23 czerwca 2025. „Ocena odporności państwa, przedsiębiorstwa czy społeczności lokalnych zawsze będzie silnie uzależniona od przyjętych definicji, wykorzystanych wskaźników i zastosowanych metod pomiaru. Prawdziwa odporność ujawnia się na dobrą sprawę dopiero w momencie kryzysu. (…) Najbardziej ekstremalny test odporności przechodzą w ostatnich latach ukraińskie obwody, które stawiają czoła rosyjskiej agresji.
Pomimo nieporównanie lepszej sytuacji, także polskie samorządy, mierzące się w ostatnich latach z pandemią, powodziami, falami upałów i napływem uchodźców nauczyły zarówno siebie, jak i nas bardzo dużo o odporności” – to słowo wstępne Mateusza Walewskiego do Raportu „Samorządy wobec współczesnych zagrożeń. Odporność polskich gmin i miast”.
Eksperci Departamentu Badań i Analiz BGK przyglądają się w raporcie się czterem kategoriom zagrożeń: naturalnym, zdrowotnym, humanitarnym i militarnym.
„Warto też pamiętać, że rzeczywisty poziom odporności samorządów poznajemy na ogół dopiero w momencie kryzysu. Wynika to nie tylko z nieuchronnych błędów pomiaru związanych z niedoskonałością dostępnych danych, ale przede wszystkim z tego, że dopiero w takich okolicznościach ujawnia się wiele cech społeczności lokalnych, o których istnieniu nie możemy wiedzieć wcześniej.
Przykładowo, nikt nie spodziewał się, że polskie społeczeństwo zareaguje tak aktywnie i empatycznie na napływ uchodźców z Ukrainy. Wzajemna pomoc, jakiej Polacy udzielali sobie w trakcie pandemii, też nie była niczym oczywistym.
Wreszcie, niewielu przypuszczało, że mieszkańcy Kijowa i setek innych ukraińskich miasteczek i wsi będą stawiać tak uparty i skuteczny opór wobec rosyjskiej agresji. To wszystko nie oznacza, że jesteśmy zdani na bierne wyczekiwanie kryzysów.
Odporność jest czymś, co można i należy budować. Dobra infrastruktura, stabilna sytuacja finansowa, odpowiedzialni liderzy polityczni, świadomi i zaangażowani mieszkańcy – te czynniki zawsze będą ułatwiać przetrwanie i odbudowę po kryzysie” czytamy w zakończeniu Raportu.
Całość: POBIERZ RAPORT