9 sierpnia 2020 r. Ministerstwo Sprawiedliwości Ukrainy ogłosiło plan wielkiej wyprzedaży więzień. Już wystawiono na sprzedaż Irpiński Ośrodek Karny niedaleko Kijowa.

W ramach projektu pilotażowego na sprzedaż wystawiono szereg obiektów systemu penitencjarnego, w tym zakłady karne i areszty śledcze. Pilotażowymi miastami będą Kijów, Lwów i Odessa. Ogólnie planuje się sprzedać ponad 100 obiektów na terenie całej Ukrainy.

Denys Maluśka, Minister Sprawiedlwiości Ukrainy, poinformował, że kluczową wartością tych obiektów dla inwestorów jest możliwość pozyskania dużych działek z już zainstalowaną infrastrukturą inżynieryjną. Takie zakłady zazwyczaj mają dość atrakcyjną lokalizację, gdyż znajdują się w centralnych dzielnicach miast. Jednocześnie minister podkreślił, że program nie oznacza amnestii dla więźniów, a jedynie sprzedaż niewykorzystywanych obiektów. Sprzedaż będzie odbywać w ramach otwartych aukcji elektronicznych za pośrednictwem systemu „ProZorro”.

Niektórzy eksperci krytykują jednak inicjatywę ministra. Jewhen Zacharow, dyrektor charkowskiej grupy ochrony praw człowieka, zaznaczył, że pomysł Maluśki nie jest nowy i że podobny projekt sprzedaży więzień nie powiódł się w 2014 r., kiedy nie było kupców na te obiekty. Jego zdaniem, tym razem będzie tak samo.

Z roku na rok budżet systemu penitencjarnego rośnie. W 2014 r. było to ok. 2,5 mld UAH, a w 2017 r. kwota wzrosła już do 4,1 mld UAH. Natomiast w 2019 r. wydatki z budżetu na te stanowiły ponad 6,5 mld UAH. Minister Maluśka spodziewa się, że pieniądze uzyskane w ramach sprzedaży nieruchomości zostaną skierowane na rozbudowywanie nowych zakładów, a część środków trafi do skarbu państwa.

W maju br. Ministerstwo Sprawiedliwości rozpoczęło realizację jeszcze jednego projektu dotyczącego płatnych celi o podwyższonym komforcie. Propozycja jest skierowana do osób tymczasowo aresztowanych przebywających na terenie wybranych aresztów śledczych.  Do inicjatywy w tej chwili dołączyło się 19 aresztów śledczych, w tym we Lwowie, Kijowie, Połtawie i Charkowie. Ceny za taką usługę różnią się w zależności od zakładu i liczby osób w celi. Na przykład doba w „polepszonej” celi w Kijowie kosztuje 2 tys. UAH, tydzień – 8 tys. UAH, a miesiąc – 12 tys. UAH.

Minister Maluśka poinformował, iż na koniec lipca dochód uzyskany z płatnych celi wyniósł 318 tys. UAH. Najlepsze wyniki odnotowano w Kijowie, gdzie uzyskano prawie 250 tys. UAH z których sfinansowano remont 5 celi. Takie rezultaty są traktowane jako sukces, dlatego planuje się zwiększenie liczby zakładów uczestniczących w inicjatywie i dalsza jej realizacja.

Ponadto 24 lipca minister poinformował o wprowadzeniu możliwości zakupu certyfikatów prezentowych na ten rodzaj usług. Cena certyfikatu waha się w przedziale od 1 do 12 tys. UAH.  Informuje się, że już w pierwsze godziny zakupiono 4 certyfikaty na łączną kwotę 28 tys. UAH.

Natomiast Ludmyla Denisowa, Pełnomocnik Rady Najwyższej Ukrainy ds. praw człowieka, wystąpiła z krytyką tej inicjatywy. Jej zdaniem, płatne cele w aresztach śledczych naruszają konstytucyjne prawa i swobody obywateli oraz dyskryminują ze względu na majątek.

W tej chwili płatne cele są wdrażane pojedynczo w ramach pilotażowego projektu ministerstwa. Z kolei na rozpatrzenie rządu już przedstawiono projekt ustawy dot. współpracy z podmiotami prywatnymi w sprawie płatnych aresztów śledczych, który może zmienić cały system.

Valentyn Honcharenko