Odbudowa Ukrainy w „pigułce”

Odbudowa Ukrainy to nie tylko naprawa zniszczeń wojennych, lecz przede wszystkim wieloletnia inwestycja rozwojowa. Unijny program Ukraine Facility uruchamia na ten cel 50 mld euro, a polscy przedsiębiorcy mogą sięgnąć po preferencyjne pożyczki z oprocentowaniem już od 1 proc rocznie. Problem w tym, że po środki trzeba umieć się zgłosić.

Skala potrzeb Ukrainy przerasta wyobraźnię. Straty gospodarcze rosną z każdym tygodniem wojny, a odbudowa kraju – według zgodnych szacunków instytucji międzynarodowych – pochłonie setki miliardów euro i potrwa dekady. Kluczowe pytanie nie brzmi już „skąd wziąć pieniądze", bo strumień finansowania został uruchomiony. Brzmi ono: kto i jak potrafi te pieniądze wykorzystać.

Taki właśnie praktyczny wymiar odbudowy był tematem mojego wystąpienia zaprezentowanego uczestnikom konferencji w Puławach organizowanej przez Polsko-Ukraińskie Centrum Gospodarcze.

Prezentacja skupia się na dwóch konkretnych narzędziach: europejskim programie Ukraine Facility oraz pożyczkach oferowanych przez Bank Ochrony Środowiska S.A. Oba mają jedną wspólną cechę: przekładają ogólny postulat „odbudowy" na konkretne mechanizmy, po które można sięgnąć już dziś.

Ukraine Facility – 50 mld euro na cztery lata

Ukraine Facility to strategiczny instrument Unii Europejskiej wspierający odbudowę, modernizację i rozwój Ukrainy. Na lata 2024–2027 przewidziano w nim 50 mld euro, z czego 33 mld euro stanowią pożyczki, a 17 mld euro to bezzwrotne dotacje (dane: Rada Unii Europejskiej). To największy pakiet wsparcia finansowego, jaki UE skierowała do pojedynczego państwa spoza Wspólnoty.

Program nie jest jednorazowym zastrzykiem gotówki, lecz mechanizmem powiązanym z reformami. Wypłaty są uzależnione od realizacji tzw. Planu Ukrainy – dokumentu określającego inwestycje i zmiany strukturalne, który Rada UE pozytywnie oceniła 14 maja 2024 r. Do połowy 2026 r. zatwierdzono siedem regularnych transz, a łączna kwota uruchomionych środków sięgnęła około 42 mld euro. Innymi słowy – program nie jest zapowiedzią, lecz działa.

Trzy filary jednego mechanizmu

Architektura Ukraine Facility opiera się na trzech filarach, z których każdy adresuje inny etap i inny typ potrzeb.

Pierwszy filar to bezpośrednie wsparcie finansowe dla ukraińskiego budżetu – w formie dotacji i pożyczek zasilających rządowy plan odbudowy. To on odpowiada za utrzymanie stabilności państwa i finansowanie kluczowych zadań publicznych.

Drugi filar, nazwany Ukraine Investment Framework, ma uruchamiać inwestycje publiczne i prywatne poprzez gwarancje budżetowe, instrumenty finansowe i operacje mieszane (blending). To właśnie tutaj otwiera się przestrzeń dla biznesu – także polskiego – ponieważ mechanizm ma mobilizować kapitał komercyjny, obniżając ryzyko przedsięwzięć realizowanych na terenie objętym skutkami wojny.

Trzeci filar obejmuje pomoc techniczną: wsparcie ukraińskiej administracji we wdrażaniu prawa unijnego i reform strukturalnych oraz wzmacnianie społeczeństwa obywatelskiego. To fundament, bez którego dwa pierwsze filary nie mogłyby działać skutecznie.

Środki z programu kierowane są przede wszystkim na odbudowę infrastruktury publicznej, rozwój przedsiębiorczości, modernizację gospodarki, wzmacnianie instytucji publicznych oraz reformy niezbędne do integracji Ukrainy z UE. Istotne jest to, że skuteczna odbudowa wymaga nie tylko środków na usuwanie zniszczeń wojennych, lecz przede wszystkim długofalowych inwestycji rozwojowych – tworzących miejsca pracy, wzmacniających konkurencyjność firm, budujących nowoczesną infrastrukturę i podnoszących atrakcyjność inwestycyjną regionów.

