Doświadczenie wojenne kapitałem technologicznym

6 marca 2026 roku. Stany Zjednoczone zwróciły się do Ukrainy z prośbą o pomoc w przeciwdziałaniu irańskim dronom Shahed na Bliskim Wschodzie. Kijów zgodził się przekazać niezbędne środki oraz skierować specjalistów posiadających doświadczenie w zwalczaniu tego typu ataków. W ciągu lat wojny Ukraina zgromadziła unikalną ekspertyzę w niszczeniu tych bezzałogowców, której dziś faktycznie nie ma nigdzie indziej na świecie.

W latach pełnoskalowej wojny Ukraina stała się krajem, który zdobył największe na świecie praktyczne doświadczenie w walce z dronami typu Shahed. Rosja regularnie wykorzystuje te aparaty do masowych uderzeń na miasta i infrastrukturę energetyczną. Tylko w ubiegłym roku Ukraina odnotowała ponad 50 tysięcy ataków tego typu bezzałogowców oraz ich imitatorów.

Zmusza to wojsko i przemysł obronny do stworzenia nowego systemu przeciwdziałania, który łączy kilka różne środków. Obejmuje on tradycyjne systemy obrony powietrznej, mobilne grupy ogniowe, środki walki radioelektronicznej, sieci obserwacyjne oraz nową klasę bezzałogowców – drony przechwytujące. Takie aparaty są bowiem zdolne do doganiania dronów uderzeniowych z dużą prędkością i niszczenia ich podczas zderzenia lub poprzez eksplozję w pobliżu celu.

Co najważniejsze, ukraińskie drony przechwytujące kosztują kilkadziesiąt razy mniej niż rakiety obrony powietrznej, co pozwala stosować je na dużą skalę.

Czysta matematyka: jeden Shahed kosztuje około kilkudziesięciu tysięcy dolarów. Do jego zniszczenia czasem używa się rakiet systemu Patriot, których jednostkowa cena sięga 7-8 milionów dolarów. Z tego powodu państwa, które mierzą się z masowymi atakami dronów, zaczęły poszukiwać tańszych sposobów przechwytywania.

Drony przechwytujące są jednak tylko częścią systemu. Ukraina stworzyła wielowarstwowy model obrony przed dronami. Na pierwszym poziomie działają radary, czujniki akustyczne oraz posterunki obserwacyjne, które wykrywają bezzałogowce. Następnie do akcji wkraczają środki walki radioelektronicznej, zdolne zakłócać nawigację i łączność dronów.

Kolejny poziom stanowią mobilne grupy ogniowe. Są to pododdziały na pojazdach wyposażonych w wielkokalibrowe karabiny maszynowe, reflektory oraz sprzęt termowizyjny. Mogą one szybko się przemieszczać i niszczyć drony w trakcie lotu. Dopiero na końcowym etapie wykorzystuje się przechwytujące bezzałogowce lub systemy obrony powietrznej.

Eksperci podkreślają, że wyjątkowość ukraińskiego doświadczenia polega nie tylko na technice, lecz także na praktycznej statystyce.

Ukraińskie wojsko dysponuje rzeczywistymi danymi dotyczącymi tego, ile środków potrzeba do ochrony terytorium, jak rozdzielać siły między różne typy zagrożeń oraz które systemy działają najskuteczniej.

Dlaczego to doświadczenie interesuje Bliski Wschód? Państwa Zatoki Perskiej również stanęły wobec ryzyka masowych ataków irańskich bezzałogowców. W przypadku dużych uderzeń stosowanie wyłącznie drogich rakiet obrony powietrznej może okazać się ekonomicznie nieopłacalne. Dlatego w regionie rośnie zainteresowanie ukraińskim modelem walki z dronami, który stawia na tańsze, lecz masowe rozwiązania. Oprócz technologii Ukraina może zaoferować szkolenie operatorów oraz przekazanie praktycznego doświadczenia w organizacji systemu przeciwdziałania dronom.

Udzielając takiej pomocy, Kijów liczy na uzyskanie czegoś w zamian od kluczowych partnerów. Prezydent Wołodymyr Zełenski nalega na otrzymanie dodatkowych zasobów obronnych – przede wszystkim rakiet do systemów Patriot, których obecnie krytycznie brakuje.

W związku z tym może być rozważany format wymiany: partnerzy otrzymują ukraińskie technologie lub pomoc w budowie systemów przeciwdziałania dronom, a Ukraina – niezbędną amunicję do własnych systemów obrony powietrznej. Ponadto potencjalna współpraca może obejmować inwestycje w produkcję ukraińskich przechwytujących bezzałogowców, rozwój przemysłu obronnego oraz eksport takich systemów. W praktyce chodzi o powstanie nowego segmentu rynku uzbrojenia – tanich środków walki z masowymi atakami dronów. Jeśli ukraińskie technologie potwierdzą swoją skuteczność w zastosowaniu międzynarodowym, Kijów może zyskać nowy kierunek współpracy wojskowo-technicznej i dostaw własnych systemów przeciwdziałania bezzałogowcom za granicę.

Jak zauważają eksperci zajmujący się stosunkami międzynarodowymi, prośba ze strony USA pokazuje, że ukraińskie doświadczenie wojenne zaczyna przekształcać się w technologiczny kapitał. Po kilku latach walki z masowymi atakami dronów kraj faktycznie stworzył nowy model przeciwdziałania takim zagrożeniom.

Jeśli negocjacje z partnerami zakończą się konkretnymi porozumieniami, Ukraina może nie tylko wzmocnić własną obronę, lecz także umocnić się jako jeden z kluczowych ośrodków opracowywania i produkcji technologii zwalczania bezzałogowców. W praktyce chodzi o powstanie nowego segmentu ukraińskiego eksportu wojskowego – systemów przeciwdziałania dronom, na które popyt na świecie szybko rośnie.

Wiktoria Czyrwa
Image source


Facebook
Twitter
LinkedIn