19 października 2026. Cersanit i Barlinek całkowicie wstrzymują produkcję w Ukrainie. „W nocy z 11 na 12 września oraz z 15 na 16 października zakład w Zwiahelu stał się celem ataków dronów. W ich wyniku budynek oraz kluczowe elementy linii produkcyjnej uległy poważnym uszkodzeniom. Wszyscy pracownicy przebywający w tym czasie na terenie obiektu zostali bezpiecznie ewakuowani; nikt nie zginął ani nie odniósł obrażeń" — czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej firmy Cersanit.
„W obecnych warunkach nie jesteśmy w stanie zagwarantować bezpieczeństwa naszym pracownikom. Intensywne ataki, częste alarmy przeciwlotnicze i wynikające z nich ewakuacje (zdarzające się niekiedy kilka razy dziennie), a także okresowe przerwy w dostawach prądu i wahania napięcia, uniemożliwiają stabilne i bezpieczne prowadzenie działań. Bezpieczeństwo naszych ludzi jest dla nas najwyższym priorytetem i nie możemy narażać ich na niebezpieczeństwo" — czytamy dalej.
W związku z tym zarząd podjął decyzję o całkowitym zaprzestaniu produkcji w zakładzie Cersanit w Zwiahelu (w obwodzie żytomierskim). Po atakach 11 i 12 września, firma informowała o wstrzymaniu produkcji na co najmniej pół roku.
Firma Balinek, która także należy do Michała Sołowowa, podjęła decyzję o wstrzymaniu produkcji w swoim zakładzie w Winnicy. Jak wyjaśnia w komunikacie, obecna sytuacja w Ukrainie — intensywne ataki, częste alarmy powietrzne, związane z nimi ewakuacje, przerwy w dostawie energii elektrycznej oraz inne zagrożenia operacyjne — uniemożliwia zapewnienie stabilnej i bezpiecznej pracy.
„Bezpieczeństwo ludzi jest dla nas najważniejsze i nie możemy narażać ich na ryzyko. W obecnych warunkach nie jesteśmy w stanie zagwarantować bezpieczeństwa naszym pracownikom" — czytamy w oświadczeniu Barlinka.
Grupa Cersanit zatrudnia w regionie żytomierskim blisko 1000 osób. Barlinek zatrudnia w zakładzie w Winnicy ponad 700 osób.
Red.
Image by Gerd Altmann from Pixabay