Jak poprawić edukację?

26 kwietnia 2023. Minister edukacji i nauki Oksen Lisowoj ogłosił plany ministerstwa dotyczące zmniejszenia liczby przedmiotów, których uczą się ukraińscy uczniowie. Jego zdaniem, pomoże to zoptymalizować program nauczania i zmniejszyć obciążenie pracą oraz ostatecznie poprawić jakość edukacji.

Urzędnik tłumaczy pomysł tym, że w ciągu ostatnich kilku lat uczniowie uczyli się w czasie pandemii, a następnie podczas wojny na pełną skalę. „Obciążenie dziecka jest bardzo duże: zarówno psychiczne, jak i umysłowe. To m.in. duża liczba przedmiotów, nauka przez Internet, dodatkowe zajęcia, żeby nadrobić zaległości” – powiedział szef resortu.

Mówiąc o zmniejszeniu liczby przedmiotów w szkołach, ministerstwo zaznacza, że jest kilka kluczowych dyscyplin, które na pewno nie zostaną zredukowane. Są to nauki przyrodnicze i humanistyczne, ale muszą być one nauczane w sposób uwzględniający możliwości dzieci.

Oznacza to, że na pewno nie zostaną „obcięte” takie przedmioty jak historia Ukrainy, język ukraiński, chemia, fizyka, matematyka i biologia.

Ombudsman oświaty Serhij Gorbaczow zauważył, że uczniowie w Ukrainie borykają się z ogromnym przeciążeniem niepotrzebną wiedzą, która jest oderwana od realnego życia. I niezależnie od oporu, reformy trzeba będzie zacząć już teraz.

Większość Ukraińców popiera pomysł ministerstwa, bo sami widzą, jak bardzo przeciążone są ich dzieci i jak słabo czasem reagują na obecny program nauczania. Dotyczy to zwłaszcza rodziców, którzy mieli okazję porównać jakość edukacji szkolnej w Europie i w Ukrainie.

Rodzice uczniów, którzy z powodu wojny zmuszone są do nauki za granicą, porównują ogromną ilość prac domowych w szkołach ukraińskich do tych w szkołach europejskich. Fakt ten demotywuje dzieci i praktycznie odbiera im chęć do nauki. Ponadto pojawiają się skargi, że materiał w podręcznikach i na lekcjach jest „wykładany w sposób nieciekawy i przestarzały”, co znów rodzi pytanie o ujednolicone podejście do nauczania i motywację nauczycieli.

Jednak pomysł ograniczenia programu nauczania również znalazł swoich krytyków. Ich zdaniem liczbę przedmiotów można utrzymać na tym samym poziomie, ale radykalnie zmienić podejście do nauczania. Co ciekawe, za utrzymaniem przedmiotów opowiadają się głównie nauczyciele, a nie rodzice. Pojawiły się nawet apele, by nie orientować się na Zachód i nie zmieniać programu nauczania. Niektórzy uważają, że absolwenci szkół europejskich “mają niezwykle wąskie spojrzenie, brak im podstaw jakościowych i nie rozumieją rzeczy podstawowych.”

Przy tym jakość edukacji w Ukrainie jest „raczej mierna”. Aby się o tym przekonać, eksperci radzą zapoznać się z wynikami międzynarodowego badania PISA 2018 obejmującego 79 krajów. Wynika z niego, że ukraińscy uczniowie są słabi z matematyki i mają problemy z czytaniem. Obecnie trwają nowe badania tej organizacji, ale ostatnie pokazują, że 25,9 proc. ukraińskich nastolatków nie osiągnęło podstawowego poziomu w umiejętności czytania, 36 proc. w matematyce i 26,4 proc. w naukach ścisłych.

Była minister edukacji Hanna Nowosad przekonuje, że wyniki PISA to kolejny powód do pilnego wdrożenia reformy „Nowa ukraińska szkoła”. “36 procent naszych 15.letnich uczniów nie osiąga nawet podstawowego poziomu wiedzy z matematyki. Mają problemy z zadaniami wymagającymi prostych strategii rozwiązania, procentami, ułamkami i liczbami dziesiątkowymi. Mamy nadzieję, że te wyniki będą sygnałem ostrzegawczym dla naszych nauczycieli, rodziców i całego społeczeństwa. Teraz powinno stać się jasne, że reforma edukacji szkolnej nie jest kaprysem Ukrainy, ale obiektywną potrzebą.”

Zmniejszenie liczby przedmiotów, zdaniem rodziców i uczniów, to logiczny krok w europeizacji ukraińskiej edukacji. Jednak na pewno nie jest jedynym, który jest potrzebny, by zbliżyć się nie tylko do jej jakości, ale i do wrażeń, jakie pozostawia na dzieciach. W ten czy inny sposób Ukraina będzie musiała kierować się doświadczeniem europejskim. Na przykład wprowadzić praktykę łączenia złożonych i głębokich przedmiotów (takich jak geografia, historia, biologia) w jeden, pod umowną nazwą „Nauka”, jak to ma miejsce w szkołach europejskich. Taki system jest powszechny za granicą i może być przykładem dla ukraińskich reformatorów. Jeśli dodamy do tego cyfryzację, zmniejszenie ilości prac domowych, najnowsze metody nauczania, zwiększenie motywacji nauczycieli i inne czynniki zauważone przez rodziców i pedagogów, to Nowa Ukraińska Szkoła rzeczywiście może się zmienić.

Liczba przedmiotów nie zostanie zmniejszona bez publicznej dyskusji. Nie będzie też ślepego kopiowania, ale najlepsze przykłady europejskiego procesu edukacyjnego na pewno zostaną wzięte pod uwagę.

Kolejną kwestią, która niepokoi ukraińskie społeczeństwo, jest przejście na 12. letnie szkolnictwo. Ministerstwo Edukacji i Nauki oświadczyło, że nie zamierza przyspieszać przejścia Ukrainy na 12. letni system szkolny ze względu na straty edukacyjne uczniów. Reforma będzie kontynuowana stopniowo do 2027 roku.

Wiktoria Czyrwa
Photo by Ben White on Unsplash

Facebook
Twitter
LinkedIn