14 stycznia 2022.  Cyberatak na ukraińskie strony rządowe, w nocy z 13 na 14 stycznia 2022 roku, najprawdopodobniej przeprowadzono poprzez serwery firmy informatycznej, która projektowała i wdrażała szereg rządowych platform internetowych.

Jak podała agencja Interfax-Ukraina, zaatakowano strony MSZ, ministerstwa oświaty, państwowej służby ds. sytuacji nadzwyczajnych, rządu, ministerstwa energetyki i inne.

Gazeta internetowa „Ukraińska prawda” wskazała, że atak przeprowadzono poprzez kijowską firmę informatyczną Kitsoft (Computer Information Technologies LLC), która specjalizuje się w tworzeniu produktów IT dla agencji rządowych i biznesu. Według ekspertów scenariusz ataku na ukraińskie państwowe zasoby informacyjne przypomina cyberatak z 2017 roku, za pośrednictwem oprogramowania M.E.Doc. Wstępnie ustalono, że zaatakowane strony państwowe zostały zbudowane na October CMS przez firmę Kitsoft. Hakerzy wykorzystali lukę w systemie October CMS.

Kiedy podajemy tę informację, nie działa strona internetowa firmy Kitsoft, jak też szereg stron rządowych. Według danych z Google, Computer Information Technologies LLC stworzyła zasoby internetowe dla prawie 40 ukraińskich organów państwowych, instytucji i organizacji.

Jak poinformował wicepremier, minister transformacji cyfrowej Mychajło Fedorow, dane Ukraińców są bezpieczne, ponieważ ucierpiała wydajność niektórych stron, a nie rejestrów. Aplikacja Diia działała i działa stabilnie.

Hakerzy zaatakowali m.in. stronę ukraińskiego MSZ. Po wejściu na nią, internautom ukazywał się komunikat w języku ukraińskim, rosyjskim i polskim, który mówił o tym, że Ukraińcy mają „bać się i czekać na najgorsze”. Polski tekst charakteryzuje się kiepską składnią, daleką od norm polskiego języka, odwołuje się do stereotypów i nienawiści.

„Z niepokojem przyjmujemy informacje o ataku cybernetycznym na ukraińskie strony rządowe, w tym na stronę ukraińskiego MSZ. Stanowczo potępiamy wszelkie działania, których rezultatem jest szerzenie dezinformacji oraz zakłócanie funkcjonowania instytucji państwowych” – napisał na Twitterze rzecznik polskiego MSZ Łukasz Jasina. W kolejnym wpisie dodał, że publikację „oświadczeń” w języku polskim MSZ odczytuje jako „kolejną próbę destabilizacji relacji polsko-ukraińskich”.

Nietrudno zauważyć, że strony internetowe rządu Ukrainy stał się celem ataku hakerskiego niedługo po rozmowach USA-Rosja, NATO-Rosja i w ramach OBWE. Wojna hybrydowa przeciw Ukrainie trwa.

(Red.)