Pożyczka BOŚ

Ukraine Facility działa na poziomie makro. Dla pojedynczego polskiego przedsiębiorcy bardziej namacalnym narzędziem jest oferta krajowa – „Pożyczka na udział w odbudowie Ukrainy", której operatorem (partnerem finansującym) został Bank Ochrony Środowiska S.A.Warunki są wyraźnie preferencyjne. Maksymalna łączna wartość finansowania dla jednego przedsiębiorcy wynosi do 10 mln zł (z możliwością zaciągnięcia kilku pożyczek). Oprocentowanie ustalono na 2 proc. w wariancie podstawowym, 1,75 proc. dla podmiotów mających wcześniejsze doświadczenie współpracy z Ukrainą oraz 1 proc. dla inwestycji medycznych. Bank nie pobiera prowizji, a finansowanie może pokryć do 100 proc. wydatków, łącznie z podatkiem VAT.

Elastyczny jest również harmonogram spłat. Okres finansowania sięga 10 lat w standardzie i 12 lat w przypadku inwestycji infrastrukturalnych, z karencją do 12 miesięcy (a nawet do 24 miesięcy przy pożyczkach powyżej 5 mln zł obejmujących inwestycje budowlane). Środki można przeznaczyć m.in. na realizację kontraktów dla podmiotów ukraińskich, transport i logistykę, infrastrukturę, produkty medyczne, usługi przygotowawcze, import z Ukrainy oraz dostawy dla firm uczestniczących w odbudowie.

Warto znać źródło tych pieniędzy, bo tłumaczy ono charakter oferty. Program prowadzony jest z udziałem Banku Gospodarstwa Krajowego oraz Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, a jego kapitał pochodzi ze spłat pożyczek płynnościowych udzielonych w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój na lata 2014–2020 – tych samych, które w czasie pandemii służyły ratowaniu firm. Umowę uruchamiającą instrument podpisano 28 marca 2025 r., a początkowa pula środków wyniosła 70 mln zł, z możliwością jej zwiększenia. To rozwiązanie pokazuje, że publiczne pieniądze raz wprowadzone do obiegu mogą pracować powtórnie – tym razem na rzecz odbudowy sąsiada.

Nie tylko kapitał – także partnerstwo

Pieniądze są warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym. Odbudowa Ukrainy wymaga współdziałania samorządów, przedsiębiorstw, instytucji finansowych, organizacji biznesowych oraz partnerów międzynarodowych. Szczególne znaczenie ma tworzenie wspólnych, polsko-ukraińskich projektów inwestycyjnych, które łączą instrumenty wsparcia europejskiego i krajowego.

To perspektywa, w której Polska ma naturalną przewagę. Bliskość geograficzna, gęste już dziś powiązania gospodarcze i doświadczenie w absorpcji funduszy unijnych czynią z polskich firm potencjalnie pierwszoplanowego partnera odbudowy. Preferencyjne pożyczki, takie jak oferta BOŚ, obniżają barierę wejścia zwłaszcza dla wspólnych przedsięwzięć inwestycyjnych, infrastrukturalnych i środowiskowych realizowanych po obu stronach granicy.

Warto przygotować się, zanim ruszy fala wniosków

Największym wyzwaniem – jak wynika z przedstawionych powyżej danych – nie jest dziś dostępność środków, lecz gotowość do ich wykorzystania. Ukraińskie samorządy i przedsiębiorstwa potrzebują przygotowania: doradztwa, wymiany doświadczeń, budowania kompetencji projektowych i rozwijania współpracy z polskimi partnerami. Podobnie polskie firmy muszą nauczyć się poruszać w gąszczu instrumentów – od unijnych filarów Ukraine Facility po krajowe pożyczki preferencyjne.

Wniosek płynący z prezentacji jest jednoznaczny: odbudowa Ukrainy już się finansowo rozpoczęła, a mechanizmy wsparcia są realne i dostępne. Wygrają ci, którzy potraktują ją nie jako odległą zapowiedź powojennej przyszłości, lecz jako proces, do którego trzeba przygotować się dziś – kompetencjami, partnerstwami i konkretnymi projektami. Kapitał czeka. Pytanie brzmi, kto po niego sięgnie.

adw. dr Wojciech Piłat
Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej
Piłat i Partnerzy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych

Image by wal_172619 from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn