19 grudnia 2025. Ministerstwo Finansów skierowało do publicznych konsultacji projekt ustawy, który zmienia zasady funkcjonowania małego biznesu objętego uproszczonym systemem opodatkowania. O ile dotychczas FOP-y mogły rejestrować się jako podatnicy VAT dobrowolnie, w zależności od potrzeb działalności, o tyle teraz taka rejestracja stanie się obowiązkowa dla przedsiębiorców z grup 1-3, których roczne przychody przekraczają 1 mln UAH.
W Ministerstwie Finansów podkreśla się, że nowe rozwiązania nie oznaczają utraty przez FOP-a statusu podatnika w systemie uproszczonym — chodzi wyłącznie o dodatkowy podatek i nowy poziom administracji, obejmujący faktury VAT, sprawozdawczość elektroniczną oraz ryzyko blokowania dokumentów. W uzasadnieniu resort wprost opisuje model dla trzeciej grupy: po osiągnięciu progu 1 mln UAH stawka podatku jednolitego dla FOP-a z grupy 3 (5 proc.) zostaje obniżona do 3 proc., ale pojawia się obowiązek płacenia VAT.
Inicjatywa resortu jest częścią zobowiązań Ukrainy w ramach współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Wprowadzenie obowiązkowej rejestracji FOP-ów jako podatników VAT przewidziano w Krajowej Strategii Dochodów do 2030 roku, przyjętej przez rząd pod koniec 2023 roku, a rejestracja i dalsze uchwalenie odpowiedniego projektu ustawy zostały określone jako jeden ze strukturalnych „kamieni milowych” nowego programu MFW. Rząd liczy, że realizacja tych warunków pozwoli utrzymać dostęp do finansowania zewnętrznego w warunkach wojny.
Kluczową nowością jest obowiązkowy VAT dla podatników systemu uproszczonego po przekroczeniu relatywnie niskiego progu obrotu. Ministerstwo Finansów doprecyzowuje, że obowiązek nie będzie dotyczył tych, którzy w danym roku nie przekroczą 1 mln UAH; FOP staje się podatnikiem VAT w momencie, gdy jego roczne dochody przekroczą ten poziom.
Projekt ustawy przewiduje też odrębny wyjątek dla tzw. e-rezydentów — zagranicznych przedsiębiorców, którzy nie mieszkają w Ukrainie, lecz mają prawo prowadzić tu działalność zdalnie w ramach specjalnego programu państwowego. Dla e-rezydentów z trzeciej grupy, niezależnie od wysokości rocznego obrotu, obowiązek płacenia VAT nie będzie miał zastosowania.
Dlaczego Ministerstwo Finansów nalega na zmianę? W dokumentach towarzyszących resort opisuje obecny model jako nierówny: przy tej samej cenie rynkowej towaru lub usługi podatnik VAT odprowadza podatek do budżetu,
podczas gdy niebędący podatnikiem VAT przedsiębiorca w systemie uproszczonym — według logiki ministerstwa — uzyskuje przewagę konkurencyjną. Dodatkowym argumentem jest bodziec do „szarych” zakupów: dla firm, które nie są podatnikami VAT, kupowanie z podatkiem staje się „nieopłacalne”, ponieważ nie mają prawa do odliczenia podatku naliczonego, a więc ten podatek staje się częścią ich kosztu własnego. Stąd wniosek, że obowiązkowy VAT dla FOP-ów powinien sprawić, iż schematy związane z kontrabandą i handlem podrobionymi towarami staną się mniej opłacalne ekonomicznie.
Ilu przedsiębiorców obejmą zmiany i jaki będzie efekt dla budżetu?
