4 września 2020 r. Ukraina i Turcja zmierzają do stworzenia sojuszu strategicznego w sferze gospodarki i handlu. Pierwszym sektorem pogłębionej współpracy stanie przemysł obronny. To podsumowanie wizyty Oleha Uruskiego, wicepremiera Ukrainy w Turcji.

Pierwszym krokiem może być stworzenie wspólnych przedsiębiorstw lub współpraca poszczególnych firm w obu krajach w zakresie budowy samolotów, produkcji opancerzenia, budowy pocisków rakietowych, walki radioelektronicznej, optoelektroniki i budowy silników – zaznaczył Uruski.

Wicepremier dodał, iż w tej chwili nie chodzi o transfer technologii. Współpraca dotyczyć będzie wspólnego produktu, złożonego z komponentów, które mogą być wytwarzane częściowo w Ukrainie, a częściowo w Turcji. Przykładowo ukraińska strona może produkować silniki do dronów, a turecka – podwozia dronów.

Jednym z kluczowych projektów ostatnich lat jest produkcja silników АІ-450 przez „Ivchenko-Progress” dla tureckich bezzałogowych statków powietrznych Akinci. Dotąd przekazano już 12 silników. W opracowaniu znajduje się też projekt bezzałogowego samolotu myśliwskiego. Planuje się, iż masa statku wyniesie do 3,5 tony, a maksymalna wysokości lotu  12 km. Samolot będzie mógł osiągnąć prędkość ponad 900 km/h dzięki zmodernizowanym silnikom Al-25TLТ produkowanymi przez Ivchenko-Progress. Sterowanie statkiem odbywać będzie za pomocą systemów satelitarnych.

Trwają również rozmowy o kooperacji w zakresie produkcji nowego samolotu An-178. Strony rozpatrują jednocześnie kilka możliwości współpracy. Wcześniej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Turcji wyraziło zainteresowanie zakupem gotowych maszyn. Z kolei, Oleksandr Los – Prezes GP Antonow, podczas swojej ostatniej wizyty do Turcji zaproponował wspólną produkcję. Andrij Sibicha – ambasador Ukrainy w Turcji zaznaczył, że „negocjacje będą kontynuowane nie tylko na szczeblu politycznym, ale również na szczeblu ekspertów technicznych. Czekamy na decyzję ze strony tureckiej. Produkcja An-178 może odbywać się na terytorium Turcji”. Na razie strony jeszcze nie doszły do porozumienia w sprawie podziału kosztów. Na przeszkodzie temu projektowi stają też obawy Turcji przed jego negatywnymi konsekwencjami dla współpracy z Rosją w dziedzinie przemysłu obronnego.

Valentyn Honcharenko