2 grudnia 2020. Wczoraj weszła w życie nowelizacja ustawy o cudzoziemcach, która ma na celu, jak podaje ustawodawca, „przede wszystkim usprawnienie postępowań dotyczących udzielania cudzoziemcom zezwoleń na pobyt czasowy i pracę”.

O zmianach i ich wpływie na rynek pracy rozmawiamy z Marią Borysenko, starszym specjalistą ds. legalizacji Foreign Personnel Service.

Czy mogłaby Pani określić główne problemy, z którymi borykają się cudzoziemcy oraz polscy pracodawcy w procesie legalizacji pobytu i pracy? I czy obowiązująca od dzisiaj nowelizacja ustawy o cudzoziemcach rozwiązuje te problemy?

Od kilku lat słyszymy o planach wprowadzenia zmian prawnych, które miałyby służyć ulepszeniu życia pracodawców i cudzoziemców, ale de-facto spostrzegamy tylko skomplikowane procedury oraz zbyt długi okres postępowań. Urzędy Wojewódzkie niestety nie są przygotowane do tak dużej liczby cudzoziemców chcących zalegalizować swój pobyt. Pierwszy problem to termin oczekiwania na zezwolenie na pobyt czasowy, czasem pracownik może czekać nawet 3 lata na decyzję. Drugi problem to niespójność obecnych procedur, np. żeby zalegalizować pobyt i pracę dla cudzoziemca do 3 lat trzeba złożyć aż 3 wnioski. Kolejny problem, to że pracodawca musi występować o zezwolenie na pracę za każdym razem, gdy pracownik zmienia swoje stanowisko lub pracodawcę. W przypadku zezwoleń na pracę to jeszcze pół biedy, ale zmieniać za każdym razem zezwolenie na pobyt to bardzo kosztowne i czasochłonne dla cudzoziemca. Nowelizacja ustawy tych problemów niestety nie rozwiązuje.

Czego głównie dotyczą zmiany?

Nastąpiły zmiany we wspólnotowym kodeksie wizowym, które dotyczą wydania, cofania, unieważniania, opłat oraz terminów załatwienia spraw dotyczących wiz krajowych. Kolejna zmiana dotyczy ubezpieczeń przedstawianych przy ubieganiu się o wizę i przy przekraczaniu granicy. Cudzoziemiec wjeżdżający do Polski w celu wykonywania pracy musi przedstawić podróżne ubezpieczenie medyczne na cały okres pobytu, w przypadku braku ubezpieczenia zdrowotnego. Dotychczas można było wykupić ubezpieczenie tylko na 2 tygodnie. Istotna zmiana to możliwość aplikowania o wizę roboczą w konsulacie RP kraju rezydencji stałej lub czasowej, a nie tylko według przypisania do placówki konsularnej według obywatelstwa (np. Hindusi tylko w New Delhi/Bombaju itd.)

Jak zmienia się proces legalizacji cudzoziemców?

Nowelizacja rozszerza katalog sytuacji, w których cudzoziemiec będzie uprawniony do wykonywania pracy na terytorium RP. Zgodnie z nowymi przepisami, cudzoziemcy przebywający w Polsce na podstawie tzw. wiz humanitarnych mogą ubiegać się o zezwolenie na pracę. To jest dobrym rozwiązaniem np. dla obywateli Białorusi, którzy musieli opuścić swój kraj.

Czy w Pani ocenie nowelizacja jest adekwatna do aktualnej sytuacji na rynku pracy? Czy być może pracodawcy oczekują jeszcze większej liberalizacji?

Moim zdaniem polski rynek pracy potrzebuje bardziej istotnych zmian, niż daje nam nowelizacja. Zasadniczo, rekomendujemy aktualizację i połączenie ustawy o promocji zatrudnienia z ustawą o cudzoziemcach i opracowanie ujednoliconego aktu regulującego zasady wjazdu, pobytu i zatrudnienia cudzoziemców w Polsce. Abstrahując od konkretnych rozwiązań, na ten moment ustawa posiada z punktu widzenia prawidłowej legislacji bardzo wiele niepraktycznie ponumerowanych regulacji, co wynika z wprowadzanych przez lata zmian.

Jakie dalsze kierunki zmian Pani rekomenduje?

Na pewno dalszy rozwój cyfryzacji pracy urzędów. Dawno zgłaszanym postulatem jest wydłużenie możliwości pracy na oświadczeniu do 12 miesięcy w ciągu kolejnych 18 miesięcy oraz rozszerzenie listy krajów, których obywatele mogliby skorzystać z możliwości podjęcia pracy na podstawie oświadczenia o powierzeniu pracy cudzoziemcowi bez konieczności uzyskiwania zezwolenia na pracę. Nasza praktyka wskazuje na wiele konkretnych problemów i sytuacji, pośród których skrótowo można wymienić kilka (z uwagi na długość i szczegółowość takiej analizy, propozycje zmian przedstawimy w osobnym raporcie):

  1. wydłużenie czasu na poinformowanie właściwego PUP o podjęciu/niepodjęciu zatrudnienia na podstawie oświadczenia,
  2. udostępnienie na portalu praca.gov.pl pracodawcom informacji o pozostałych okresach, na który oświadczenie może zostać wystawione danemu pracownikowi. Wyeliminuje to sytuacje, w których pracodawca wnioskuje o oświadczenie, a finalnie okazuje się, że są już w obiegu nieanulowane oświadczenia wystawione przez innych pracodawców, co blokuje wystawienie dla aktualnego pracodawcy,

3. umożliwienie zatrudnienia studenta studiów niestacjonarnych bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę,

4. problematyczne jest anulowanie oświadczeń – obecnie cudzoziemcy muszą się zgłosić bezpośrednio do urzędu pracy, w którym oświadczenie zostało wystawione lub skontaktować z pracodawcą, który te oświadczenie wystawił, z którym często jest brak kontaktu lub reakcji. Rekomendujemy, aby cudzoziemiec miał możliwość zgłoszenia się do dowolnego urzędu pracy i uregulowania własnych spraw,

5. pracodawca został wyłączony z postępowania o jednolite zezwolenie na pobyt czasowy i pracę, co powoduje sytuację, w której cudzoziemiec otrzymuje np. odmowę lub informacje o statusie sprawy, a nie przekazuje ich pracodawcy. Pracodawca nie ma wówczas instrumentów, które pozwalają na uznanie,a czy pobyt cudzoziemca jest legalny, czy też nie.

Polska konkuruje z innymi państwami Unii Europejskiej o zasoby ludzkie. Jakie zalety ma Polska pod kątem legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców względem np. Niemiec, które w marcu br. otworzyły się na pracowników spoza UE?

Polska oferuje szybką ścieżkę legalizacji  obywateli Ukrainy, nie stawia także wymogów co do kwalifikacji zawodowych czy edukacji. Zapotrzebowanie polskiego rynku występuje głównie w sektorze prac prostych. Niemcy z kolei – na mocy ustawy, o której w Polsce przez poprzednie 2 lata było głośno – już realizują model rekrutacji do zawodów deficytowych. Skutecznie funkcjonuje dziś współpraca instytucji niemieckich z ukraińskimi szkołami zawodowymi, które przygotowują kandydatów do wyjazdu na dane stanowisko, szkolą ich merytorycznie i językowo.

Rozmawiała: Tetiana Gomon