30 listopada 2020. We wsi Wełyki Kruszlynci, w obwodzie winnickim, przypadkowo wykopano szklaną butelkę z prosem. Ziarno leżało w ziemi przez 80 lat. Ukryto je w czasach Hołodomoru.

Butelkę zakopał pod drzewem Siemion Pobierieżniak, a jego prawnuk Roman Soroka wykopał ją w listopadzie 2012 roku. Kiedy Roman przekopywał ogród, musiał usunąć pień, uderzył siekierą w korzeń i w ziemi dostrzegł dno butelki.  

Dziadek Romana ukrył tę butelkę na skraju swojego ogrodu, pod korzeniem osiki, kiedy w 1932 roku całe ziarno zostało masowo odebrane chłopom. Kiedy drzewo rosło, butelka weszła w pień drzewa.

Ziarna poczerniały tylko w szyjce butelki, trzeba było wyrzucić tylko łyżeczkę ziarna. Resztę prosa suszono i uzdatniano w Winnickim Obwodowym Muzeum Krajoznawczym, po czym ponownie wsypano je do butelki i zamknięto nowym gumowym korkiem, bo stary się rozpadł.

Jak powiedziała, Larysa Semenko- kierownik działu badań historii najnowszej w Winnickim Obwodowym Muzeum Krajoznawczym, Siemion Pobierieżniak chciał wiosną siać proso, aby uratować rodzinę przed głodem. Ale nie mogł znaleźć zboża wśród innych drzew.

Zapomniał, gdzie je schował. Żałował tego do końca życia. Nie wybaczył sobie, że jego córka Justina i jej troje dzieci, dwie dziewczynki i chłopiec, zmarły wówczas z głodu.

Wielki głód w Ukrainie- Hołodomor był aktem ludobójstwa wobec narodu ukraińskiego, zorganizowanym przez komunistyczne władze ZSRR w latach 1932-1933.

Czwarta sobota listopada- w tym roku w dniu 28 listopada- obchodzona jest jako Dzień Pamięci Ofiar Hołodomoru. W tym dniu odbywa się ogólnoukraińska akcja „Zapal świecę”.

OT