Myłowanow o zasobach ludzkich Ukrainy

19 października 2025. Prezydent Kijowskiej Szkoły Ekonomicznej (KSE) Tymofij Myłowanow w podkaście dla „Ukraińskiej Prawdy”: Widzę dwa scenariusze na najbliższe 10 lat dla Ukrainy. Pesymistyczny – pozostało tylko 10–15 milionów ludzi. Optymistyczny – migracja powrotna prowadzi nas do 35–40 milionów. Tak, jak w przypadku Izraela: odbudowa, przystąpienie do UE i poczucie celu mogą sprowadzić ludzi z powrotem do Ukrainy.

Kijowskie uniwersytety mają 1500-2000 dolarów na studenta. Rosja wydaje 4000 dolarów w przeciętnych szkołach i więcej w najlepszych. To z nich wyrastają jednostki technologiczne. Inwestujemy 3-5 razy mniej – i ryzykujemy, że będziemy mieli mniej inżynierów, przywódców i dowódców, którzy będą uczyć się na krwi, a nie w salach lekcyjnych.

Musimy wygrać tę wojnę i bronić niepodległości. 10-15-latkowie, którzy będą budować Ukrainę, potrzebują pełnych środków na edukację.

Finansowanie mamy zbyt małe i mamy zbyt wiele uniwersytetów – potrzebujemy mniej uniwersytetów i więcej funduszy dla najlepszych studentów. Wojna przyspieszyła drenaż mózgów do Polski i USA.

Pytanie: Czyli wojna przyspieszyła drenaż mózgów?

Myłowanow: Nie do końca, ale to bolesny paradoks. Po 2014 r. niektórzy nadal wyjeżdżali do Moskwy – teraz nikt tego nie robi. Kiedyś metropolia wysysała talenty; Teraz niektórzy z nich działają przeciwko nam. Ukraińcy muszą zostać – musimy tu stworzyć warunki.

Pytanie: Skąd Ukraina weźmie specjalistów dla silnego przemysłu obronnego?

Myłowanow: Albo staniemy się mądrzejsi i będziemy się uczyć, albo zaimportujemy talenty – i to będzie kolejna Ukraina. Edukacja jest kluczowa: buduje inżynierów, liderów, pracowników. Przyszłość nie jest stała – my ją definiujemy, albo inni to zrobią.

Pytanie: Czy Ukraina powinna już teraz przyciągać zagranicznych specjalistów, a kiedy niedobór stanie się krytyczny?

Myłowanow: To już się dzieje – nawet w wojsku są jacyś obcokrajowcy. Krytycznie brakuje nam wykwalifikowanych ludzi. Są tylko dwa rozwiązania: sprowadzić talenty lub wyszkolić własnych.

Priorytet pierwszy – przetrwać wojnę.

Priorytet drugi – zbudowanie wydajnej gospodarki na poziomie UE: ograniczenie biurokracji, reforma prawa pracy i prawa podatkowego oraz usunięcie starych barier, które wciąż powstrzymują Ukrainę.

Pytanie: Dlaczego ogromna rosyjska machina państwowa wydaje się działać, podczas gdy nasza zawodzi?

Myłowanow: To mit – ich system też jest zepsuty.

Gdyby nie kradli, mieliby więcej dronów i byliby dokładniejsi. Ich nieudolność jest zrodzona z Związku Radzieckiego. Ukraina stoi, bo Zełenski się nie poddał.

Red.

Zdjęcie: Tymofij Myłowanow w Warszawie, podczas konferencji ReBuild Ukraine, listopad 2024.

Facebook
Twitter
LinkedIn