9 lipca 2021. Jeśli ustawa o deoligarchizacji nie zadziała, to prezydent Wołodymyr Zełenski ma nie tylko plan B, ale ma do wykorzystania pełny alfabet.

Tak sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, Ołeksij Daniłow skomentował szanse deoligarchizacji w Ukrainie.

1 lipca Rada Najwyższa przyjęła w pierwszym czytaniu prezydencki projekt ustawy nr 5599 „O zapobieganiu zagrożeniom dla bezpieczeństwa narodowego, związanym z nadmiernym wpływem osób mających znaczący wpływ gospodarczy lub politycznym w życiu publicznym (oligarchów)”.

W wywiadzie dla Forbes Ukraina Daniłow podkreśli, że Ukraina potrzebuje przepisów dotyczących lobbingu i monopoli. Stwierdził, że warto zapytać Radę Najwyższą, dlaczego wcześniej nie zajęła się ograniczeniem wpływu oligarchów na życie polityczne Ukrainy. Zasugerował, że oligarchowie mogli przez lata „pisać prawo pod siebie” i wpływać na państwo. „Nie możemy pozwolić, aby ta sytuacja się utrzymała”- dodawał.

W wypowiedzi Daniłowa był też wątek optymistyczny, Jego zdaniem oligarchowie nie chcą znaleźć się w specjalnym rejestrze, dlatego pozbędą się części aktywów. Ich majątki są „prześwietlone”, spisane i trudno będzie „wykręcić się sianem”.

Tymczasem z sondaży wynika, że zdaniem ponad połowy Ukraińców ustawa o deoligarchizacji nie stanowi zagrożenia dla oligarchów.

(Red.)