Prof. Marek Belka i jego doradca w Parlamencie Europejskim Michał Kapa oceniają wdrażanie umowy o wolnym handlu UE – Ukraina.

Nie jesteśmy zapewne jedynymi, który z rozrzewnieniem wspominają czas poprzedzający wybuch pandemii COVID-19. Problemy i wyzwania, którym poświęcaliśmy naszą uwagę przed wprowadzeniem lockdownów i różnorakich ograniczeń aktywności ekonomicznej wydają się dzisiaj niewinną igraszką czy wręcz sprawami niewartymi uwagi wobec trudności z jakimi mierzymy się na co dzień. W odniesieniu do relacji handlowych Unii i Ukrainy ten sentyment jest w zupełności na miejscu.

Gdybyśmy mogli skorzystać z wehikułu czasu i przenieść się o rok wstecz, chwilę przed rozlaniem się epidemii koronawirusa na całą Europę i jej sąsiedztwo, wyniki wdrażania umowy o wolnym handlu pomiędzy UE i Ukrainą nastrajałyby nas mocnymi dawkami optymizmu.

POSTĘPY

Od momentu wejścia porozumienia w życie w 2016 roku, nasze wzajemne obroty handlowe wzrosły średnio o 49 proc., a Unia stała się głównym partnerem handlowym Ukrainy (odpowiadając za 40 proc. jej handlu). Oczywiście dynamika naszej wymiany wykazuje stały deficyt po stronie ukraińskiej, ale jest to zjawisko w pełni zrozumiałe, wynikające z różnicy potencjałów, które wraz ze stałym napływem inwestycji zagranicznych i zwiększaniem konkurencyjności ukraińskiego eksportu powinno ulegać ograniczeniu (podobną ścieżką w handlu z UE podążała Polska na przestrzeni lat dziewięćdziesiątych ubiegłego i dwutysięcznych bieżącego wieku). Warunkiem ku temu jest jednak konsekwentna realizacja programu reform i dostosowywania ukraińskiej gospodarki do reguł wspólnego rynku.

Na tym polu władze Ukrainy osiągnęły ważne postępy, zwłaszcza w dziedzinie zarządzania makroekonomicznego. Przy stałym, ponad trzyprocentowym wzroście gospodarki w dwóch latach poprzedzających pandemię, udało się ograniczyć inflację oraz utrzymać deficyt budżetowy poniżej 3 proc. PKB, a całkowite zadłużenie do 50 proc. PKB. Niestety, wybuch pandemii wstrzymał kolejne reformy i osiągnięcia w tym obszarze, za które w normalnych warunkach moglibyśmy władze Ukrainy jedynie chwalić.

WYZWANIA

W obecnych okolicznościach głównym wyzwaniem jest ograniczanie negatywnych konsekwencji pandemii, na czele ze spadkiem aktywności ekonomicznej i ograniczeniem strumieni handlu, które na boczny tor spycha dotychczasowe starania o ograniczenie zadłużenia. Podobną politykę prowadzą wszystkie wysoko rozwinięte kraje świata i nie ma powodu aby Ukraina podążała inną ścieżką.

To zdanie podzielił MFW, który w połowie zeszłego roku uruchomił instrument promesy kredytowej dla rządu Ukrainy (Stand-by Arrangement ) na kwotę 5 mld USD do wykorzystania przez kolejne półtora roku, którego celem jest umożliwienie powrotu na ścieżkę wzrostu po zakończeniu pandemii. Unia Europejska z kolei podjęła decyzję o uruchomieniu czwartej transzy pożyczki (500 mln EUR) w ramach programu wsparcia makroekonomicznego oraz kolejnej pożyczki w wysokości 1,2 mld EUR na walkę z konsekwencjami ekonomicznymi pandemii. Dodać należy do tego około 200 mln EUR na zakup potrzebnego sprzętu medycznego.

Te i kolejne programy wsparcia makroekonomicznego finansowane przez UE i MFW są konieczne dla zachowania dotychczasowych osiągnięć ekonomicznych Ukrainy oraz podstawą jej dalszego rozwoju. W swoim wystąpieniu na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego 9 lutego br. wezwałem przedstawicieli Komisji i Rady UE do kontynuowania finansowania programów pomocy makroekonomicznej, technicznej oraz programów asysty pandemicznej. W tym kontekście podkreśliłem również konieczność pilnego wsparcia rządu Ukrainy w realizacji programu szczepień, które pozwolą na pełne otwarcie gospodarki. Przywrócenie i rozwój dynamiki handlu z UE są bowiem nieodzowne dla dalszego rozwoju Ukrainy.

DCFTA

Umowa handlowa DCFTA stwarza wiele możliwości dla rozwoju ukraińskiego eksportu, o czym mogliśmy przekonać się na przestrzeni ostatnich lat. Ten potencjał może rosnąć, także ze względu na czynniki wywołane przez epidemię COVID-19. Rosnąca presja na dywersyfikację oraz skracanie łańcuchów dostaw europejskiej gospodarki może stworzyć dodatkowe możliwości dla krajów bliskiego sąsiedztwa UE. W celu konieczne jest jednak spełnienie kilku kluczowych warunków.

Pełny dostęp do rynku unijnego obwarowany jest koniecznością dostosowania krajowych regulacji i przepisów do prawodawstwa unijnego. W praktyce oznacza to znoszenie kolejnych barier technicznych w handlu, rozpoczęcie negocjacji umowy w sprawie oceny zgodności i odbioru wyrobów przemysłowych (ACAA), dalszą realizację, przyjętej na jesieni 2019 roku, Strategii w sprawie dostosowywania norm fitosanitarnych do standardów unijnych oraz implementacji szeregu reguł i rozwiązań przyjętych w obszarze ochrony własności intelektualnej.

Dołączenie do jednolitego rynku oznacza również wymóg respektowania przyjętych zobowiązań. W tym świetle bardzo ważne jest oczekiwane przez UE zniesienie zakazu eksportowego na nieprzetworzone drewno, potwierdzone wynikiem panelu arbitrażowego, czy hamowanie zapędów protekcjonistycznych (np. w sektorze nawozów sztucznych). Należy również pamiętać, że standardy w handlu dotyczą nie tylko procedur i jakości produkcji, ale także praw pracowniczych. W tym kontekście pożądane jest uchwalenie Kodeksu Pracy stojącego w zgodzie z rekomendacjami ILO i respektującego prawa do zrzeszania się i strajku pracowników. Alternatywne projekty, blokujące działalność związków zawodowych, będą z pewnością krytykowane przez instytucje europejskie, z Parlamentem na czele.

Wreszcie, w celu wykorzystania potencjału umowy handlowej potrzebny jest stabilny napływ inwestycji zagranicznych wysokiej jakości, poparty transferami technologii i know-how, które pozwoliłyby ugruntować pozycję ukraińskich firm na rynku europejskim. Do promowania inwestycji tego typu kluczowy jest przewidywalny system regulacyjny, niezależne sądownictwo i ograniczenie korupcji. W takich warunkach możliwe jest kreowanie gospodarki konkurencyjnej, z małym udziałem firm państwowych i konglomeratów o oligarchicznym charakterze, na rzecz prężnie rozwijającego się sektora małych i średnich przedsiębiorstw.  

Należy liczyć, że kontynuacja ukraińskiego programu reform i rozwój handlu z UE, przyczynią się do realizacji tego scenariusza.

Foto: strona Rady Europejskiej

Prof. Marek Belka, poseł do Parlamentu Europejskiego

Michał Kapa, doradca posła M. Belki w Parlamencie Europejskim