24 lipca 2026. Blisko 40 proc. pracujących w Polsce cudzoziemców wykonuje pracę wyłącznie na podstawie umów cywilnoprawnych. Wśród nich są tysiące kurierów i kierowców współpracujących z platformami cyfrowymi, w tym obywatelki i obywatele Ukrainy. Do 2 grudnia 2026 roku Polska musi wdrożyć unijną dyrektywę platformową, która może istotnie zmienić zasady wykonywania przez nich pracy.
Rynek pracy w Polsce coraz silniej opiera się na pracownikach z zagranicy. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że pod koniec stycznia pracę w Polsce wykonywało 1 mln 119 tys. cudzoziemców. Największą grupę stanowili obywatele Ukrainy – 67,7 proc. wszystkich pracujących cudzoziemców.
Jednocześnie czterech na dziesięciu pracujących cudzoziemców wykonuje pracę na podstawie umów cywilnoprawnych. W tej grupie znajdują się m.in. kierowcy i kurierzy współpracujący z platformami transportowymi i dostawczymi. Migranci stali się jednym z filarów polskiej gospodarki platformowej. To oni w dużej mierze dostarczają jedzenie, przewożą pasażerów i wykonują usługi, których organizacja w coraz większym stopniu odbywa się za pośrednictwem algorytmów.
Dla wielu cudzoziemców praca za pośrednictwem platform jest jednym z pierwszych źródeł dochodu po przyjeździe do Polski. Jak wskazują badacze z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego, praca platformowa może być źródłem elastycznego dochodu, ale jednocześnie wiąże się z dużą niestabilnością. Osoby pracujące na podstawie umów cywilnoprawnych nie korzystają z części uprawnień typowych dla stosunku pracy, takich jak płatny urlop wypoczynkowy, gwarancje dotyczące czasu pracy czy ochrona związana z rozwiązaniem umowy. Ich sytuacja może być również bardziej podatna na wahania popytu, zmiany algorytmów i decyzje platform dotyczące dostępu do aplikacji.
Co właściwie zmieni dyrektywa platformowa?
Dziś wielu kierowców i kurierów wykonuje pracę za pośrednictwem platform cyfrowych, ale formalnie nie jest ich pracownikami. Często są związani umową z partnerem flotowym lub innym pośrednikiem, który współpracuje z platformą. W praktyce oznacza to, że między aplikacją organizującą i kontrolującą sposób wykonywania usług a osobą, która faktycznie realizuje przejazdy czy dostawy, istnieje dodatkowy podmiot.
Taki model może utrudniać jednoznaczne określenie, kto jest faktycznym pracodawcą i kto ponosi odpowiedzialność za warunki wykonywania pracy. Tymczasem platforma może mieć istotny wpływ na codzienne funkcjonowanie kierowcy czy kuriera – ustalać zasady świadczenia usług, monitorować ich realizację, oceniać jakość pracy, wpływać na przydzielanie zleceń czy ograniczać dostęp do aplikacji.
Dyrektywa platformowa ma sprawić, że o statusie osoby wykonującej pracę za pośrednictwem platformy będzie decydować nie tylko formalna treść umowy, ale przede wszystkim rzeczywisty sposób organizacji pracy. Jeżeli w praktyce platforma sprawuje nad pracownikiem kontrolę i kieruje jego pracą w sposób charakterystyczny dla stosunku pracy, może powstać domniemanie, że taka osoba powinna być traktowana jak pracownik.
Dla cudzoziemców pracujących jako kurierzy i kierowcy może to oznaczać istotną zmianę. Uzyskanie statusu pracownika wiązałoby się z dostępem do większej liczby praw i zabezpieczeń, m.in. związanych z czasem pracy, urlopem czy ochroną w przypadku zakończenia współpracy. Jednocześnie zmiana ta może mieć znaczenie także dla ich stabilności zawodowej i sytuacji życiowej w Polsce, zwłaszcza jeśli praca platformowa jest ich głównym lub jedynym źródłem dochodu.
Jednocześnie przedstawiciele branży platformowej obawiają się nadmiernej regulacji i tzw. gold-platingu, czyli wprowadzania przez państwo członkowskie dodatkowych wymogów wykraczających poza unijne minimum. Branża wskazuje, że zbyt daleko idące regulacje mogą zwiększyć koszty działalności i ograniczyć elastyczność modelu platformowego. W skrajnym scenariuszu może to prowadzić do ograniczenia legalnej współpracy lub wypychania części aktywności do szarej strefy.
Dla Polski kluczowe będzie więc znalezienie równowagi między ochroną osób pracujących za pośrednictwem platform a utrzymaniem legalnego i elastycznego modelu świadczenia usług.Polska ma obowiązek wdrożyć dyrektywę do 2 grudnia 2026 r. Na kilka miesięcy przed upływem tego terminu proces legislacyjny wciąż nie został zakończony.
Dyrektywa to nie wszystko
W przypadku cudzoziemców sama zmiana zasad pracy platformowej nie rozwiąże wszystkich problemów. Ich sytuacja zależy również od dostępu do legalnego zatrudnienia, przejrzystych procedur pobytowych i możliwości stabilizacji statusu w Polsce.
Oferując bardziej stabilne warunki pracy, dostęp do praw pracowniczych, klarowną ścieżkę legalizacji pobytu i zatrudnienia, a także prowadząc spójną politykę migracyjną, Polska może zwiększyć szanse na długoterminowe zatrzymanie osób, które już dziś mają istotny udział w funkcjonowaniu jej gospodarki.
W przypadku migrantów pracujących za pośrednictwem platform dyrektywa może więc stać się nie tylko regulacją rynku pracy. Może być również elementem szerszej debaty o tym, jak Polska chce organizować swoją politykę migracyjną i jakich warunków potrzebują cudzoziemcy, aby z pracowników tymczasowych stać się stabilną częścią polskiego rynku pracy i społeczeństwa.