29 grudnia 2020. Prezydent Wołodymyr Zełenski, mocą swojego dekretu, zawiesił w czynnościach na dwa miesiące sędziego Sądu Konstytucyjnego Ołeksandra Tupickiego. Tupicki jest prezesem tego sądu.

Wniosek o zawieszenie sędziego Tupickiego skierowała do prezydenta prokuratura generalna. Wskazała, że Ołeksandr Tupicki jest podejrzany na podstawie artykułu 384 kodeksu karnego (wprowadzenie w błąd sądu lub innego upoważnionego organu) i artykułu 386 tegoż kodeksu (zmuszanie świadka do odmowy składania zeznań). Sprawę, w której pojawił się Tupicki,  wszczęto w 2013 r. w związku ze sprzeniewierzeniem aktywów zakładów energo- mechanicznych w obwodzie donieckim. Firma znajduje się obecnie na terytorium kontrolowanym przez tak zwaną Doniecką Republikę Ludową. Tupicki był wówczas szefem sądu apelacyjnego w Doniecku i według śledczych ułatwił w sądzie zawłaszczenie majątku zakładu.

Zanim prezydent podpisał dekret, zwołał w trybie nagłym Narodową Radę Bezpieczeństwa i Obrony. Chciał przedyskutować konsekwencje swej decyzji, gdyż Sąd Konstytucyjny podważył wcześniej prawo prezydenta do usuwania sędziów. „Podpisuję ten dekret, aby przywrócić sprawiedliwość i rozwiązać kryzys konstytucyjny”- oświadczył W. Zełenski.

Decyzja wpisuje się w działania prezydenta na rzecz przywrócenia w Ukrainie procedur antykorupcyjnych, które Sąd Konstytucyjny podważył swym postanowieniem z 27 października 2020 roku. Walka z korupcją jest jednym z głównych wskaźników wiarygodności Ukrainy w demokratycznym świecie i wobec międzynarodowych instytucji finansowych, wspierających gospodarkę tego kraju.

Dariusz Szymczycha