Za sprzedaż karty za kratki

3 listopada 2026. Rada Najwyższa uchwaliła ustawę wprowadzającą odpowiedzialność karną za udostępnianie kart bankowych i dostępu do rachunków w celu przeprowadzania nielegalnych operacji. Uczestnikom takich procederów grożą grzywny do 170 tys. UAH lub nawet sześć lat więzienia. Państwo od kilku lat próbuje walczyć z tzw. słupami bankowymi, wprowadzając ograniczenia dotyczące przelewów i zaostrzając kontrolę finansową. Problem jednak nie znika. Czy nowe kary pomogą powstrzymać ten biznes?

Słupami bankowymi nazywa się osoby, które za wynagrodzeniem udostępniają innym swoje karty bankowe lub dostęp do rachunków. Kontrolę nad tymi kontami przejmują następnie inne osoby, które przyjmują i przelewają za ich pośrednictwem pieniądze. W ten sposób można ukrywać środki pochodzące z oszustw, nielegalnego hazardu i innych przestępstw. Właściciel karty otrzymuje stosunkowo niewielką zapłatę, choć przez jego rachunek mogą przepływać znacznie większe kwoty.

Nowa ustawa przewiduje różne kary w zależności od rodzaju naruszenia prawa. Jeśli ktoś świadomie udostępni własną kartę lub dostęp do rachunku w celu popełnienia przestępstwa, grozi mu grzywna od 5100 do 17 000 UAH. Za nabywanie, przechowywanie, sprzedaż lub przekazywanie cudzych instrumentów płatniczych w takim celu przewidziano grzywnę od 51 000 do 85 000 UAH, karę ograniczenia wolności do trzech lat albo pozbawienia wolności od dwóch do czterech lat. Ponowne popełnienie przestępstwa lub udział w zorganizowanej grupie będzie zagrożony grzywną od 85 000 do 170 000 UAH albo karą od czterech do sześciu lat więzienia.

Samo przekazanie karty innej osobie nie jest jednak karalne. Aby pociągnąć kogoś do odpowiedzialności karnej, śledczy muszą udowodnić, że zrobił to w celu popełnienia przestępstwa. Ustawa przewiduje również możliwość zwolnienia z odpowiedzialności osoby, która po raz pierwszy dopuściła się czynu określonego w ustępie pierwszym nowego artykułu Kodeksu karnego, dobrowolnie zgłosiła naruszenie prawa i aktywnie pomogła w przerwaniu przestępczego procederu oraz jego wyjaśnieniu.

Osobne zmiany dotyczą kradzieży danych płatniczych oraz ich wyłudzania za pomocą oszustwa lub nadużycia zaufania. W ten sposób ustawodawcy próbują objąć nowymi przepisami nie tylko właścicieli rachunków, ale również osoby, które gromadzą cudze dane bankowe i wykorzystują je w przestępczych schematach. Na 3 listopada uchwalony dokument był jeszcze przygotowywany do podpisu, dlatego nowe sankcje nie weszły dotąd w życie.

O skali problemu świadczą dane Państwowej Służby Monitoringu Finansowego Ukrainy. Od stycznia do lipca 2026 roku przez rachunki wykorzystywane do prania pieniędzy z udziałem słupów bankowych przepłynęło ponad 23 mld UAH. Eksperci przeanalizowali przepływy finansowe na ponad 27 tys. rachunków w 25 bankach i jednej niebankowej instytucji finansowej.

Jak poinformował szef Służby Filip Pronin, blisko 14 tys. osób fizycznych jest podejrzewanych o pranie pieniędzy, oszustwa, uchylanie się od płacenia podatków oraz fałszowanie dokumentów służących do rejestracji działalności gospodarczej. W materiałach urzędu pojawia się również ponad 73 tys. osób wykazujących oznaki działalności charakterystycznej dla słupów bankowych. W ciągu siedmiu miesięcy służba przygotowała około 500 raportów analitycznych i przekazała je organom ścigania. Dane te nie oznaczają jednak, że wszystkim wymienionym osobom udowodniono winę.

Walka z tym procederem trwa już od kilku lat. W październiku 2024 roku Narodowy Bank Ukrainy wprowadził tymczasowy miesięczny limit przelewów między kartami osób fizycznych w wysokości 150 tys. UAH. Później banki uzgodniły własne zasady kontroli. Od czerwca 2025 roku dla większości klientów objętych ograniczeniami miesięczny limit wynosi 100 tys. UAH, a dla klientów z grupy wysokiego ryzyka – 50 tys. UAH.

Organizatorzy nielegalnych operacji zaczęli jednak coraz częściej wykorzystywać rachunki firmowe. W odpowiedzi banki rozszerzyły dodatkowe ograniczenia na niektóre kategorie osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą oraz spółek. Od 14 listopada 2026 roku dla nowych przedsiębiorców lub takich, którzy przez dłuższy czas nie prowadzili działalności, a których banki zaliczą do grupy podwyższonego ryzyka, przewidziano obniżenie miesięcznych limitów: do 400 tys. UAH dla pierwszej grupy podatników korzystających z uproszczonego systemu opodatkowania oraz do 1 mln UAH dla grupy drugiej i trzeciej. W przypadku firm wykazujących oznaki fikcyjnej działalności limit wyniesie 2 mln UAH. Ograniczenia te nie powinny obejmować przedsiębiorstw o udokumentowanych dochodach i przejrzystych operacjach finansowych.

Kolejnym narzędziem miał być specjalny rejestr słupów bankowych. Odpowiedni projekt ustawy nr 14161 zarejestrowano jeszcze w październiku 2025 roku. Dokument przewiduje wymianę między bankami informacji o klientach prowadzących podejrzaną działalność płatniczą. Wobec osób wpisanych do rejestru proponuje się ograniczenie liczby rachunków oraz wartości przeprowadzanych operacji na okres do dwóch lat. Projekt nadal nie został jednak uchwalony. We wrześniu 2026 roku wpisano go do porządku obrad parlamentu, ale nie doszło do głosowania.

Czy odpowiedzialność karna zmieni sytuację? W przeciwieństwie do limitów bankowych, które ograniczają możliwość przeprowadzania operacji, nowa ustawa przewiduje kary za świadomy udział w przestępczym procederze. Ponadto możliwość uniknięcia odpowiedzialności dzięki dobrowolnemu zgłoszeniu przestępstwa może skłonić część właścicieli rachunków do współpracy ze śledczymi i pomóc w ustaleniu organizatorów.

Pociągnięcie słupów bankowych do odpowiedzialności nie będzie jednak łatwe. Organy ścigania będą musiały ustalić, kto faktycznie dysponował rachunkami, do czego je wykorzystywano i czy właściciele kart wiedzieli o nielegalnych operacjach. Jeszcze trudniejsze może okazać się dotarcie do osób, które organizują te schematy i kontrolują przepływ pieniędzy.

I właśnie tu tkwi główny problem. Nowa ustawa pozwoli karać właścicieli kart, którzy świadomie uczestniczą w nielegalnych operacjach. Ale jednego słupa bankowego łatwo zastąpić kolejnym. Organizatorzy procederu nadal będą pozostawać w cieniu, dopóki organy ścigania nie ustalą, kto skupuje dostęp do cudzych rachunków i dysponuje przepływającymi przez nie pieniędzmi.

Wiktoria Czyrwa
Image by Michal Jarmoluk from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn