Poseł Włodzimierz Cimoszewicz mówi o rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie Rosji, przyjętej 29 kwietnia 2021 roku:

– W imieniu Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim byłem negocjatorem i sprawozdawcą rezolucji w sprawie Rosji – Aleksieja Nawalnego, koncentracji oddziałów wojska na granicy z Ukrainą i rosyjskiego zamachu w Republice Czeskiej. Chcę zwrócić uwagę, że ta powstająca niezwykle szybko- jak na standardy Parlamentu Europejskiego- rezolucja „rodziła” się w dobrej współpracy wszystkich grup politycznych. Ich negocjatorzy wykazywali dużą determinację do przeprowadzenia dokumentu i podobną wrażliwość w ocenach skutków rosyjskiej polityki.

Gdyby ta dyskusja toczyła się dwadzieścia lat temu, większość z nas mówiłaby o potrzebie rozwijania współpracy z Rosją. Trudno zaprzeczyć, że mamy z Rosją, z tym krajem, wiele wspólnych interesów. Niestety kilkanaście lat temu Rosja wybrała konfrontację zamiast kooperacji – pamiętamy przemówienie Putina w Monachium w 2007 roku, pamiętamy Gruzję, pamiętamy agresję na Ukrainę, pamiętamy niezliczone prowokacje lotnicze, morskie, liczne pogróżki i agresywne wypowiedzi. Wiemy o kampanii kłamstw, dezinformacji i próbach korumpowania polityków i partii w naszych krajach. Dokonując agresji na Ukrainę, Rosja złamała fundamentalne zasady prawa międzynarodowego, budując w ten sposób mur między sobą i praworządnymi państwami.

Do momentu wycofania się Rosji z Krymu i wschodniej Ukrainy normalna współpraca nie będzie możliwa. Tracą na tym wszyscy, ale najwięcej zwykli Rosjanie. Brutalna polityka dotyka także ich. Unia musi nie tylko reagować, ale i zapobiegać, a do tego potrzebna jest jedność i jasno określona cena, którą Rosja nieuchronnie zapłaci w przypadku kolejnych aktów bezprawia. Jest to sytuacja, która nikogo nie może cieszyć, ale to nie my ją stworzyliśmy. Ciąży na nas wszystkich obowiązek przyjęcia wiarygodnej i perspektywicznej strategii wobec Rosji. Należy w niej zawrzeć możliwość wyciągnięcia ręki do zgody, ale dopiero wtedy, gdy Rosja zaprzestanie bezprawia, usunie jego skutki i będzie gotowa do lojalnej współpracy.

Na jakie fragmenty rezolucji warto zwrócić uwagę w kontekście Ukrainy?

Po pierwsze, to poparcie przez Parlament Europejski niezależności, suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy  w obrębie jej międzynarodowo uznanych granic. Wezwaliśmy Rosję do wycofania wojsk z tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej i tzw. Donieckiej Republiki Ludowej oraz do zwrócenia Ukrainie kontroli nad Autonomiczną Republiką Krymu i Sewastopolem.

Po drugie, Parlament przyznał, że kraje zaprzyjaźnione powinny zwiększyć wsparcie wojskowe dla Ukrainy i dostawy broni obronnej, co jest zgodne z art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych, który umożliwia indywidualną i zbiorową obronę własną.

Po trzecie, Parlament podkreślił, że UE powinna zmniejszyć swoją zależność od rosyjskiej energii. W związku z tym wezwał instytucje UE i wszystkie państwa członkowskie, by wstrzymały budowę  gazociągu Nord Stream 2. To ważne dla naszego bezpieczeństwa energetycznego oraz dla bezpieczeństwa finansowego Ukrainy.

Wreszcie, po czwarte, wskazaliśmy  że jedność państw członkowskich UE jest najlepszą polityką powstrzymującą Rosję od podejmowania destabilizujących i wywrotowych działań w Europie. Wezwaliśmy  państwa członkowskie, aby skoordynowały swoje stanowiska i działania wobec Rosji i mówiły jednym głosem.

(Red.)