Call center pod prokuratorskim „dachem”

7 września 2026. NABU i SAP poinformowały o rozbiciu organizacji przestępczej w Biurze Prokuratora Generalnego, która według śledczych za pieniądze zapewniała ochronę oszukańczym call center. Śledztwo dotarło już do najbliższego otoczenia prokuratora generalnego Rusłana Krawczenki. On sam kategorycznie zaprzecza jakiemukolwiek udziałowi w procederze.

Operacja NABU i SAP otrzymała kryptonim „Kartagina”. Jednym z głównych podejrzanych jest zastępca dyrektora Departamentu Współpracy Międzynarodowej BPG Serhij Kropywa. Wysoki Sąd Antykorupcyjny (WAKS) zastosował wobec niego tymczasowy areszt z możliwością wpłacenia 120 mln UAH kaucji. Według śledczych w połowie 2025 roku Kropywa, na ujawnionych nagraniach nazywany „Kanclerzem”, stworzył organizację przestępczą i wciągnął do niej pracowników prokuratury oraz osoby ze swojego otoczenia.

Jak twierdzą NABU i SAP, stworzono system pobierania pieniędzy od oszukańczych call center. W zamian funkcjonariusze mieli nie przeszkadzać w ich działalności. Na razie śledczy mówią o pięciu członkach organizacji i sprawdzają możliwy udział innych osób.

Śledczy uważają, że «ochrona» nie ograniczała się do tego, że funkcjonariusze po prostu przymykali oko na działalność oszustów. NABU twierdzi, że Kropywa próbował przejąć kontrolę nad postępowaniami karnymi dotyczącymi call center. Pozwalało to chronić „swoje” biura, a jednocześnie prowadzić czynności śledcze przeciwko „obcym”.

Jeden z takich przypadków prokurator SAP przytoczył w sądzie. Według niego Kropywa uprzedził jednego z nieoficjalnych kuratorów call center o planowanych przeszukaniach w Dnieprze i poprosił o podanie adresów kontrolowanych przez niego biur, aby ich nie objęto przeszukaniami.

Oszukańcze call center to dobrze zorganizowane biura zatrudniające dziesiątki, a czasem setki operatorów, którzy za pomocą rozmów telefonicznych i Internetu wyłudzają pieniądze. Podszywają się pod pracowników banków lub organów ścigania, informują o rzekomych problemach z rachunkami, proponują inwestycje za pośrednictwem fikcyjnych platform brokerskich i kryptowalutowych albo obiecują odzyskanie pieniędzy osobom, które już padły ofiarą oszustów.

Według szacunków międzynarodowej organizacji Global Initiative Against Transnational Organized Crime (GI-TOC) w Ukrainie może działać około 1000 oszukańczych call center, zatrudniających około 60 tys. osób. Przeciętne biuro może przynosić około 1 mln USD miesięcznie, duże – nawet 3 mln USD, a łączne przychody całej branży badacze szacują na nawet 1 mld USD miesięcznie.

Takie obroty tworzą popyt na ochronę ze strony skorumpowanych funkcjonariuszy. „Parasol” może oznaczać niewtrącanie się w działalność biura, ostrzeganie o zbliżających się przeszukaniach, wpływanie na postępowania karne albo umożliwienie dalszej działalności po przeprowadzeniu czynności śledczych. W badaniu GI-TOC miesięczną opłatę za taką ochronę w Ukrainie szacowano na 10–15 tys. USD, choć nie ma jednego „cennika”.

Według NABU głównym celem procederu było osobiste wzbogacenie się jego uczestników. SAP podejrzewa Kropywę o legalizację majątku o wartości 41,7 mln UAH od sierpnia 2025 roku, kiedy pracował już w Biurze Prokuratora Generalnego. Kolejne 48,2 mln UAH dotyczy okresu, gdy w latach 2023–2025 pełnił funkcję zastępcy szefa Odeskiej Obwodowej Administracji Wojskowej.

Według NABU uzyskane środki inwestowano w nieruchomości, kosztowności i inne składniki majątku, aktywa przepisywano na osoby trzecie, a pieniądze lokowano na rachunkach bliskich osób pod pozorem dochodów z działalności gospodarczej.

Osobną podejrzaną w sprawie jest 24-letnia Jelizaweta Iwachnenko – partnerka Kropywy, która na nagraniach NABU występuje pod pseudonimem „Muza”. SAP wnosi o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztu z możliwością wpłacenia 50 mln UAH kaucji.

Według oskarżenia Iwachnenko i jej krewnych wykorzystywano do legalizacji pieniędzy i majątku. Jej matkę zarejestrowano między innymi jako przedsiębiorcę, choć – jak twierdzi SAP – w rzeczywistości nie prowadziła działalności gospodarczej. Aby wyjaśnić pochodzenie pieniędzy rodziców „Muzy”, miano posługiwać się wersją, że przywieźli je z Rosji, gdzie wcześniej mieszkali.

Sama Iwachnenko była związana z Odeską Akademią Prawniczą: w wieku 22 lat została prodziekanem jednego z wydziałów. Podczas posiedzenia sądu prokurator SAP oświadczył również, że Iwachnenko rozważała możliwość objęcia stanowiska wiceministra edukacji.

Kolejny wątek śledztwa prowadzi do kierownictwa Biura Prokuratora Generalnego. NABU twierdzi, że „Kanclerz” działał w interesie człowieka, który zapewniał mu szerokie możliwości i poczucie bezkarności. Na nagraniach osoba ta występuje jako „Szef”. Organy antykorupcyjne nie ujawniły publicznie jej nazwiska.

Jednocześnie na ujawnionych nagraniach Kropywa zwraca się do „Szefa” per „Andrijowycz”. Takie samo imię odojcowskie nosi prokurator generalny Rusłan Krawczenko.

Prokurator generalny kategorycznie zaprzeczył udziałowi w ochronie oszukańczych call center oraz przyjmowaniu lub legalizacji pieniędzy pochodzących z ich działalności. Oświadczył, że nie wydawał poleceń mających ułatwiać działalność call center i nie wykorzystywał w tym celu swoich uprawnień. Według Krawczenki podczas czynności śledczych detektywi NABU otrzymali pełny dostęp do jego gabinetu i nie stwarzano im żadnych przeszkód.

Prokurator generalny osobno oświadczył, że sejf z plikami dolarów, którego zdjęcia obiegły media i portale społecznościowe, nie znajdował się ani w jego gabinecie, ani w ogóle w Biurze Prokuratora Generalnego. Za nieprawdziwe uznał również doniesienia, jakoby po rozpoczęciu operacji NABU „zniknął”.

Jednocześnie Krawczenko zarządził wewnętrzną kontrolę. Kropywa został odsunięty od wykonywania obowiązków służbowych, a decyzja w sprawie jego zwolnienia jest w przygotowaniu. Prokurator generalny polecił skontrolować Departament Współpracy Międzynarodowej oraz jednostkę ds. zwalczania cyberprzestępczości, a pracownicy zaangażowani w prowadzenie spraw dotyczących nielegalnych call center mają przejść badanie wariografem.

Prokurator generalny przytoczył również statystyki dotyczące walki z tym biznesem: w ciągu ostatnich 12 miesięcy funkcjonariusze przeprowadzili ponad 1050 przeszukań, zakończyli działalność około 340 call center i zlikwidowali ponad 5 tys. stanowisk operatorskich.

Biuro Prokuratora Generalnego zadeklarowało gotowość do współpracy z organami antykorupcyjnymi, ale jednocześnie zakwestionowało zasadność części nocnych przeszukań. BPG podkreśliło również, że w materiałach postanowienia sądu nie ma bezpośrednich danych wskazujących na udział Krawczenki w działalności oszukańczych call center, otrzymywanie od nich pieniędzy ani utrudnianie prowadzenia postępowań w ich sprawie.

Sam Serhij Kropywa również zaprzecza zarzutom. W sądzie oświadczył, że część rozmów ujawnionych przez NABU i SAP została przeinaczona, oraz odrzucił zarzuty dotyczące udziału w działalności i „ochronie” call center.

Śledztwo w sprawie „Kartagina” nadal trwa. NABU i SAP ustalają innych potencjalnych członków organizacji przestępczej.

Wiktoria Czyrwa
Image by Mohamed Hassan from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn