Stopa referencyjna obniżona

30 stycznia 2026. Zarząd Narodowego Banku Ukrainy po raz pierwszy od ostatnich miesięcy zdecydował się na złagodzenie polityki pieniężnej – stopa referencyjna została obniżona z 15,5 proc. do 15 proc. w skali roku. Formalnie to jedynie pół punktu procentowego, zmiana niewielka, ale jest to sygnał, że NBU stopniowo przechodzi od powstrzymywania ryzyk do ostrożnego wspierania gospodarki.

Kluczową przesłanką tej decyzji było stopniowe osłabienie presji inflacyjnej. Według danych za grudzień 2025 roku inflacja spowolniła do około 8 proc. w ujęciu rocznym. Jak wyjaśnił prezes NBU Andrij Pyszny, przyczyniło się do tego jednocześnie kilka czynników: lepsze zbiory, mniejsze napięcia na rynku walutowym oraz pewne osłabienie presji na rynku pracy. W efekcie regulator dostrzega możliwość stopniowego przechodzenia do łagodniejszych warunków procentowych.

W Narodowym Banku Ukrainy prognozuje się, że w 2026 roku inflacja pozostanie umiarkowana i spowolni do 7,5 proc., a w średnim okresie — zbliży się do poziomu docelowego 5 proc., który NBU planuje osiągnąć w połowie 2028 roku. To właśnie pod tę ścieżkę dostosowana jest obecna decyzja o obniżeniu stopy.

Ekonomiści podkreślają jednak, że nie oznacza to automatycznego potanienia pieniądza dla biznesu i ludności już następnego dnia. Stopa referencyjna to bazowa cena pieniądza dla banków, a zmiany w oprocentowaniu kredytów i depozytów zazwyczaj następują z opóźnieniem — po kilku tygodniach, a nawet miesiącach. Obecny krok raczej wyznacza kierunek niż przynosi natychmiastowy efekt.

Bankierzy również apelują, by nie przeceniać skali zmian. Według ich ocen oprocentowanie depozytów w hrywnie może ulec niewielkiej korekcie, ale pozostanie w przedziale 13–14,5 proc. w skali roku. To samo dotyczy kredytów: wyraźniejsze obniżki będą możliwe dopiero wtedy, gdy stopa referencyjna spadnie do poziomu 14–14,5 procenta. Dopiero w takich warunkach banki zyskają przestrzeń do obniżenia stawek depozytowych o 0,5–1 pkt proc., a w dalszej kolejności – także kredytowych.

Osobnym czynnikiem ryzyka pozostaje energetyka. Zniszczenia infrastruktury, funkcjonowanie biznesu w oparciu o generatory oraz przerwy w dostawach energii elektrycznej już teraz podnoszą koszty wytwarzania towarów i usług. Tworzy to ryzyko czasowego przyspieszenia inflacji, zwłaszcza w pierwszej połowie roku, gdy efekty wzrostu cen mogą pojawić się w statystykach z opóźnieniem. W NBU zdają sobie z tego sprawę, jednak uznają te procesy raczej za inercyjne niż systemowe.

Istotną rolę w podjęciu decyzji odegrało również zewnętrzne wsparcie finansowe. Oczekiwane wolumeny pomocy międzynarodowej, w tym ze strony Unii Europejskiej oraz w ramach programów z MFW, pozwalają finansować budżet bez presji emisyjnej i utrzymywać rezerwy międzynarodowe na poziomie wystarczającym do stabilizacji rynku walutowego. Zmniejsza to jedno z kluczowych ryzyk makroekonomicznych i daje regulatorowi większą elastyczność działania.

W szerszym kontekście obecna obniżka stopy to próba znalezienia równowagi między ostrożnością a wsparciem gospodarki, która już czwarty rok funkcjonuje w warunkach wojny. Warunki monetarne pozostają restrykcyjne, lecz nie są już maksymalnie zaostrzane. Jeśli dynamika inflacji nadal będzie zgodna z prognozami, NBU nie wyklucza dalszego łagodzenia polityki.

Wiktoria Czyrwa

Facebook
Twitter
LinkedIn