Konkurencja dla polskiej logistyki

10 sierpnia 2026. DB Cargo Full Load Solutions otworzyło przedstawicielstwo w Kijowie. Niemiecki operator chce rozwijać przewozy między Ukrainą a Unią Europejską i już dziś przygotowuje się do obsługi przyszłej odbudowy kraju. Z polskiej perspektywy warto potraktować tę decyzję jako sygnał ostrzegawczy. Ukraina jest naszym bezpośrednim sąsiadem, a Polska dysponuje infrastrukturą i spółkami, które powinny dawać jej naturalną przewagę w obsłudze tych potoków. Sama geografia jednak nie wystarczy.

Nowe przedstawicielstwo DB Cargo FLS, działającego w strukturach TRANSA Spedition GmbH, ma być lokalnym centrum koordynacji transportu i logistyki. Jego zadaniem będzie rozwijanie połączeń między Ukrainą a pozostałą częścią Europy, organizacja przewozów kolejowych i multimodalnych oraz współpraca z miejscowymi partnerami.

DB Cargo nie ukrywa przy tym, że patrzy dalej niż na bieżącą wymianę handlową. Firma przygotowuje się do przyszłej odbudowy Ukrainy, która może oznaczać ogromne zapotrzebowanie na transport materiałów budowlanych, maszyn, urządzeń i produktów przemysłowych. To ważna informacja również dla polskiego rynku.

To przewaga, której nie można zmarnować. Polska znajduje się w wyjątkowej sytuacji. Mamy bezpośrednią granicę z Ukrainą, doświadczenie w obsłudze przewozów wschód–zachód, PKP LHS z linią szerokotorową sięgającą w głąb kraju oraz Euroterminal Sławków, umożliwiający przeładunek i dalszą dystrybucję towarów na rynku europejskim. To aktywa, których wielu zachodnioeuropejskich konkurentów po prostu nie posiada.

Nie oznacza to jednak, że ładunki związane z handlem z Ukrainą, a w przyszłości z jej odbudową, automatycznie trafią do Polski. O ich obsługę już trwa rywalizacja, a przewagę będą zdobywać ci operatorzy, którzy odpowiednio wcześnie zbudują relacje z ukraińskimi przedsiębiorstwami, poznają lokalny rynek i przygotują konkretne, konkurencyjne rozwiązania logistyczne.

Decyzja DB Cargo o otwarciu biura w Kijowie dobrze pokazuje sposób myślenia konkurencji. Niemiecki operator nie czeka, aż proces odbudowy rozpocznie się na dużą skalę. Buduje swoją pozycję już teraz.

Rynek trzeba zdobywać, a nie na niego czekać. DB Cargo działa w Ukrainie od ponad czterech lat. Firma realizowała przewozy kolejowe do i z tego kraju, uczestniczyła w organizacji transportów humanitarnych i działaniach związanych z unijnymi Korytarzami Solidarności, rozwijała współpracę z Ukrzaliznycią oraz stworzyła Competence Center Ukraine.

Otwarcie przedstawicielstwa w Kijowie jest więc kolejnym etapem konsekwentnie realizowanej strategii. „Otwarcie naszego nowego biura w Ukrainie podkreśla nasze zaangażowanie w logistykę cywilną. Będziemy łączyć Ukrainę z Europą i konsekwentnie dostosowywać nasze usługi logistyczne do potrzeb związanych z odbudową kraju” – podkreśla Christian Jeck, szef DB Cargo FLS.

Dla polskiej branży transportowej płynie z tego dość prosta lekcja. Bliskość Ukrainy, infrastruktura szerokotorowa i terminale są ogromnym atutem, ale przewaga geograficzna nie jest dana raz na zawsze.

Jeżeli nie będziemy aktywnie zabiegać o ukraińskie ładunki, budować relacji z tamtejszym biznesem i tworzyć konkurencyjnych korytarzy transportowych, zrobią to inni. A kiedy wielkie potoki związane z odbudową Ukrainy rzeczywiście się pojawią, może się okazać, że najważniejsze relacje biznesowe, kontrakty i łańcuchy logistyczne zostały zbudowane wcześniej.

W logistyce samo położenie na mapie nie gwarantuje sukcesu. Trzeba jeszcze umieć wykorzystać je szybciej niż konkurencja.

Dariusz Kostrzębski
Image by moerschy from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn