23 lipca 2021. Według najnowszych badań coraz więcej firm na Ukrainie i w Polsce wraca do normalnej pracy biurowej. Jednak pracownicy, przyzwyczajeni do trybu domowego lub hybrydowego, nie są zachwyceni taką zmianą.

Jak podaje Colliers Ukraine, w pierwszej połowie 2021 r. wzrosło zapotrzebowanie na pomieszczenia biurowe, a jednocześnie wskaźnik pustostanów w centrach biznesowych spadł z 11,5 proc. do 11,1 proc.

Globalnie, pomimo COVID-19, firmy nie zrezygnują z pracy biurowej. Międzynarodowe firmy, takie jak Google, Apple, Amazon, Facebook zauważają potrzebę fizycznej obecności w biurach w celu efektywnej pracy zespołowej, zwłaszcza przy opracowywaniu nowych projektów” – powiedziano w wynikach badania.

Colliers podaje, że najbardziej aktywne pod względem wynajmu biur były firmy z branży IT, których udział w strukturze popytu wynosi 64 proc (ok. 40 tys. m2 powierzchni biurowej). Około 10 proc (ponad 5 000 m2 powierzchni biurowej) przypadło na firmy produkujące artykuły konsumpcyjne (FMCG).

W przeciwieństwie do innych krajów, trend całkowicie lub częściowo zdalnej pracy na Ukrainie nie zakorzenił się. Według portalu „Nowoje Wremia” ponad 80 proc. pracownijów od czasu do czasu chodzą do pracy, do swoich biur. Jednocześnie prawie połowa ukraińskich firm całkowicie wznowiła zwykłą działalność.

W Polsce biznes również wraca do formatu biurowego. Planuje się, że do końca 2021 roku otworzy się 91 proc. firm. Natomiast pracownicy nie chcą wracać do biur i to z kilku powodów. Jednym z głównych jest strach przed COVID-19, a także przyzwyczajenie się do korzyści płynących z pracy zdalnej.

Jakie to korzyści? Według biznes.interia.pl  76 proc. polskich pracowników zależy na oszczędności czasu, 60 proc. docenia możliwość obniżenia kosztów i 46 proc. chce mieć więcej czasu na komunikację z bliskimi.

Wiktoria Czyrwa