Biznes nadal chce się komunikować

10 czerwca 2022. Przeprowadzono badanie, aby przeanalizować, w jaki sposób biznes ukraiński komunikował się z interesariuszami podczas wojny. Inicjatorzy badania sugerowali, że biznes znacznie ograniczy komunikację korporacyjną w czasie wojny. Okazało się, że ponad jedna trzecia firm nie zrezygnowała z public relations, a niektóre nawet zwiększyły jej intensywność.

Badanie zostało przeprowadzone pod koniec maja przez Stowarzyszenie Mediów Korporacyjnych Ukrainy i Kijowski Uniwersytet Narodowy Tarasa Szewczenki. Jego celem jest ocena stanu komunikacji korporacyjnej w Ukrainie w kontekście rosyjskiej inwazji, przedstawienie firmom rekomendacji do ich doskonalenia, a także przekazanie tych informacji międzynarodowej społeczności naukowej i zawodowej.

„Wojna to wielki stres dla biznesu. W tej chwili ważniejsze niż kiedykolwiek jest komunikowanie się ze sobą, znajdowanie słów wsparcia, dawanie nadziei tym, którzy w ciebie wierzą. Komunikacja korporacyjna odgrywa w tym kluczową rolę. Pomaga określić pozycję firmy, znaleźć wsparcie w społeczeństwie, zjednoczyć personel i partnerów wokół pilnych zadań biznesu, zachować jego ducha i zbiorową energię” – powiedziała Oksana Todorova, prezes Stowarzyszenia Mediów Korporacyjnych Ukrainy.

„Nauka powinna pomagać przedsiębiorstwom w znalezieniu efektywnych modeli rozwoju” – powiedział Dmytro Ołtarzewski, profesor w Instytucie Pedagogiczno-Naukowym Dziennikarstwa Kijowskiego Uniwersytetu Narodowego. T. Szewczenko. „To szczególnie ważne teraz, w warunkach wojny. Motywacją dla organizatorów i uczestników tego projektu była chęć jak najszybszego zbliżenia naszych zwycięstw gospodarczych i powrotu do spokojnego i dostatniego życia”.

W badaniu wzięły udział 63 firmy działające w Ukrainie w czasie rosyjskiej inwazji i reprezentujące wszystkie sektory gospodarki. Najwięcej z nich reprezentowało przemysł metalurgiczny (14,3 proc.), rolno-spożywczy, sektor bankowy i usług (po 9,5 proc.).

Pomimo obaw inicjatorów badania o upadek komunikacji korporacyjnej w czasie wojny, jedna trzecia ankietowanych (33,3 proc) stwierdziła, że ich praca nie zmieniła się od początku wojny. Mniej więcej tyle samo respondentów – po 23,8 proc. odpowiedziało, że aktywność „nieznacznie spadła” i „nieznacznie wzrosła”. Jednocześnie 14,3 proc. stwierdziło, że komunikacji było jeszcze więcej, a 9,5 proc. przyznało, że znacznie się zmniejszyła.

Z powodu wojny większości firm nie było stać na zwiększenie budżetu na komunikację, ale ponad połowa – 52,4 proc. stwierdziła, że ​​ich koszty się nie zmieniły. Po 23,8 proc. respondentów stwierdziło, że budżet zmniejszył się lub znacznie się zmniejszył.

Ponad jedna trzecia respondentów, 38,1 proc., stwierdziła, że ​​ma priorytetowe grupy interesariuszy.

Jeśli określimy grupy, na których koncentrowały się firmy w czasie wojny, to największa liczba uczestników badania (76,2 proc.) uważa personel za priorytet w komunikacji korporacyjnej. Na drugim miejscu (52,4 proc.) – klienci firmy, którzy zapewniają jej zyski. Kolejni – partnerzy biznesowi i urzędnicy (po 38,1 proc). Ponad 33 proc. respondentów wymieniło organizacje wolontariackie jako swoich priorytetowych interesariuszy, którzy stanowią specyficzną grupę wpływu z ich potrzebami komunikacyjnymi podczas działań wojennych.

76,2 proc. respondentów stwierdziło, że w czasie wojny zmieniło się spektrum tematyczne komunikacji korporacyjnej. Tak więc za dwa najważniejsze wektory tematyczne respondenci nazwali pomoc wojskową i wolontariat oraz aktualności firmowe. Prawie 62 proc. respondentów stwierdziło, że wykorzystuje historie pracowników w czasie wojny w swojej komunikacji korporacyjnej.

Jeśli chodzi o kanały komunikacji, wszyscy respondenci stwierdzili, że korzystają z sieci społecznościowych do interakcji z interesariuszami. 81 proc. używa w tym celu Messengera. 71,4 proc.woli strony firmowe. Reklamy w mediach czy wydarzeniach online przestały być popularne – respondenci uznali je za zbyt zasobochłonne i nieefektywne.

Kolejny punkt ankiety dotyczył ogólnego pytania: „Jak zmieniła się komunikacja korporacyjna w ukraińskich firmach podczas wojny?” Niektórzy respondenci zauważyli, że w komunikacji korporacyjnej jest mniej „szumu informacyjnego” i więcej ładunku semantycznego. Niektórzy respondenci podkreślali, że komunikaty te stały się bardziej „proukraińskie” i mają na celu pomoc Ukrainie i jej armii. Pojawiały się też opinie, że komunikacja korporacyjna stała się bardziej skoncentrowana na człowieku: biznes zszedł na dalszy plan, a na pierwszy plan wysunęli się ludzie.

„Doświadczenie ukraińskich firm podczas rosyjskiej inwazji pokazuje, że wielki biznes zdaje sobie sprawę z potrzeby efektywnej komunikacji korporacyjnej. Z tego powodu, pomimo kryzysu gospodarczego i problemów organizacyjnych, firmy starają się utrzymać komunikację ze swoimi zespołami i nadal finansować komunikację. W czasie wojny najważniejszą grupą wpływów i fundamentem każdego biznesu pozostali pracownicy. W krytycznej sytuacji muszą chronić DNA firmy i utrzymać jej rentowność dzięki wysiłkom moralnym i sile woli. Dlatego wskazówką dla komunikacji firmy powinna być interakcja oraz wsparcie moralne i psychologiczne tej publiczności. Jednocześnie w czasie wojny rośnie znaczenie komunikacji z państwem, wojskiem i organizacjami wolontariackimi, które zajmują się sprawami obronnymi, a także potrzebują wsparcia ze strony biznesu” – podsumowują organizatorzy badania.

Wiktoria Czyrwa

Facebook
Twitter
LinkedIn