– W szczególnym 2020 roku w pamięci wielu ludzi pozostaje wspomnienie fotografii z Panem na peronie w Przemyślu, gdy w marcu organizował Pan COVID-owy powrót obywateli Ukrainy do swojego kraju. Wiosną i latem Ukraińcy wrócili do pracy w Polsce. Czy można powiedzieć, że sytuacja się unormowała?

– Tak, ja również marzec szczególnie zapamiętałem. Udało się nam zorganizować 10 specjalnych pociągów do ewakuacji, wsparcie całodobowej pracy kilku „gorących” linii telefonicznych, dyżurów na granicy itd. Ogółem, bezpośrednio lub pośrednio, ambasada, konsulaty generalne i honorowe Ukrainy w Polsce pomogły około 300 tys. obywateli Ukrainy w powrocie do Ojczyzny. Oczywiście, większość naszych obywateli z czasem wróciła do pracy w Polsce. Ale myślę, że szczyt wzrostu liczby ukraińskich migrantów zarobkowych na rynku polskim mamy już za sobą.

Rok 2020 był dosyć niestandardowy i skomplikowany, jednak uważam, że nie warto usuwać go z naszej pamięci. Działaliśmy w warunkach totalnego braku czasu i zmienności. Jednak w takich okolicznościach rozwiązywaliśmy problemy, pomagaliśmy obywatelom Ukrainy i ukraińskim firmom. Nie tylko pokonywaliśmy przeszkody powstałe w tym nienormalnym roku, który mija, ale też szliśmy do przodu.

Wiadomo, że dyplomacja jest sztuką robienia rzeczy niemożliwych możliwymi, a dyplomaci są z natury optymistami. Inaczej być nie może. Do tak zwanej ,,normalności” jeszcze nam daleko. W każdym razie, świat nie będzie już takim, jakim był wcześniej, ale rok 2021 bez wątpienia będzie lepszy.

– Gospodarki naszych krajów przeżywają skutki globalnego spowolnienia. Jak Pan ocenia stan polsko-ukraińskich stosunków gospodarczych? Interesuje nas nie tylko ocena wskaźników, ale też tendencje i atmosfera w obustronnych relacjach.

Cały świat odczuł negatywne skutki pandemii COVID-19. I nie tylko gospodarcze… Problem w tym, jakie państwa zdołają najszybciej się podnieść. Nawet więcej: stać się silniejszymi i wykorzystać sytuację na swoją korzyść. Ukraina, na przykład, już wykorzystuje swoją przewagę powiększającego się potencjału i zdolności do konkurencji w branży rolniczej i IT.

Klasyczna prawda: przyjaźń i strategiczne partnerstwo przejawiają się najlepiej w sytuacjach kryzysowych. Najgorsze, co mogłoby się stać- to, gdy każdy dba tylko o siebie- nie wydarzyło się. Udało się nam uzgodnić działania, znaleźć kompromis i sobie na wzajem pomóc. Szczególnie dziękuję polskim partnerom za okazaną Ukrainie pomoc humanitarną i wsparcie naszych obywateli w tych niełatwych czasach. To również pieniądze, leki i sprzęt. Innym wydarzeniem i przejawem przyjacielskiej pomocy Ukrainy był przylot do Warszawy 14 kwietnia br. największego w świecie samolotu transportowego – ukraińskiej „Mriji” An-225, który przywiózł z Chin do Polski rekordową ilość środków medycznych, w tym maseczek i kombinezonów medycznych o wadze całkowitej 100 ton.

Nasz dwustronny handel z Polską, jako jeden z pierwszych w UE, uzyskał pozytywną dynamikę odbudowy już pod koniec tego lata. Tym bardziej, że według wyników z 2020 roku jest szansa na zbliżenie się do wskaźników z 2019 roku, co – proszę uwierzyć – jest sporym osiągnięciem.

Około miesiąca temu udało się nam znaleźć kompromisowe rozwiązanie, przynajmniej na najbliższe pół roku, w sprawie liczby pozwoleń strony polskiej dla ukraińskich przewoźników
na międzynarodowy przewóz towarów. Następne kroki zakładają działania w kierunku rozwoju infrastruktury przygranicznej na wspólnej granicy, w tym dzięki efektywnemu wykorzystaniu Umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Ukrainy o udzieleniu kredytu
w ramach pomocy wiązanej.

Zwiększenie przepustowości na granicy ukraińsko-polskiej i zapewnienie możliwości tranzytowych w celu rozszerzenia ukraińskiego eksportu na inne państwa UE jest bardzo ważnym składnikiem nie tylko współpracy gospodarczej z Polską, ale też dalszej europejskiej integracji Ukrainy. Silne związki gospodarcze, logistyczne i technologiczne Ukrainy z UE odegrają nie mniejszą rolę w uzyskaniu pełnowartościowego członkostwa, niż polityczna wola.

Więcej… odsłonię rąbka tajemnicy miłych oczekiwań. Przez ostatnie lata Polska pewnie zajmowała czwarte miejsce jako największy partner handlowy Ukrainy i była drugim największym na świecie rynkiem dla ukraińskiego eksportu. Jednocześnie, dynamiczne odnowienie wzrostu dwustronnego handlu Ukrainy z Polską może ją wprowadzić do trójki naszych największych partnerów handlowych, wypierając stąd Federację Rosyjską i pozwoli poważnie konkurować z Niemcami.

