28 maja 2024. Narodowy Bank Ukrainy planuje ograniczyć przelewy kartowe między osobami fizycznymi do 30 transakcji o łącznej wartości nieprzekraczającej 100 tys. UAH. NBU twierdzi, że te ograniczenia nie wpłyną na biznes ani na społeczeństwo. Natomiast istnieją pewne obawy wśród wolontariuszy, którzy stale zbierają fundusze na potrzeby armii.
Warto zauważyć, że obecnie również istnieje limit na P2P-przelewy (czyli przelewy między osobami fizycznymi) – wynosi on 400 tys. UAH miesięcznie. Teraz Narodowy Bank postanowił czterokrotnie zmniejszyć ten limit i przedstawił swoje argumenty w szczegółowym wyjaśnieniu.
Regulator wskazuje, że w ostatnich miesiącach wzrasta liczba tzw. dropów lub „mułów pieniężnych”. Schemat polega na tym, że oszuści kupują dane osobowe (lub uzyskują je w sposób nieuczciwy) i otwierają konta bankowe. Sieć takich kont to właśnie dropy. To przez nie odbywają się przelewy między kartami, a według statystyk NBU w systemie bankowym istnieją już dziesiątki tysięcy takich kont.
Regulator podkreśla, że korzystanie ze przestępczych schematów z P2P-płatnościami pomaga unikać płacenia podatków i prowadzić nielegalny biznes. Szczególną uwagę NBU zwraca na branżę hazardową i nielegalne kasyna. Na przykład jeden z banków w okresie od października 2023 do kwietnia 2024 roku wykrył 5000 kart, które były używane w kasynach online.
Bank stwierdził, że liczba i wolumeny P2P-operacji rosną. W styczniu 2023 roku takich płatności było na 210 mld UAH, a w grudniu – na 247 mld UAH. To więcej niż wolumeny zakupów kartowych i operacji gotówkowych, co jest anomalią.ń
Co więc proponuje Narodowy Bank Ukrainy? Obecnie omawiany jest rozmiar limitów, jednak wstępnie chodzi o 30 przelewów na kwotę do 100 000 UAH miesięcznie w jednym banku. Jeśli klient ma konta w dziesięciu bankach, może wysłać do 300 przelewów na 1 mln UAH miesięcznie. Ostateczne ograniczenia Bank przedstawi w ciągu miesiąca po dyskusji.
NBU twierdzi, że prawie 95 proc. posiadaczy kart nie odczuje ograniczeń. Analiza operacji za II kwartały 2024 roku w siedmiu największych bankach wykazała, że ograniczenia nie dotkną 98,4 proc. klientów pod względem liczby operacji i 95 proc. klientów pod względem sumy. Chodzi tylko o unikalnych klientów, którzy nie mając dużych dochodów, otrzymali na swoje konta łącznie 1,6 mld UAH za 2023 rok. Absolutna większość klientów banków korzystających z szybkich przelewów, według statystyk NBU, nie osiąga 30 przelewów i 100 tys. UAH, więc nie znajdują się w strefie ryzyka.
Pomysł NBU rodzi pytania – co z zbiórkami wolontariuszy na zakup sprzętu dla frontu? Tam limit 100 tysięcy UAH można przekroczyć w kilka dni, nie mówiąc o miesiącu. Bank zapewnia, że wolontariusze nie muszą się martwić: nadal będą mogli zbierać fundusze dla Sił Zbrojnych Ukrainy, ponieważ liczba dozwolonych wpłat na kartę się nie zmienia.
Ograniczenia dotyczą jednak osób, które regularnie przekazują darowizny na Siły Zbrojne lub inne cele charytatywne. Część zbiórek odbywa się na tzw. „portfele elektroniczne” – na przykład „banka” w Monobank lub „koperta” w PrivatBank. Jeśli przelewy na portfele elektroniczne w Monobank odbywają się za pomocą IBAN i na takie konta nie obowiązują ograniczenia, to w PrivatBank mówimy właśnie o transakcjach P2P, na które planuje się nałożyć limit.
Osobne pytanie dotyczy dalszego wykorzystania funduszy zebranych przez wolontariuszy. Jedna sprawa to wypłacenie środków i zapłata za określony towar, a całkiem inna – gdy przekazywane są na karty wojskowych. A na takie przelewy już obowiązuje limit 100 tysięcy. Aby obejść limit, potrzebne jest pozwolenie banku. W tym celu trzeba dostarczyć dokumenty potwierdzające status wolontariusza. W niektórych bankach istnieje specjalna baza klientów posiadających odpowiednie zezwolenie.
Podczas gdy uczestnicy rynku, konsumenci i wolontariusze aktywnie dyskutują o pomyśle Narodowego Banku Ukrainy, eksperci sugerują poczekać na rzeczywiste decyzje regulatora. Dopiero potem można oceniać jego zalety i wady w praktyce.
Wiktoria Czyrwa
Zdjęcie Karolina Grabowska