16 listopada 2020. „Niewiele krajów prawdopodobnie skorzysta bardziej z prezydentury Joe Bidena niż Ukraina” – napisał w swojej analizie Anders Åslund, Senior Fellow w Atlantic Council. Åslund jest szanowanym ekonomistą, Szwedem mieszkającym w Stanach Zjednoczonych, który swoją ekspertyzą służył reformatorom w Rosji, Kirgistanie i Ukrainie.

Ekspert przypomina, że Biden bardzo dobrze zna Ukrainę- jako wiceprezydent w latach 2009- 2017 był przecież odpowiedzialny za politykę USA wobec Ukrainy. W tej roli odwiedził Ukrainę pięć razy. Tymczasem prezydent Trump wyrzucił ze swej administracji ekspertów w sprawach ukraińskich, w tym ambasadorkę USA Marie Yovanovitch. W konsekwencji od maja 2019 roku USA nie mają swojego ambasadora w Kijowie.  Jak pisze Åslund „preferencje Trumpa dotyczące priorytetowych powiązań z Putinem sprawiły, że polityka USA wobec Ukrainy była w strzępach”. Aczkolwiek „pomimo tych głęboko niekorzystnych okoliczności, Ukraina nadal cieszyła się silnym ponadpartyjnym poparciem w Waszyngtonie przez całą prezydenturę Trumpa”. Za prezydentury Bidena w Ukrainę wysłany zostanie ambasador, mający mocną pozycję polityczną w Waszyngtonie. Ukraina jest bowiem ważna dla interesów amerykańskich.

Åslund podkreśla, że Biden- jako wiceprezydent- zaangażował się w walkę o praworządność na Ukrainie. „To zła wiadomość dla wielu różnych sił na dzisiejszej Ukrainie, które dążą do odwrócenia inicjatyw antykorupcyjnych lub zablokowania reformy sądownictwa.” Pisząc o sędziach Trybunału Konstytucyjnego Ukrainy, którzy swym postanowieniem zablokowali procedury antykorupcyjne, Åslund przestrzega, że „mogą zostać objęci amerykańskimi sankcjami, w tym zakazami wydawania wiz i zamrożeniem aktywów”. Amerykański Global Magnitsky Act z 2016 roku został specjalnie zaprojektowany z myślą o takich osobach.

Åslund spodziewa się, że nowa amerykańska administracja będzie stanowczo pytała się o wpływy, jakie mają w Ukrainie politycy i oligarchowie powiązani z Kremlem. Zapowiada konsekwentne prowadzenie spraw przez amerykańskie sądy i sugeruje, że „amerykańskie sprawy karne mogą pomóc oczyścić politykę Ukrainy”.

Spodziewane jest więc wsparcie dla programu antykorupcyjnego w Ukrainie, wzmocnienie Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU), reforma Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i reforma sądownictwa.

Nowego rozpędu zapewne nabierze współpraca Ukrainy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW).  Połączenie poprawy praworządności i zwiększonego finansowania międzynarodowego zachęci do bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

Åslund podkreśla, że prezydent Zełenski był jednym z pierwszych zagranicznych przywódców, którzy złożyli gratulacje Bidenowi.” Był mądry, aby to zrobić. Ukraina ma wiele do zyskania dzięki prezydenturze Bidena, podobnie jak Zełenski osobiście.”

  • Paradoksalnie Ukraina odegrała niejednoznaczną rolę w politycznej karierze Bidena. Ukraińska firma gazowa Burisma, w której zatrudniony był Hunter Biden- syn Joe Bidena, znalazła się w centrum tzw. afery ukraińskiej, będącej impulsem do wszczęcia w 2019 roku śledztwa w sprawie ewentualnego odsunięcia od władzy prezydenta USA Donalda Trumpa. Według sygnalisty, najprawdopodobniej pracownika amerykańskiego wywiadu, Trump próbował wywierać presję na władze w Kijowie w sprawie wszczęcia śledztwa dotyczącego Huntera Bidena. Środkiem nacisku miało być, m.in., zamrożenie pomocy wojskowej dla Ukrainy, przyznanej jej przez Kongres USA i wartej blisko 400 mln USD. W ten sposób Trump chciał utrącić swego potencjalnego konkurenta w wyborach prezydenckich. Na to miał zareagować Biden, rzekomo naciskając na ówczesnego prezydenta Ukrainy Poroszenkę, by ten odwołał prokuratora generalnego. Przeciwnicy Poroszenki twierdzili, że mają nagrania jego rozmów z Bidenem. Pojawiły się wiarygodne informacje, że ta rozgrywka to istocie „wrzutka” rosyjskiego wywiadu, mająca na celu destabilizację pozycji międzynarodowej Ukrainy. Sprawę podgrzewali jeszcze w październiku, na finiszu kampanii prezydenckiej prawnicy Trumpa. Nie przeszkodziło to w zwycięstwie Bidena.

(Red.)