1 lipca 2025. Od dziś w Ukrainie oficjalnie obowiązuje nowy standard napięcia w sieci elektrycznej — 230/400 V zamiast dotychczasowych 220/380. To krok w stronę integracji z europejskimi normami energetycznymi. Co się zmieni, jak wpłynie to na codzienne życie Ukraińców i jakie otwiera perspektywy dla energetyki?
Komisja Regulacji Energetyki i Usług Komunalnych (NKREKP) już w kwietniu uchwaliła rozporządzenie zmieniające standardowe napięcie nominalne. Zgodnie z nim napięcie jednofazowe dla gospodarstw domowych wyniesie 230 V, a w sieciach trójfazowych — 400 V.
Zmiana oparta jest o nowy standard DSTU EN 50160:2023, zharmonizowany z europejskim EN 50160, obowiązujący od 1 marca br. Nowe wartości wpisano także do Kodeksu systemów dystrybucyjnych.
Jak wyjaśnia NKREKP, to niezbędny krok dla harmonizacji z normami UE i integracji Ukrainy z siecią ENTSO‑E. Większość krajów europejskich już dawno stosuje standard 230 V.
Jak działa system? W domach użytkownicy mają do czynienia z napięciem fazowym — teraz 230 V (wcześniej 220 V). W przemyśle i domach z silniejszymi odbiornikami (płyty grzewcze, pompy) używane będzie napięcie trójfazowe — 400 V.
Stacje transformatorowe w miastach i wsiach obniżają wysokie napięcie 10 kV do wartości użytkowej. Do tej pory było to 380 V (co fizycznie daje 220 V po konwersji √3); teraz wyprowadzone napięcie wyniesie 400 V, czyli 230 V w gniazdku.
Transformacja jest zautomatyzowana i — jak zapewnia Ukrenergo — nie wymaga żadnych działań ze strony konsumentów, nie powinna też powodować awarii.
Według eksperta energetycznego Andrija Herusa, formalizacja nowego standardu pozwala jasno określić ramy techniczne dla producentów i dostawców, a także zwiększa odpowiedzialność operatorów systemów dystrybucyjnych za jakość dostaw. Nowe normy dopuszczają wahania napięcia w granicach 207–253 V (±10% od 230 V). Dla porównania, stary GOST przewidywał tylko ±5% tolerancji.
Taki szeroki zakres ułatwia pracę operatorom i sprzyja rozbudowie smart grids, integracji magazynów energii, mikrogeneracji i infrastruktury e‑mobility. Nowoczesne liczniki, działając w nowych normach, będą bardziej dokładne i przejrzyste w rozliczeniach.
Analityk energetyczny Ołeksandr Charczenko również uspokaja konsumentów: prawie wszystkie dzisiejsze urządzenia domowe działają w zakresie 220–240 V. Zmiana z 220 na 230 V nie zagraża żadnej nowoczesnej technice — ani telewizorowi, ani bojlerowi, ani komputerowi. Wręcz przeciwnie, stabilne napięcie to gwarancja bezpieczeństwa elektroniki.
Dla użytkowników na wsi lub w starych blokach mieszkalnych ta zmiana może stać się impulsem do modernizacji wewnętrznej instalacji elektrycznej. Jeśli napięcie „spada” tam do poziomu 190–200 V, operatorzy systemów dystrybucyjnych są teraz zobowiązani szybciej reagować na skargi, ponieważ wartości poniżej 207 V są oficjalnie uznawane za naruszenie norm. To daje konsumentowi formalne prawo do żądania odszkodowania.
W „Ukrenergo” podkreślają, że w ramach tego przejścia stopniowo będzie prowadzona modernizacja liczników. Przestarzałe modele, które nie są przystosowane do precyzyjnej pracy w zakresie 207–253 V, będą wycofywane z eksploatacji. Zastąpią je nowe elektroniczne urządzenia pomiarowe, które już uwzględniają europejskie wymagania dotyczące jakości zasilania.
Pozwoli to nie tylko dokładniej rejestrować zużycie, ale też uniknąć sytuacji z błędnym naliczaniem opłat w przypadku niestabilnego napięcia. W przyszłości może to otworzyć drogę do powstania nowego segmentu — rynku usług związanych z jakością dostaw energii elektrycznej.
Z kolei konsultant ds. reform energetycznych Ihor Tynnyj podkreśla, że samo wdrożenie europejskiego standardu to za mało. Bez wsparcia państwa, czy przejrzystych regulacji taryfowych i inwestycji dla operatorów systemów dystrybucyjnych, część kraju – szczególnie wiejskie obszary – może zostać na starym napięciu. Na modernizację stacji transformatorowych, sieci i systemów monitoringu potrzeba dziesiątek miliardów hrywien.
Jednak nowe normy otwierają też spore perspektywy.
Po raz pierwszy Ukraina technicznie spełnia wymagania UE dla przyłączenia zdecentralizowanych źródeł: elektrowni słonecznych, mikrosieci, rozwiązań off‑grid dla biznesu i gospodarstw domowych. Zdaniem ekspertów to mocny argument dla inwestorów zagranicznych, bo oferuje jasne ramy techniczne do współpracy.
Wiktoria Czyrwa
Image by Michal Jarmoluk from Pixabay