31 października 2021.  Ukraina i Turcja zamierzają podpisać umowę w wolnym handlu w lutym 2022 roku- poinformował na stronie Atlantic Council Dmytro Kułeba, Minister Spraw Zagranicznych Ukrainy.

Ta zapowiedź sfinalizowania ważnej umowy gospodarczej jest także wyborem natury politycznej. Turcja będącą członkiem NATO ma skłonność do prowadzenia samodzielnych polityk regionalnych. W regionie Morza Czarnego Turcja powstrzymuje dążenia Rosji do zwiększania jej wpływów i nie uznała aneksji Krymu przez Rosję.

Minister Kułeba poinformował o terminie podpisania umowy tuż po ważnym wydarzeniu natury militarnej. Wojska ukraińskie w Donbasie, w odpowiedzi na ostrzał ze strony prorosyjskich separatystów, wykorzystały „w celu bojowym” tureckiego drona Bayraktar. Drona użyto do ataku po raz pierwszy od wybuchu konfliktu na wschodzie Ukrainy w 2014 roku.  Była to odpowiedź na ostrzał z haubic separatystów, w wyniku którego dwóch ukraińskich żołnierzy zostało rannych, jeden z nich zmarł. Sztab armii Ukrainy poinformował, że dron nie przekraczał linii rozgraniczenia stron i pociskiem kierowanym zniszczył jedną haubicę.  Ostrzał ze strony separatystów w tym rejonie został przerwany.

O potrzebie zawarcia umowy o wolnym handlu pomiędzy Ukrainą i Turcją mówi się od 2012 roku. Sprawy nabrały przyspieszenia za prezydentury Wołodymyra Zełenskiego.

W ostatnich latach rosną obroty handlowe między obu krajami. W 2020 roku osiągnęły poziom 5 mld USD. Eksperci podkreślają, że podpisanie umowy o wolnym handlu może podwoić obroty do 10 mld USD. Znacząca jest już współpraca przemysłów zbrojeniowych obu krajów. Turecki biznes widzi możliwości inwestowania w energię odnawialną, przemysł farmaceutyczny i telekomunikację. Relacje gospodarcze wzmacnia wymiana turystyczna. W 2021 r.  Turcja była adresem docelowym aż 44 proc. Ukraińców, którzy wyjechali na wypoczynek za granicę. Do końca bieżącego roku Turcja będzie gościć 2 miliony turystów z Ukrainy.

Zbliżenie turecko- ukraińskie można by zdyskontować w ramach projektu Trójmorza. Jak promować współpracę gospodarczą w regionie Adriatyk- Bałtyk- Morze Czarne zapominając o dwóch ważnych krajach- o Turcji i Ukrainie? Wyjaśnienie, że projekt Trójmorza jest adresowany przede wszystkim do państw członkowskich UE nie przekonuje. Warunkiem współpracy gospodarczej jest przecież dostępność infrastruktury transportowej. Trudno projektować sprawne połączenia pomiędzy Morzami Bałtyckim i Czarnym bez Ukrainy i Turcji. Szwedzkie porty Gavle i Norrköping ogłosiły niedawno, że są zainteresowane tym, aby stać się ostatecznym celem trasy, która połączy Morze Czarne i Morze Bałtyckie.

Może więc czas na praktyczną i geopolityczną korektę idei Trójmorza?

Dariusz Szymczycha