17 lipca 2026 r. Rada Najwyższa zatwierdziła nowy skład Gabinetu Ministrów z Serhijem Koreckim na czele. Jednocześnie przeprowadzono reorganizację rządu, na nowo rozdzielając kompetencje między poszczególne resorty. Część ministerstw odzyskała samodzielność, inne otrzymały nowe obszary odpowiedzialności. Proces tworzenia rządu wciąż jednak nie został zakończony – Rada Najwyższa ma jeszcze powołać „prezydenckich” ministrów obrony oraz spraw zagranicznych.
Jedną z najważniejszych zmian strukturalnych było przywrócenie odrębnego Ministerstwa Polityki Rolnej i Żywności. Dotychczas sprawy rolnictwa pozostawały w gestii Ministerstwa Gospodarki, Środowiska i Rolnictwa. Teraz ponownie wydzielono je do samodzielnego resortu.
W efekcie Ministerstwo Gospodarki przestało odpowiadać za sektor rolny. Zachowało natomiast kompetencje związane z ochroną środowiska i będzie funkcjonować jako Ministerstwo Gospodarki i Środowiska. Resort będzie odpowiadał za politykę gospodarczą, rozwój przedsiębiorczości, przyciąganie inwestycji oraz regulacje środowiskowe.
Kolejna istotna reforma dotyczy obszaru odbudowy kraju. Dotychczas kwestie infrastruktury, transportu, rozwoju wspólnot lokalnych i terytoriów oraz spraw osób wewnętrznie przesiedlonych były skupione w jednym dużym ministerstwie. Teraz kompetencje te zostały rozdzielone. Jeden resort będzie odpowiadał za rozwój wspólnot lokalnych, terytoriów i politykę wobec osób wewnętrznie przesiedlonych, natomiast drugi przejmie odpowiedzialność za infrastrukturę, transport oraz realizację projektów odbudowy. Tym samym rząd powrócił do bardziej wyspecjalizowanego modelu funkcjonowania administracji.
Mimo szeroko zakrojonej rekonstrukcji gabinetu kilku kluczowych ministrów zachowało swoje stanowiska. Ministrem finansów pozostaje Serhij Marczenko, który kieruje resortem od marca 2020 roku. Na stanowisku pozostanie również minister zdrowia Wiktor Laszko, sprawujący tę funkcję od 2021 roku. Bez zmian pozostali także Matwij Bidny, stojący na czele Ministerstwa Młodzieży i Sportu, oraz Denys Ulutin, który nadal będzie odpowiadał za politykę społeczną.
Niektórzy członkowie poprzedniego rządu zachowali swoje funkcje również na szczeblu kierowniczym. Denys Szmyhal pozostanie pierwszym wicepremierem i ministrem energetyki. Swoje stanowisko utrzymała także Tetiana Bereżna, która nadal będzie kierować blokiem humanitarnym jako wicepremier ds. polityki humanitarnej i minister kultury.
W nowym gabinecie nie brakuje jednak również nowych twarzy. Największe zainteresowanie budzi Ołeksandr Krawczenko, który objął stanowisko ministra gospodarki i środowiska. Przed rozpoczęciem pracy w administracji państwowej przez niemal 15 lat był związany z międzynarodową firmą konsultingową McKinsey & Company, gdzie przeszedł drogę od konsultanta do szefa ukraińskiego biura.
Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny Krawczenko współtworzył pierwszy kompleksowy plan powojennej odbudowy Ukrainy, a także uczestniczył – wraz z międzynarodowymi partnerami – w przygotowywaniu projektów reform gospodarczych. Z tego względu wielu ekspertów ocenia jego nominację jako wybór profesjonalnego menedżera z doświadczeniem w strategicznym planowaniu oraz współpracy z dużym międzynarodowym biznesem.
Nowym członkiem rządu został również Witalij Kim, który objął stanowisko ministra ds. weteranów. Przed nominacją przez ponad cztery lata kierował Mikołajowską Obwodową Administracją Wojskową, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych szefów regionów po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji. To pod jego kierownictwem Mikołajów przetrwał długotrwałą obronę i zmasowane ostrzały, a sam Kim dzięki otwartemu stylowi komunikacji stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci ukraińskich władz.
