29 stycznia 2021. Rada Najwyższa ponownie nie powołała Jurija Witrenki  na stanowisko pierwszego wicepremiera, ministra energii Ukrainy. Tym razem branżowa komisja Rady poparła jego kandydaturę.

Wieczorem, 28 stycznia, Witrenko napisał na Facebooku: „Zostałem zaproszony do pomocy. Miałem bardzo różne osobiste plany. Zrozumiałem głębię problemów i brak rozwiązań, które zadowoliłyby wszystkich. Zdawałem sobie sprawę z ryzyka politycznego. Wiedziałem, ile brudu się na mnie dzieje. Ale zrozumiałem odpowiedzialność wobec kraju. Bez patosu, po prostu zrozumiałem, że trudno będzie mi wyjaśnić moim dzieciom, dlaczego odmówiłem przyjęcia tak odpowiedzialnego stanowiska i pomocy krajowi w tak trudnym dla niej czasie. Więc szczerze próbowałem. I nie wstydzę się rozliczać za to, co udało mi się zrobić w ciągu miesiąca, z bardzo ograniczonymi uprawnieniami. Ponadto była to okazja, aby uzyskać bardzo cenne doświadczenie urzędnika. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy mnie wspierali. Dziękuję za zaufanie, za współpracę“.

Czy te słowa są zapowiedzią odejścia Jurij Witrenki z rządu?

Przypomnijmy jego rządową „epopeję”.

17 grudnia 2020 r. Rada Najwyższa nie poparł mianowania byłego dyrektora wykonawczego Naftogazu  Witrenki na pierwszego wicepremiera- ministra energii. Lecz Gabinet Ministrów Ukrainy mianował Witrenkę pierwszym wicepremierem i pełniącym obowiązki ministra energii na nadzwyczajnym posiedzeniu 21 grudnia 2020 r.  Na posiedzeniu Rady Najzyższej 28 stycznia 2021 r.  Witrenko ponownie nie został powołany na stanowisko pierwszego wicepremiera – ministra energii. Za jego kandydaturą zagłosowało 204 posłów, 45 głosowało przeciw, 62 wstrzymało się od głosu, 38 nie głosowało.

Dlaczego zabrakło wymaganej większości?

W ciągu miesiąca pracy w rządzie Witrenko podjął trudne tematy, których rozstrzygnięcie narusza poczucie bezpieczeństwa różnych oligarchów.  Mają oni swoje sfery wpływów, by nie napisać „koła parlamentarne” w ramach rządzącej frakcji Sługa Ludu. Witrenko podjął kwestię wysokich, trudnych do zniesienia dla sporej części indywidualnych konsumentów, taryf za gaz ziemny. Zapowiedział nowe podejście do zakupu gazu . Wreszcie dał wyraźny sygnał, ze pora już skończyć z importem energii elektrycznej z Białorusi i Rosji oraz przyspieszyć synchronizację z ukraińskiego systemu energetycznego z systemem europejskim.

Sławomir Matuszak z Ośrodka Studiów Wschodnich kilka dni temu oceniał: „ Słabnięcie kontroli Biura Prezydenta nad frakcją Sługi Narodu wzmocniło – w porównaniu z pierwszym rokiem rządów Zełenskiego – wpływy grup oligarchicznych wewnątrz tego ugrupowania. Poza „grupą Razumkowa” widać wyraźnie frakcję orientującą się na Ihora Kołomojskiego (ok. 20–40 deputowanych w SN oraz kilkunastu z frakcji Za Przyszłość). W tym kontekście wymienia się również grupę Ilii Pawluka, liczącą maksymalnie 40 posłów, której przedstawiciele głosują na rzecz interesów Rinata Achmetowa. (…)

Przykładem wyniszczającej rywalizacji między Achmetowem i Kołomojskim może być walka o stanowisko ministra energetyki. Od kwietnia do listopada ub.r. osobą pełniącą obowiązki szefa w tym resorcie była Olha Busławiec, uznawana za postać powiązaną z Achmetowem. Oligarcha nie był jednak w stanie zapewnić wystarczającej liczby głosów do nominowania jej na stanowisko ministra. W grudniu Busławiec została zdymisjonowana, a o jej miejsce ubiegał się były dyrektor wykonawczy Naftohazu Jurij Witrenko (kandydat akceptowalny dla Kołomojskiego), jednak uzyskał w Radzie zaledwie 186 głosów, w tym tylko 153 z frakcji SN. Głosowanie to było tym bardziej znamienne, że w poparcie dla Witrenki osobiście zaangażował się Zełenski, co jest kolejnym dowodem słabnącego wpływu prezydenta na partię.”

James Brooke, były korespondent New York Timesa I Bloomberga w Moskwie, na swym ukraińskim blogu napisał właśnie:

Komunizm = władza sowiecka + elektryfikacja. Słynne dictum Lenina zrodziło budowę potężnej ukraińskiej elektrowni wodnej Dnipro, wówczas trzeciej co do wielkości elektrowni na świecie. Sześciu amerykańskich inżynierów zdobyło wtedy Order Czerwonego Sztandaru Pracy za swoją pracę w Zaporożu. Sto lat później Ukraina planuje zerwać więzy energii elektrycznej, które wiążą ją z Moskwą. W tym celu Ukraina potrzebuje dobrego sloganu, coś bardziej chwytliwego niż: „Integracja UE = ENTSO-E + Bursztyn”. Pomysły- coś, ktoś?”

Po głosowaniu nad kandydaturą Witrenki pojawia się też pytanie „pomysły- dla kogo?”

Dariusz Szymczycha