Kolej i Dunaj utrzymują eksport rolny

5 października 2026. We wrześniu Ukraina wyeksportowała 2,4 mln ton produktów rolnych, z czego niemal milion ton przewieziono koleją. Transport szynowy odpowiadał za 41 proc. całego wolumenu, a porty naddunajskie za kolejne 54 proc. Dane ukraińskiego resortu rolnictwa pokazują, że przy ograniczonym wykorzystaniu portów Morza Czarnego, ciężar obsługi eksportu coraz mocniej spoczywa na alternatywnych korytarzach logistycznych.

Według danych przedstawionych 2 października przez ministra polityki rolnej i żywności Ukrainy Tarasa Wysockiego, wrześniowy eksport produktów rolnych osiągnął 2,4 mln ton. Było to jedynie 46 proc. poziomu, który ukraińskie władze uznają za odpowiadający możliwościom eksportowym kraju.

Największą rolę odegrały porty naddunajskie, przez które wywieziono 1,3 mln ton towarów, czyli 54 proc. całego eksportu rolnego. Koleją przewieziono 993 tys. ton, co dało jej 41-procentowy udział. Transport drogowy odpowiadał za 120 tys. ton, czyli 5 proc.

Oznacza to, że kolej i korytarz dunajski razem obsłużyły aż 95 proc. ukraińskiego eksportu rolnego we wrześniu.

Kolej jednym z podstawowych kanałów eksportowych

Dane za wrzesień dobrze pokazują zmianę, jaka zaszła w strukturze ukraińskiej logistyki od początku wojny. W warunkach ograniczeń w żegludze przez Morze Czarne znaczenie zyskały połączenia przez Dunaj oraz lądowe szlaki prowadzące do państw Unii Europejskiej.

W przypadku kolei kluczowe znaczenie mają zachodnie przejścia graniczne oraz terminale umożliwiające przeładunek między siecią szerokotorową 1520 mm a standardem 1435 mm.

To właśnie przez te korytarze znacząca część ukraińskich ładunków trafia dalej do Polski, Słowacji, Węgier i Rumunii, a następnie do portów i odbiorców w innych państwach europejskich.

Zboże dominuje

W strukturze wrześniowego eksportu nadal dominowało zboże. Ukraina wysłała za granicę około 1,4 mln ton zbóż. Kolejne pozycje zajęły rośliny oleiste – 444 tys. ton, oleje – 311 tys. ton oraz śruty – 280 tys. ton.

Skala tych przepływów powoduje, że przepustowość infrastruktury granicznej i terminalowej pozostaje jednym z najważniejszych ograniczeń dla ukraińskiego handlu zagranicznego.

Kijów chce wsparcia dla logistyki

Ukraińskie władze zwracają jednocześnie uwagę na koszt alternatywnych tras. Według resortu rolnictwa przewóz przez lądowe korytarze i porty naddunajskie jest średnio o około 50 euro na tonę droższy niż tradycyjny eksport przez porty czarnomorskie.

Ukraina zwróciła się dlatego do Unii Europejskiej o co najmniej 1,1 mld euro wsparcia, które miałoby częściowo zrekompensować dodatkowe koszty logistyczne. Zdaniem ukraińskiego ministerstwa takie rozwiązanie mogłoby stworzyć możliwość wyeksportowania dodatkowo nawet 20 mln ton produktów rolnych.

Na obecnym etapie jest to jednak propozycja strony ukraińskiej, a nie zatwierdzony program finansowania.

Wrześniowe dane potwierdzają, że nawet przy częściowym odblokowaniu żeglugi morskiej Ukraina nadal pozostaje silnie uzależniona od alternatywnych tras.

Dla kolei oznacza to utrzymanie dużej roli w obsłudze eksportu rolnego, zwłaszcza na kierunkach prowadzących do państw Unii Europejskiej. Znaczenie tych przewozów będzie zależało nie tylko od sytuacji bezpieczeństwa, ale także od przepustowości przejść granicznych, terminali przeładunkowych oraz dostępności taboru.

Opracował: Dariusz Kostrzębski

Image by Mirko Fabian from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn