W przededniu piątej wojennej zimy

11 sierpnia 2026. Ukraina rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu grzewczego. W tym roku prace ruszyły wyjątkowo wcześnie: jeszcze przed zakończeniem poprzedniej zimy rząd polecił regionom opracować plany odporności na kolejny sezon. Powód jest oczywisty – Rosja najprawdopodobniej ponownie będzie próbowała pozbawić Ukraińców prądu i ciepła, atakując infrastrukturę energetyczną i komunalną.

Według danych Ministerstwa Rozwoju Wspólnot i Terytoriów na 1 sierpnia niezbędne prace przeprowadzono w 83,5 tys. budynków mieszkalnych, co stanowi 58 proc. planowanego zakresu. Placówki oświatowe, ochrony zdrowia i wychowania przedszkolnego są gotowe w niemal 63 proc., a niezbędne prace wykonano w ponad 60 proc. kotłowni. Do eksploatacji przygotowano ponad 10,4 tys. km sieci ciepłowniczych. W budynkach mieszkalnych remontowane są dachy, instalacje grzewcze i wodociągowe oraz sieci elektryczne. Jednocześnie samorządy gromadzą zapasy węgla, paliw płynnych, drewna opałowego i peletu.

W tym roku przygotowania nie ograniczają się jednak do zwykłych remontów. Władze zakładają, że zimą poszczególne miasta lub rejony mogą przez dłuższy czas pozostawać bez energii elektrycznej, dlatego głównym zadaniem jest zmniejszenie zależności systemów zaopatrzenia w ciepło i wodę od scentralizowanych dostaw prądu.

Przygotowania do nadchodzącej zimy rozpoczęły się właściwie jeszcze podczas poprzedniego sezonu grzewczego. W lutym ówczesny wicepremier ds. odbudowy Ołeksij Kułeba wskazał trzy główne kierunki działań: wzmocnienie ochrony infrastruktury krytycznej, wyposażenie przedsiębiorstw wodociągowych i ciepłowniczych w niezależne źródła energii elektrycznej oraz rozwój rozproszonego wytwarzania ciepła, które w razie potrzeby może zastąpić duże kotłownie. Już wtedy przedsiębiorstwa komunalne uruchomiły jednostki kogeneracyjne, kotłownie kontenerowe, a także instalacje gazoturbinowe i gazowe silniki tłokowe o łącznej mocy ponad 600 MW.

Prace kontynuowano latem. Obecnie samorządy dysponują 70 kotłowniami kontenerowymi o łącznej mocy 316 MW. W celu ochrony infrastruktury krytycznej powstają 453 obiekty inżynieryjno-techniczne, na które przeznaczono 22,2 mld UAH. Kolejnym zadaniem jest zapewnienie zasilania awaryjnego wodociągom, przepompowniom, kotłowniom i innym obiektom, bez których miasta nie będą mogły normalnie funkcjonować podczas długotrwałego blackoutu. Łączne zapotrzebowanie tych obiektów na generatory szacuje się na 1210,6 MW, z czego obecnie zabezpieczono 837,4 MW, czyli 69,2 procenta.

Do zimy osobno przygotowują się również duże miasta. W Kijowie na przykład odbudowę uszkodzonej infrastruktury zrealizowano w około 60 procentach. W ciągu roku miasto przeznaczyło 800 mln UAH na remont i modernizację rozdzielnic elektrycznych w budynkach mieszkalnych. W 2026 roku takie prace zaplanowano w 742 obiektach. Ponad 2 tys. budynków przeprowadziło już działania zwiększające odporność energetyczną w ramach programów miejskich i państwowych. Łącznie Plan Odporności Kijowa przewiduje 37 mld UAH na odbudowę, ochronę i budowę nowych mocy.