Na stanowisko wicepremiera ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej powołano Wsiewołoda Czencowa. W przeciwieństwie do większości swoich poprzedników nie jest on politykiem, lecz dyplomatą zawodowym. Od ponad dwóch dekad pracuje w strukturach ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Był ambasadorem Ukrainy w Niderlandach, a w ostatnich latach reprezentował swój kraj przy Unii Europejskiej w Brukseli. To właśnie tam bezpośrednio uczestniczył w negocjacjach dotyczących członkostwa Ukrainy w UE, polityki sankcyjnej oraz współpracy z instytucjami europejskimi.
Czencow zastąpił na tym stanowisku Tarasa Kaczkę, który w ostatnich latach odpowiadał za integrację europejską i należał do grona najważniejszych ukraińskich negocjatorów prowadzących rozmowy z Brukselą. Nie oznacza to jednak jego odejścia z życia publicznego. Prezydent zaproponował bowiem powierzenie mu funkcji przedstawiciela Ukrainy przy Unii Europejskiej. Ma on również zachować obowiązki przedstawiciela handlowego Ukrainy.
W praktyce oznacza to przeniesienie Kaczki z administracji rządowej do służby dyplomatycznej. Nadal będzie odpowiadał za negocjacje z Unią Europejską, w tym za kwestie handlowe, proces integracji europejskiej oraz otwieranie kolejnych klastrów negocjacyjnych.
Proces zmian kadrowych w administracji wykonawczej wciąż jednak nie dobiegł końca. Dotyczy to przede wszystkim dwóch tzw. resortów prezydenckich – Ministerstwa Obrony oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zgodnie z ukraińską konstytucją ich szefów powołuje Rada Najwyższa na wniosek prezydenta.
Po dymisji rządu swoje stanowisko opuścił również Andrij Sybiha. Prezydent nie przedstawił jednak dotąd kandydatury nowego ministra spraw zagranicznych. Oznacza to, że resort pozostaje bez pełnoprawnego szefa do czasu podjęcia odpowiedniej decyzji przez parlament. Według doniesień mediów Sybiha ma jednak zachować swoje miejsce w rządzie Serhija Koreckiego.
Inaczej wygląda sytuacja w Ministerstwie Obrony. O kulisach walki o ten resort eDialog pisał szerzej już wczoraj. Po kilku dniach spekulacji kadrowych Wołodymyr Zełenski poinformował, że powierzył pełnienie obowiązków ministra obrony pełniącemu obowiązki szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Jewhenowi Chmarze. Jednocześnie zapowiedział, że po zakończeniu niezbędnych procedur prawnych skieruje jego kandydaturę do Rady Najwyższej.
To sformułowanie nie jest przypadkowe. Zgodnie z Konstytucją Ukrainy ministra obrony powołuje parlament na wniosek prezydenta. Dlatego głowa państwa nie ogłosiła nominacji nowego ministra, lecz poinformowała o czasowym powierzeniu Chmarze kierowania resortem do momentu zakończenia procedury jego formalnego powołania.
Jewhen Chmara jest generałem majorem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, wieloletnim dowódcą Centrum Operacji Specjalnych „Alfa”, a od początku tego roku pełni obowiązki szefa SBU. W przeciwieństwie do swoich poprzedników nie jest cywilnym menedżerem ani politykiem, lecz generałem z doświadczeniem w dowodzeniu jednostkami specjalnymi.
Jeżeli jego kandydatura uzyska poparcie Rady Najwyższej, po raz pierwszy od wielu lat na czele Ministerstwa Obrony może stanąć osoba, która przeszła całą drogę służby w bojowych jednostkach specjalnych.
Prezentując nowy skład rządu, prezydent Wołodymyr Zełenski wskazał, że najważniejszym zadaniem gabinetu będzie przygotowanie kraju do nadchodzącej zimy. Podkreślił również, że Ukraina musi być gotowa na każdy możliwy rozwój wydarzeń. O tym, czy nowemu rządowi uda się zrealizować te cele, przekonamy się już podczas najbliższego sezonu grzewczego.
Wiktoria Czyrwa