Głupoty kremlowskiej propagandy

18 marca 2022. Dwudziesty trzeci dzień wojny Rosji z Ukrainą. Aby usprawiedliwić agresję militarną, Rosjanie wymyślają podróbki, fake newsy, z których większość nie tylko nie jest bliska prawdy, ale i wywołuje śmiech.

Jednym z najnowszych mitów na temat Ukrainy jest to, że głównym wrogiem Rosjan, którego trzeba zabić, jest Stefan Bandera.

Początkowo bzdury, że rosyjscy żołnierze, w tym z Czeczenii, polują na przywódcę OUN-UPA, opowiadał prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow. A potem zaczęli to powtarzać w rosyjskich sieciach społecznościowych. Przypomnijmy: Stefan Bandera zginął w 1959 roku z rąk terrorysty, na rozkaz sekretarza generalnego KPZR Chruszczowa i przewodniczącego KGB Szelepina. Został postrzelony w twarz strumieniem roztworu cyjanku. Błąd Kadyrowa został wyśmiany na ukraińskich portalach społecznościowych: pojawiły się tam dziesiątki memów, których znaczenie jest takie, że Bandera nadal straszy tych, z którymi walczył, nawet po jego śmierci.

Kolejnym fałszerstwem wypowiedzianym przez Rosjan podczas wojny z Ukrainą było to, że na naszym terytorium rzekomo działają tajne laboratoria biologiczne do produkcji „broni chemicznej zorientowanej etnicznie”. Niby mają na celu zniszczenie Rosjan. Jest to szczególnie śmieszne, biorąc pod uwagę, że jedną z najpopularniejszych narracji Kremla jest to, że Ukraińcy i Rosjanie to jeden naród, Słowianie, z jednym kodem genetycznym.

Według rosyjskich urzędników Ukraina dla zniszczenia Rosjan wykorzystuje nawet… ptaki. Okazuje się, że w tajnych laboratoriach na terenie Ukrainy hodowane miały być specjalne gołębie, które są przyczyną śmiertelnego szczepu koronawirusa. Ten szczep jest tak selektywny, że dotyka tylko Rosjan. Memy natychmiast pojawiły się w Internecie – mówią, że musimy jeszcze wymyślić, jak wytresować te ptaki, aby przedostały się do Rosji i nie wypróżniały się na Ukrainie.

Kolejną bzdurę wyraził lider Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Giennadij Ziuganow. Najwyraźniej podczas choroby głównego rosyjskiego klauna Władimira Żyrinowskiego, Ziuganow postanowił przejąć jego rolę.

Wymyślił, że rosyjscy żołnierze schwytani na Ukrainie zostali zabici i ich wewnętrzne organy sprzedano. Ukraińskie media i portale społecznościowe eksplodowały kolejnym żartem i zdjęciami rosyjskich żołnierzy, którzy wyglądają na upośledzonych umysłowo i fizycznie. „Można z nich pobrać tylko testy, ale nie organy” – komentuje sieć.

Głównym fałszem, jaki Rosja produkuje dziewiąty rok z rzędu, jest to, że Ukrainą rządzi reżim nazistowski, który gnębi rosyjskojęzycznych obywateli.

Kreml nie słyszał, że Ukraina jest jednym z najbardziej tolerancyjnych państw świata w stosunku do innych narodów. Nie chcą też brać pod uwagę faktu, że według sondażu z listopada 2021 roku 18 proc. Ukraińców uważa rosyjski za swój język ojczysty. I nikt im tego nie zabrania ani nie prześladuje.

Niewykluczone jednak, że po rosyjskiej inwazji liczba osób, które będą posługiwać się rosyjskim na Ukrainie, gwałtownie się zmniejszy.

Wiktoria Czyrwa

 

Facebook
Twitter
LinkedIn