12 kwietnia 2021. Przyszedł czas na publikację wyników finansowych spółek za 2020 rok. Bilanse największego pracodawcy w Ukrainie- Ukrzaliznyci i największego płatnika do budżetu państwa- Naftohazu Ukrainy wykazują stratę. Obie spółki należą do państwa.

Ukrzaliznycia, która zatrudnia ok. 370 000 osób, w 2020 r. odnotowała stratę netto w wysokości 11,9 mld UAH, podczas gdy w 2019 r. zysk wyniósł prawie 3 mld UAH. To był rok spowolnienia gospodarczego, wywołanego pandemią koronawirusa, co negatywnie odbiło się na operacjach UZ. Mniejsze więc były przychody ze sprzedaży i wyniosły 75,29 mld UAH w ubiegłym roku. W  2019 r. przychody ze sprzedaży były większe o wyniosły 90,35 mld UAH. Przewozy towarów spadły 10,3 proc. rok do roku, zaś przewozy pasażerskie spadły aż o 58, 3 proc.  Tak więc z ruchu pasażerskiego Ukrzaliznycia  otrzymała 4,13 mld UAH (w 2019 r. – 9,91 mld UAH), z transportu towarowego – 65,02 mld UAH (w 2019 r. – 72,49 mld UAH). Wpływ na to miały również znaczne wahania kursowe pieniądza, co spowodowało stratę netto z różnic kursowych w wysokości 5,5 mld UAH wobec 4,3 mld zysku netto UAH w 2019 roku.

Rok 2021 chyba nie będzie łatwiejszy dla Ukrzaliznyci. W marcu odwołano prezesa spółki Wołodymyra Zhmaka, którego powołano w sierpniu 2020 roku po to,  by przeprowadził znaczące reformy narodowego przewoźnika. W Radzie Najwyższej działa komisja śledcza zajmująca się sytuacją w Ukrzaliznyci. Jej przewodnicząca parę dni temu skrytykowała na Facebooku plan finansowy firmy na bieżący rok. Julia Griszina oceniła plan jako „fikcję”, gdyż opiera się na zawyżonych danych dotyczących ruchu kolejowego.

Nie zachwyca też ponoć sprawozdanie finansowe  Naftohazu Ukrainy, który jest największym płatnikiem i odpowiada za 11 proc.  wpływów budżetu państwa . Według informacji prasowych, na koniec 2020 r. Naftogaz wykazał 36,93 mld UAH straty, w porównaniu do 9,9 mld UAH dochodów w 2019 roku. W przypadku tej firmy pozycje finansowe, przepływy i rozliczenia są bardziej skomplikowane, jak to bywa w sektorze energetycznym.

Na Facebooku odezwał się szef tej firmy Andriej Kobolew. Zasugerował, że informacja o stratach jest nieprawidłowa, trzeba poczekać na oficjalną publikację sprawozdania finansowego ze wszystkimi załącznikami, wyjaśnieniami i komentarzami ze strony spółki. Nie napisał jednak, na czym polega przekłamanie mediów o wysokości straty.

(Red.)