Producenci rolni „w sieci” handlu

9 lutego 2022. Ukraińscy rolnicy i przetwórcy skarżą się, że duże krajowe sieci handlowe dławią biznes i wypychają ich z rynku. Rolnicy apelują do Gabinetu Ministrów i Rady Najwyższej Ukrainy o ustawowe uregulowanie tej kwestii.

Niedawno w Kijowie odbył się okrągły stół z udziałem przedstawicieli biznesu rolnego, stowarzyszeń biznesowych, deputowanych i ekspertów. Jednym z poruszanych tematów było stosowanie przez krajowe sieci handlowe nieuczciwych praktyk handlowych wobec producentów i przetwórców żywności.

Oto główne roszczenia producentów rolnych do sieci handlowych.

Po pierwsze, zajęły dominującą pozycję na rynku, naruszając prawo antymonopolowe. Obecnie w sieciach sprzedawane jest ponad 70 proc.  produkcji rolnej. Sieci nadużywają swojej pozycji rynkowej, jednostronnie narzucając niekorzystne dla dostawców wymagania. Ponadto trwa monopolizacja rynku: co kilka miesięcy w całym kraju otwierane są nowe supermarkety, wypierając mniejsze sklepy.

Po drugie, problemem są opóźnienia w płatnościach za dostarczony towar. Producenci i przetwórcy żywności narzekają, że sieci handlowe płacą im za 90, 120, a nawet za 180 dni po dostarczeniu towaru. Prowadzi to do braku kapitału obrotowego, a w konsekwencji – do zaprzestania rozwoju przedsiębiorstw. W efekcie takich praktyk wielcy detaliści dysponują środkami (według ekspertów – około 5 miliardów USD), które wykorzystują jako bezpłatne, nieoprocentowane pożyczki.

Po trzecie, zdaniem dostawców, sieci handlowe narzucają w umowach wiele niepotrzebnych warunków, które obejmują dodatkowe koszty – ukryte opłaty, opłaty za wstęp, różne kary i zwroty, które są zbyt często stosowane.

Według Mychajła Sokołowa, wiceprzewodniczącego Ogólnoukraińskiej Rady Rolnej, dostawcy żywności nie mają innego wyjścia, jak współpracować z dużymi sieciami, ponieważ te gwarantują duże wolumeny sprzedaży.

„Nasze koszty produkcji zależą od ilości sprzedanych produktów. Im większa produkcja, tym niższy koszt. Jeśli biznesmen gwałtownie zmniejszy wielkość produkcji, koszty jednostkowe wzrosną. Przecież ogrzewanie czy oświetlenie zakładu, wysokość podatków od nieruchomości i gruntu czy funduszu płacowego nie zależą od tego, ile produkuje dana firma. Oznacza to, że przetwórcy, aby nie zbankrutować i utrzymać wolumen sprzedaży, czasami muszą dostarczać produkty do dużych sieci, nawet ze stratą. I zarabiać na produktach, które są sprzedawane przez bazary, sklepy regionalne lub sklepy w odległości spaceru i dzięki temu przetrwać” – powiedział Sokołow.

Przedsiębiorcy postulują więc zmiany legislacyjne, które mogą rozwiązać ten problem. Tak zrobiono w innych krajach, ograniczając nieuczciwe praktyki handlowe. Wiele krajów europejskich wdrożyło dyrektywę UE 2019/633. Zakazuje ona odroczenia płatności na później niż 60 dni, jednostronnych zmian w umowie, bezprawnych roszczeń z tytułu uszkodzenia lub utraty towaru, ujawnienia tajemnic handlowych itp.

Na przykład we Francji handlowcy spotykają się co roku z rolnikami, aby omówić ceny produktów – niedawno przyjęto procedurę, która zapewnia bardziej przejrzyste relacje i umożliwia rolnikom uzyskanie lepszych cen za swoje produkty.

W Niemczech, gdzie 4 największe sieci posiadają 76 proc rynku, w wyniku zmian legislacyjnych i mechanizmów regulacyjnych, sieć nie może zwrócić dostawcy niesprzedanych produktów rolnych lub spożywczych bez przedpłaty. Ponadto dostawcy nie są już zobowiązani do płacenia za usługi magazynowania.

W Polsce przez długi czas były te same problemy, co na Ukrainie. Polski rząd nie dbał zbytnio o zapobieganie nieuczciwym praktykom handlowym, dopóki nie wywołało to masowych protestów producentów. Protestowali przeciwko niskim cenom skupu produktów rolnych ustalanym przez pośredników. Główne zarzuty skierowano pod adresem dużych supermarketów, które zaniżały ceny dostawcom i osiągały duże zyski ze sprzedaży produktów.

Obecnie Rada Najwyższa przygotowuje ustawę o handlu zewnętrznym, która ureguluje relacje między producentami a sieciami handlowymi. Producenci żywności nalegają, aby skorygować w ustawie wszelkie zniekształcenia w relacjach między handlem a dostawcami, a także wprowadzić wysokie kary pieniężne za ewentualne naruszenia prawa przez duże sieci handlowe.

Wiktoria Czyrwa

Facebook
Twitter
LinkedIn