17 września 2025. Jak wynika z projektu budżetu państwa na 2026 rok sytuacja finansowa państwowego operatora pocztowego – „Ukrposzty” – jest krytyczna, a spółka znajduje się na granicy defaultu. Jednocześnie sama firma zapewnia, że żadnego defaultu nie będzie: problemy wynikają z metodologii Narodowego Banku Ukrainy, a „Ukrposzta” ma zasoby do stabilnej pracy i nadal inwestuje w infrastrukturę.
W projekcie budżetu państwa na 2026 rok, w załączniku „Informacja o ryzykach fiskalnych”, rząd wprost wskazuje na krytyczny stan finansowy „Ukrposzty”. Przedsiębiorstwo realizujące strategiczne dla kraju funkcje drugi rok z rzędu kończy działalność z dużymi stratami. W 2024 roku strata wyniosła ponad 413 mln UAH po prawie 800 mln UAH w 2023 roku.
Płynność spada, presja zadłużeniowa rośnie: zobowiązania przewyższają aktywa o ponad 3,7 mld UAH, współczynnik płynności obniżył się do 0,63, a dług do aktywów osiągnął 98 procent.
Pomimo inwestycji w modernizację logistyki, realizowanych z kredytów EBOiR i EBI, prognozy rządu nie napawają optymizmem. Scenariusz bazowy jeszcze dopuszcza osiągnięcie zysku w najbliższych latach, ale alternatywny i negatywny malują zupełnie inny obraz — nowe straty, całkowity brak wpływów do budżetu w 2026 roku i dalsze pogorszenie sytuacji. Rząd ostrzega wprost: ryzyko defaultu jest realne i nasila się z powodu obciążenia długiem.
Dodatkowym czynnikiem presji są plany rządu stworzenia banku inkluzji finansowej właśnie na bazie „Ukrposzty” – poprzez przekazanie jej znacjonalizowanego PINbanku. Idea polega na wykorzystaniu rozbudowanej sieci oddziałów operatora pocztowego do świadczenia podstawowych usług finansowych dla ludności. Jednak Narodowy Bank Ukrainy sprzeciwił się: sam PINbank jest deficytowy, nie ma modelu biznesowego, narusza normy kapitałowe i może jedynie pogłębić problemy finansowe „Ukrposzty”.
Regulator zaproponował nawet rezygnację z licencji, aby zatrzymać dalsze „przejadanie” kapitału. Według obliczeń NBU, od 2022 do 2024 roku „Ukrposzta” osiągnęła 2,5 mld UAH strat, a kapitalizacja spadła 13-krotnie — z 2,8 mld do 0,2 mld UAH.
NBU oceniało minimalną potrzebę dokapitalizowania na 826 mln UAH już w maju 2025 roku, nazywając to jednym z kluczowych ryzyk dla całego systemu finansowego kraju.
Jednocześnie w samej „Ukrposzcie” kategorycznie nie zgadzają się z tymi wnioskami. W odpowiedzi na oświadczenia NBU spółka podkreśliła, że działa stabilnie i nadal inwestuje we własną infrastrukturę, a default jej nie grozi. Według szefa Igora Smilianskiego, na 1 czerwca 2025 roku kapitał spółki przekraczał 4 mld UAH, jednak po tym, jak Narodowy Bank Ukrainy zmienił metodologię obliczeń, wskaźnik gwałtownie zmalał i stał się ujemny — około minus 600 mln UAH. Chodzi o nowy porządek księgowy NBU, zgodnie z którym z kapitału wykluczane są niektóre pozycje, m.in. przeszacowania i aktywa niematerialne. Kierownictwo firmy uważa, że taka metodologia sztucznie pogarsza wyniki finansowe, ponieważ realny bilans „Ukrposzty” wskazuje na posiadanie aktywów i działającego biznesu.
W „Ukrposzcie” podkreślają, że EBITDA w 2024 roku przekroczyła 650 mln UAH, a straty wynikają głównie z różnic kursowych i amortyzacji nakładów inwestycyjnych na modernizację logistyki.
Smiliansky uważa historię z defaultem za wymyśloną i wiąże ją z niechęcią do dopuszczenia „Ukrposzty” na rynek bankowy. Podkreślił również, że nawet hipotetyczna potrzeba dokapitalizowania na 826 mln UAH nie stanowi zagrożenia dla systemu finansowego Ukrainy i nie może zachwiać stabilnością makroekonomiczną.
„Niestety NBU nie dostosował swojego ustawodawstwa do realiów i Ukrposzta oraz lombard są regulowane w ten sam sposób, dlatego pojawiają się takie pytania. Jak upewnić się, że historia jest wymyślona? Spójrzcie na budżet — nie ma tam ani jednej pozycji na dokapitalizowanie Ukrposzty” – stwierdził Smiliansky.