Według wyliczeń Ministerstwa Finansów w 2024 roku w systemie uproszczonym działało 1,76 mln FOP-ów, z czego 660,2 tys. osiągało dochody powyżej 1 mln UAH — około 37,5 procenta. Łączna suma ich dochodów wyniosła 2,271 bln UAH. Wprowadzenie VAT dla tej grupy resort szacuje na dodatkowe 40,1 mld UAH wpływów rocznie. Jednocześnie administrowanie rozwiązania będzie wymagało dodatkowych wydatków państwa (m.in. na funkcjonowanie organów podatkowych i rozwiązania IT) w wysokości 179,8 mln UAH rocznie, tak więc „efekt netto” według wyliczeń ministerstwa wynosi około 39,9 mld UAH.
Osobnym wątkiem dyskusji jest praktyczna strona VAT. Dla konsumenta oznacza on 20 proc. na paragonie, natomiast dla przedsiębiorcy kwota do zapłaty to różnica między „zobowiązaniem podatkowym” a „podatkiem naliczonym”. Biznes, który stanie się podatnikiem VAT, musi prowadzić ewidencję operacji, rejestrować faktury VAT i pracować w systemach elektronicznych, w których możliwe są blokady faktur oraz późniejsze procedury ich odblokowania.
Kluczowe zastrzeżenie biznesu dotyczy właśnie złożoności administrowania VAT. Chodzi nie tylko o obciążenie finansowe, lecz przede wszystkim o konieczność pełnej księgowości, rejestracji i odblokowywania faktur VAT, pracy z elektronicznymi systemami administracyjnymi, a także ryzyko kar i wstrzymania działalności z powodu formalnych błędów. W środowisku biznesowym podkreśla się, że dla mikro- i małych firm o ograniczonych zasobach takie wymogi mogą okazać się nieproporcjonalne i w praktyce podważyć samą ideę systemu uproszczonego.
Osobno zaznacza się, że zaproponowany próg 1 mln UAH jest dyskusyjny i nie odzwierciedla realnej struktury małego biznesu. W wielu branżach o wysokich obrotach i niskiej marżowości — handlu detalicznym, gastronomii, usługach — przekroczenie tego poziomu nie oznacza przejścia do segmentu średnich przedsiębiorstw. W takich warunkach przedsiębiorcy stają przed wyborem: podnosić ceny i tracić klientów, pracować na minimalnej rentowności albo szukać nieformalnych modeli działalności.
Przedsiębiorcy ostrzegają, że bez uproszczenia procedur nowe wymogi mogą wypchnąć biznes do szarej strefy i doprowadzić do wzrostu rozliczeń gotówkowych, ograniczenia płatności bezgotówkowych oraz zamknięcia części FOP-ów. To z kolei może negatywnie odbić się na dochodach budżetów lokalnych, dla których podatek jednolity jest jednym z kluczowych źródeł finansowania.
Środowisko biznesowe podkreśla, że walka z nadużyciami powinna mieć charakter adresowany: z jasnymi kryteriami dzielenia biznesu, kontrolą opartą na analizie ryzyka i koncentracją na dużych strukturach, które maskują się jako mały biznes. Wprowadzenie VAT dla FOP-ów o wysokich obrotach postrzegane jest jedynie jako jedno z możliwych narzędzi, a nie uniwersalne rozwiązanie. Zdaniem biznesu takie zmiany wymagają pogłębionej analizy skutków regulacyjnych, technicznej gotowości organów podatkowych, odpowiedniego okresu przejściowego oraz szerokich programów edukacyjnych dla przedsiębiorców.
Czas jednak jeszcze jest: w tekście projektu ustawy wskazano datę wejścia w życie — 1 stycznia 2027 roku. Do tego momentu dokument musi przejść konsultacje publiczne, zostać zatwierdzony przez rząd, zarejestrowany w parlamencie, przegłosowany przez deputowanych i podpisany przez prezydenta. Rozmówcy wśród deputowanych już teraz wyrażają wątpliwości co do istnienia wystarczającej liczby głosów w Radzie podczas przyjmowania tak niepopularnej decyzji. Jednocześnie przyznają, że bez niej bardzo trudno będzie znaleźć dodatkowe źródła zasilania budżetu.
Wiktoria Czyrwa
Image by Mohamed Hassan from Pixabay