Przygotowania trzeba prowadzić z uwzględnieniem faktu, że Rosja już teraz próbuje utrudniać Ukrainie odbudowę systemu energetycznego. 10 sierpnia premier Serhij Korecki przeprowadził posiedzenie Sztabu Energetycznego, podczas którego analizowano różne scenariusze przebiegu nadchodzącej zimy oraz prognozowane bilanse energii elektrycznej i gazu. Osobno omawiano remonty mocy wytwórczych, dodatkową ochronę obiektów energetycznych oraz rezerwy paliwa i sprzętu.

„Skoncentrowałem uwagę wszystkich na priorytetach – ochronie obiektów infrastruktury krytycznej oraz tworzeniu rezerw paliwa i sprzętu niezbędnych do szybkiej odbudowy uszkodzonych obiektów. Określiliśmy, w jakich obszarach trzeba natychmiast przyspieszyć prace, biorąc pod uwagę intensyfikację i charakter rosyjskich ataków” – powiedział Korecki.

To właśnie rosyjskie ataki pozostają najbardziej nieprzewidywalnym czynnikiem nadchodzącego sezonu grzewczego. Jeszcze pod koniec lipca prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegał, że kolejna zima może być dla Ukrainy bardzo trudna z powodu ataków na sektor energetyczny.

Jednym z najważniejszych pytań jest to, czy wystarczy gazu. Szczególnie niebezpieczne są ataki na infrastrukturę wydobycia gazu w obwodach charkowskim i połtawskim, gdzie koncentruje się znaczna część ukraińskiej produkcji. Po zmasowanych atakach w ubiegłym roku wydobycie w niektórych okresach spadało o 40–50 procent. Powtórzenie takiego scenariusza oznaczałoby konieczność zwiększenia importu. Tu pojawia się kolejny problem – pieniądze. Według szacunków byłego szefa Ukrtransgazu Serhija Makohona zgromadzenie niezbędnych zapasów gazu przed zimą może wymagać 3–4 mld USD.

Jednak nawet wystarczające zapasy gazu same w sobie nie gwarantują ciepła w domach. Rosja może uszkodzić elektrociepłownie, kotłownie, podstacje elektroenergetyczne lub sieci, bez których dostarczenie ciepła do odbiorców będzie po prostu niemożliwe.

Eksperci Centrum Razumkowa zwracają uwagę także na inny problem: oficjalny „procent gotowości” nie pokazuje jeszcze, czy konkretny system ciepłowniczy jest w stanie funkcjonować podczas długotrwałej przerwy w dostawie energii elektrycznej.

Wśród słabych punktów wymieniają techniczną podatność scentralizowanych systemów ciepłowniczych, niedobór sprzętu rezerwowego i paliwa, problemy finansowe przedsiębiorstw ciepłowniczych oraz niewystarczające zabezpieczenie rezerwowe kluczowych urządzeń.

Dlatego równolegle z przygotowaniami państwa i miast Ukraińcy są już teraz zachęcani do zadbania o własną niezależność i awaryjne źródła zasilania – akumulatory, falowniki, powerbanki i generatory – oraz do zgromadzenia zapasu wody. Odkładanie takich zakupów do jesieni może oznaczać znacznie wyższe ceny, gdy zacznie się wzmożony popyt. Właścicielom domów jednorodzinnych zaleca się przygotowanie alternatywnego źródła ogrzewania, na przykład kotła na paliwo stałe oraz wcześniejsze zgromadzenie drewna opałowego lub innego paliwa.

Ukraina przygotowuje się już do piątej zimy w warunkach pełnoskalowej wojny. W tym czasie system energetyczny stał się znacznie bardziej odporny na ataki: rozwinęła się energetyka rozproszona, pojawiły się rezerwowe kotłownie i alternatywne systemy zasilania, a kraj zdobył doświadczenie w szybkim przywracaniu do pracy uszkodzonych obiektów. Rosja jednak również zmienia taktykę ataków. Dlatego w tym roku do możliwych przerw w dostawach prądu i ciepła z wyprzedzeniem przygotowują się nie tylko państwo i samorządy – zaleca się to również samym Ukraińcom.

Wiktoria Czyrwa
Image by Ilona Frey from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn