29 października 2025. Państwowe Biuro Śledcze poinformowało o zatrzymaniu byłego prezesa zarządu Ukrenergo Wołodymyra Kudryckiego. Według śledczych, wraz ze lwowskim przedsiębiorcą Ihorem Hrynkewyczem, był on zamieszany w schemat nielegalnego przywłaszczenia środków państwowych o wartości dziesiątek milionów hrywien.
Śledczy ustalili, że w 2018 roku, gdy Kudrycki pełnił funkcję zastępcy dyrektora ds. inwestycji w Ukrenergo, pomiędzy przedsiębiorstwem państwowym a prywatną firmą podpisano dwa kontrakty na rekonstrukcję obiektów infrastruktury energetycznej o łącznej wartości ponad 68 mln UAH. Po podpisaniu umów firma otrzymała ponad 13 mln UAH zaliczek, które – według organów ścigania – zostały wyprowadzone i przywłaszczone bez zamiaru wykonania prac.
W ramach postępowania ujawniono również sfałszowane dokumenty, na podstawie których utworzono osobę prawną biorącą udział w przetargu. Według Państwowego Biura Śledczego, obaj podejrzani prowadzili operacje finansowe mające na celu zalegalizowanie uzyskanych środków. Hrynkewycz już wcześniej figurował w sprawie karnej dotyczącej dostaw odzieży niskiej jakości dla wojska, a teraz usłyszał nowy zarzut – o stworzenie zorganizowanej grupy przestępczej.
Kudryckiemu zarzuca się oszustwo popełnione w zmowie grupowej na dużą skalę. Sankcja przewiduje do 12 lat pozbawienia wolności z konfiskatą majątku. Zatrzymania dokonano w obwodzie lwowskim, w hotelu w Truskawcu, gdzie funkcjonariusze zarejestrowali moment wręczenia dokumentów.
Wołodymyr Kudrycki objął stanowisko prezesa Ukrenergo w 2020 roku, po kilku latach pracy w dziale inwestycji spółki. Okres jego kierowania przypadł na czas masowych rosyjskich ataków na system energetyczny, gdy właśnie Ukrenergo koordynowało odbudowę zniszczonych podstacji oraz dystrybucję energii elektrycznej pomiędzy regionami.
Podczas wojny spółka zapewniła również techniczne odłączenie ukraińskiego systemu energetycznego od rosyjskiego i synchronizację z europejskim ENTSO-E. Ten krok stał się jednym z kluczowych dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Jednak działalność Kudryckiego wielokrotnie znajdowała się w polu zainteresowania organów śledczych. W 2022 roku NABU prowadziło dochodzenie dotyczące zakupu kamizelek kuloodpornych dla Gwardii Narodowej, które Ukrenergo nabyło po zawyżonych cenach. Sam Kudrycki wówczas twierdził, że zakup miał charakter nadzwyczajny i został dokonany w pierwszych tygodniach pełnoskalowej inwazji.
W następnym roku wybuchła dyskusja o rzekomo bardzo wysokim wynagrodzeniu Kudryckiego – około 2 mln UAH miesięcznie. Kudrycki wyjaśniał, że jego pensja nie zmieniała się od momentu powołania, a wzrost średnich wynagrodzeń pracowników spółki w tym czasie wyniósł około 70 procent.
W sierpniu 2024 roku, po naradzie Sztabu Naczelnego Dowódcy, Kudrycki został odwołany ze stanowiska. Oficjalnym powodem wskazano niewystarczający poziom ochrony obiektów energetycznych przed atakami. Sam zapewniał, że raportował o wszystkich podjętych działaniach, w tym o budowie ponad sześćdziesięciu schronów dla urządzeń, finansowanych ze środków międzynarodowej pomocy.
Dwóch niezależnych członków rady nadzorczej – Daniel Dobbeni i Peder Andreasen – zrezygnowało po jego odwołaniu, uznając tę decyzję za motywowaną politycznie.
Po zwolnieniu Kudrycki pozostawał w przestrzeni publicznej, doradzał przy międzynarodowych projektach energetycznych i od czasu do czasu pojawiał się w mediach — wydawało się, że śledczy już o nim zapomnieli. Jednak jesienią 2025 roku, mniej więcej tydzień przed aresztowaniem, w jego mieszkaniu ponownie przeprowadzono przeszukanie. Według mediów śledczy badali możliwe naruszenia podczas wykonywania prac budowlanych na obiektach Ukrenergo. Kudrycki wtedy informował, że wówczas miał status świadka, a nie podejrzanego, i uznał działania funkcjonariuszy za próbę uzyskania dostępu do jego telefonu oraz prywatnej korespondencji.
Po zatrzymaniu byli politycy i eksperci różnie oceniali sytuację. Część uważa sprawę za logiczne następstwo dochodzeń dotyczących nadużyć w sektorze państwowym, inni widzą w niej próbę przerzucenia odpowiedzialności za problemy z dostawami energii przed sezonem zimowym.
Sam Kudrycki na razie oficjalnie nie skomentował sytuacji. Posiedzenie sądu w sprawie wyboru środka zapobiegawczego ma się odbyć w najbliższym czasie.
Wiktoria Czyrwa
Image by Arek Socha from Pixabay