienie rocznego progu obrotu do 2–4 mln UAH. Punkt odniesienia na poziomie około 85 tys. EUR odpowiada minimalnemu poziomowi dozwolonemu przez ustawodawstwo UE. Daje to możliwość formalnego zachowania kierunku harmonizacji z europejskimi zasadami, ale jednocześnie znacząco ogranicza liczbę przedsiębiorców objętych reformą, a tym samym jej efekt fiskalny.

Kolejnym sposobem, dzięki któremu rząd próbuje zyskać czas, jest rozdzielenie formalnego spełnienia wymogu od jego faktycznego wdrożenia. Dla MFW na tym etapie wystarczy wniesienie projektu ustawy do parlamentu. Samo wprowadzenie VAT dla FOP-ów przewidziane jest dopiero od 2027 roku. Oznacza to, że decyzję należy pokazać teraz, a realne konsekwencje dla przedsiębiorców mogą nastąpić dopiero za dwa lata.

Z pozostałymi wymaganiami MFW sytuacja wydaje się prostsza. Jeśli chodzi o zniesienie zwolnienia z cła przy imporcie międzynarodowych przesyłek o wartości do 150 EUR, to w przypadku przyjęcia zmian wszystkie przesyłki importowe będą opodatkowane niezależnie od ceny. Dla budżetu oznacza to poszerzenie bazy podatkowej: znaczna część drobnego importu, która obecnie przechodzi bez VAT i cła, zacznie przynosić dochody. Według szacunków rządu mowa o dziesiątkach miliardów hrywien potencjalnych wpływów w średnim okresie.

Argument władz polega na wyrównaniu warunków konkurencji. Ukraińscy sprzedawcy płacą podatki od każdej transakcji, podczas gdy towary z zagranicznych marketplace’ów często trafiają do kraju w ramach preferencyjnego progu. Po zniesieniu limitu różnica w obciążeniu podatkowym między handlem krajowym a importem online zmniejszy się.

Jednocześnie decyzja ta nieuchronnie wpłynie na cenę części towarów dla konsumentów, ponieważ podatki są wliczane w koszt zakupu. Dlatego norma ta jest mniej emocjonalnie wrażliwa niż VAT dla FOP-ów, lecz również wymaga politycznego poparcia w parlamencie.

Osobny blok dotyczy dochodów uzyskiwanych za pośrednictwem platform cyfrowych. Chodzi o osoby pracujące poprzez serwisy internetowe: kierowców taksówek, kurierów, sprzedawców na marketplace’ach, wykonawców usług na platformach cyfrowych. Istota zmian polega na tym, że same platformy mają przekazywać organom podatkowym informacje o dochodach swoich użytkowników. Oznacza to przeniesienie kontroli z pojedynczego przedsiębiorcy na operatora usługi.

W odróżnieniu od VAT dla FOP-ów norma ta nie zmienia stawek podatkowych i nie wprowadza nowego podatku. Raczej doprecyzowuje mechanizm administrowania i ma na celu uczynienie poboru podatków bardziej zautomatyzowanym. Dlatego uznawana jest za mniej konfliktową część pakietu.

Najmniej dyskusyjna wśród wymagań wydaje się norma dotycząca utrzymania 5% składki wojennej. Nie chodzi o nowy podatek, lecz o zachowanie obowiązującej stawki również po zakończeniu stanu wojennego. Jednocześnie sam fakt, że składka nie zostanie automatycznie zniesiona po wojnie, oznacza utrwalenie obciążenia podatkowego na dłuższy okres, niż wcześniej oczekiwano.

Wszystkie te zmiany planuje się połączyć w jeden projekt ustawy, aby szybciej przeprowadzić je przez parlament i jednocześnie spełnić kilka warunków MFW. W tej części rząd demonstruje gotowość do działania bez istotnej rewizji uzgodnień, w przeciwieństwie do kwestii VAT dla FOP-ów, gdzie nadal trwa poszukiwanie kompromisu.

Wiktoria Czyrwa
Image by Julita from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn