Dziennikarze giną na wojnie

29 marca 2022. Trzydziesty czwarty dzień wojny Rosji z Ukrainą. Według Instytutu Informacji Masowej od początku wojny zginęło pięciu dziennikarzy, a siedmiu zostało rannych. Generalnie w ciągu miesiąca wojny wojska rosyjskie popełniły prawie 150 przestępstw przeciwko dziennikarzom i mediom.

Oto nazwiska zmarłych kolegów:

Yevhen Sakun – operator kanału LIVE TV (zginął 1 marca podczas rosyjskiego ataku rakietowego na wieżę telewizyjną w Kijowie);

Brent Reno – były korespondent The New York Times (zastrzelony przez Rosjan 13 marca w Irpeniu na punkcie kontrolnym);

Pierre Zakzewski – operator Fox News, obywatel Irlandii (zginął 14 marca podczas ostrzału artyleryjskiego wojsk rosyjskich we wsi Gorenka w obwodzie kijowskim).

Oleksandra Kuvshinova – ukraiński fixer, dziennikarz (zginął 14 marca wraz z Pierrem Zakzewskim podczas ostrzału artyleryjskiego wojsk rosyjskich we wsi Gorenka w obwodzie kijowskim);

Oksana Baulina – dziennikarka rosyjskiego The Insider, Fundacji Antykorupcyjnej Aleksieja Nawalnego (zginęła 23 marca podczas rosyjskiego ostrzału w Kijowie podczas wykonywania zadania redakcyjnego).

Niektórzy dziennikarze zginęli w wyniku działań wojennych lub w wyniku ostrzału rosyjskiego, gdy nie pełnili służby.

Dealerbek Shakirovirov – dziennikarz tygodnika informacyjnego „Nawkoło Tebe” (zastrzelony 26 lutego na przedmieściach Chersoniu z broni automatycznej);

Victor Dudar – dziennikarz wojskowy (zaginął 6 marca podczas walk z rosyjskimi najeźdźcami pod Mikołajem);

Victor Dedov – operator kanału telewizyjnego Sigma (zmarł 11 marca w Mariupolu w wyniku ostrzału domu).

Kilka dni temu, podczas kręcenia ewakuacji z Czernihowa, pod ostrzałem znalazł się samochód kamerzystów kanału telewizyjnego 1+1 i tureckiego TRT World.

Znany korespondent wojskowy Andrij Tsaplienko, który ma duże doświadczenie w relacjonowaniu wydarzeń w najgorętszych miejscach na świecie, został ranny odłamkiem.

Według monitoringu Instytutu Informacji Masowej odnotowano również przypadki uprowadzeń i torturowania pracowników mediów. Nieznany jest los dwóch kijowskich dziennikarzy, nie ma z nimi kontaktu od kilku tygodni. To fotoreporter Maksym Levin, który zaginął 13 marca w obwodzie kijowskim. Również – korespondent agencji informacyjnej UNIAN Dmitrij Chilyuk, który został schwytany przez Rosjan i jest przetrzymywany w jednym z przedsiębiorstw w Dymerze pod Kijowem.

Oprócz zabójstw i porwań dziennikarzy okupanci próbują powstrzymać transmisję ukraińskiej telewizji lub działalność ukraińskich mediów. W ten sposób Rosjanie ostrzelali 10 wież telewizyjnych w ośmiu miastach Ukrainy – Kijowie, Melitopolu, Charkowie, Równem, Winnicy, Korosteniu, Łysyczańsku i Biłopilli. W wyniku obstrzałów w tych regionach całkowicie lub częściowo zaniknął sygnał ukraińskiej telewizji.

Zdarzają się również przypadki, gdy okupanci zajęli ukraińskie ośrodki nadawcze i podłączyli rosyjskie kanały – stało się to w Chersoniu i Melitopolu.

Od czasu do czasu pojawiają się doniesienia o atakach DDoS na strony internetowe ukraińskich mediów internetowych i organizacji publicznych, które podają prawdziwe informacje o wojnie Rosji z Ukrainą.

Oprócz zagrożenia zdrowia, a nawet życia, tysiące ukraińskich dziennikarzy zostało bez środków do życia. Przecież w takich warunkach redakcje mają ograniczone możliwości wypłacania pracownikom pensji w wysokościach przedwojennych. Dlatego media liczą na wsparcie zwykłych obywateli, poprzez darowizny oraz od organizacji zagranicznych.

Do takiej pomocy dołączyła się Gazeta Wyborcza. Czwartego dnia po rosyjskiej inwazji, Gazeta utworzyła specjalny fundusz na wsparcie ukraińskich mediów. W krótkim czasie organizacje medialne i stowarzyszenia dziennikarzy z Polski i całej Europy zebrały na ten fundusz ponad 2 mln zł. Środki te trafiają do ukraińskich mediów, których personel relacjonuje przebieg wojny Rosji z Ukrainą.

Dzięki Fundacji Wyborczej ukraińscy dziennikarze otrzymują nie tylko dopłaty za swoją działalność, ale także inne rzeczy niezbędne podczas działań wojennych. W szczególności kamizelki kuloodporne. W sumie Fundacja wspiera już 60 dziennikarzy z Ukrainy, zapewniając im wypłaty przez co najmniej kolejne trzy miesiące.

Wiktoria Czyrwa

 

Facebook
Twitter
LinkedIn