Podczas wizyty na Ukrainie Prezydent A. Duda wraz z Prezydentem W. Zełenskim wyrazili przekonanie o konieczności aktywizacji Ukraińsko-Polskiej Komisji Międzyrządowej ds. Współpracy Gospodarczej. Jakie sprawy, według Pana, zasługują na uwzględnienie w porządku dnia następnego posiedzenia?

Komisja nigdy nie była celem samym w sobie. Biurokracja nie powinna zamieniać sobą rezultatu końcowego, dla którego jest tylko narzędziem.

Ukraińsko-polska Komisja cieszy się wysokim statusem. Przecież jej współprzewodniczącymi są wicepremierzy obu stron. Posiedzenia z wielu powodów nie odbywały się od 2017 roku. Dziś mogę stwierdzić gotowość obu stron do przeprowadzenia posiedzenia Komisji w pierwszej połowie następnego roku. Oczekuję, że w lutym 2021 roku uda się nam zorganizować wizytę w Polsce Wicepremiera, Ministra ds. Reintegracji Tymczasowo Okupowanych Terytoriów Ukrainy Ołeksija Reznikowa, który jest współprzewodniczącym ukraińskiej części Komisji. Przeprowadzimy wiele spotkań, przede wszystkim z naszym vis-a-vis – Jarosławem Gowinem, Wicepremierem, Ministrem Rozwoju, Pracy i Technologii Rzeczypospolitej Polski.

Ważne, że pracę nad porządkiem dnia i projektem protokołu komisji rozpoczęliśmy jeszcze wiosną 2020 roku. Komisja zajmie się wszystkimi sprawami dwustronnego porządku dnia, ale przede wszystkim skupimy uwagę na uregulowaniu spraw problematycznych i wykorzystaniu możliwości. Uważam, że głównymi tematami dwustronnych negocjacji będzie przygraniczna i transgraniczna infrastruktura, energetyka i rolnictwo, w tym także w kontekście gwarancji wsparcia przez Polskę, podczas przeglądu części gospodarczej Układu o Stowarzyszeniu Ukrainy z UE. Oddzielnym blokiem spraw będzie współpraca w sferach celnej i podatkowej.

Pandemia przerwała globalne łańcuchy dostaw. W jej warunkach widać zalety współpracy „z bliskim środowiskiem” – sąsiadami i regionem. W jaki sposób zachęciłby Pan polskich przedsiębiorców do odkrywania Ukrainy i inwestowania w Pana kraj?

– Bardzo prosto. Po pierwsze, opłacalność prowadzenia biznesu na Ukrainie, która w większości branż jest zdecydowanie wyższa od nieco większego ryzyka w porównaniu z warunkami na rynku UE. Tradycyjnie tak się złożyło, że polski biznes bardziej zna zachodnią część Ukrainy. Chcę jednak zapewnić, że Ukraina nie kończy się na Lwowie. Po drugie, wysokie kwalifikacje, kreatywność i pracowitość Ukraińców. Nie raz słyszałem od dyrektorów polskich firm, że nasi obywatele są warci więcej niż 2-3 lokalnych pracowników, szczególnie w branżach wysokich technologii. I na koniec, poradziłbym polskim biznesmenom wykorzystywać Ukrainę nie mniej aktywnie, niż ukraiński biznes wykorzystuje terytorium Polski. Liczba polskich firm z obywatelami Ukrainy stale się zwiększa. Obecnie w Polsce jest ponad 16 tysięcy firm, gdzie co najmniej jednym z współwłaścicieli/akcjonariuszy jest obywatel Ukrainy lub ukraińska osoba prawna. Według ocen ekspertów, poziom zaangażowania ukraińskiego kapitału w gospodarce Polski waha się na poziomie 1 mld USD. Oficjalna statystyka nie nadąża za rzeczywistością.

Najwięcej firm z kapitałem ukraińskim na terenie Polski działa w branżach przewozu towarów i budownictwa. A najbardziej popularnymi aglomeracjami rejestrującymi takie firmy są Warszawa, Kraków i Wrocław. To jest, między innymi, jednym z powodów planowanego w najbliższym czasie otwarcia Konsulatu Generalnego Ukrainy we Wrocławiu.

„Pragniemy więcej” – było motywem przewodnim niedawnej konferencji online kierowników dyplomatycznych placówek Ukrainy z udziałem Prezydenta, Premiera i Ministra Spraw Zagranicznych Ukrainy. Nasze ambicje na najbliższe kilka lat to przekroczenie granicy 10 mld USD w dwustronnej wymianie towarowej i 1 mld USD polskich inwestycji w ukraińską gospodarkę, w tym udział polskiego biznesu w prywatyzacji.

***

Korzystając z okazji, dziękuję Polsko-Ukraińskiej Izbie Gospodarczej, naszemu niezawodnemu partnerowi, za wspólne przedsięwzięcia, inicjatywy i podjęte wysiłki w 2020 roku w rozwoju wzajemnie korzystnej współpracy między przedstawicielami środowisk biznesowych obu państw. Gratuluję również polsko-ukraińskiej platformie medialnej edialog.media pełnowartościowego startu ukraińskojęzycznej wersji.

A zwracając się do naszych przedsiębiorców powiem: „Zawsze mierzcie wyżej i nigdy się nie poddawajcie”. Koronawirus mocno uderzył, ale naprawdę pewnych własnych sił, uczynił jeszcze bardziej silnymi i elastycznymi. Oczywiście, ktoś upadł, a ktoś już uruchomił 2-3 nowe kierunki biznesowe. Jestem przekonany, że rok 2021 będzie rokiem wzrostu gospodarczego, który przyniesie nam nowe sukcesy. Jeśli będziemy działać wspólnie, to zwycięstw będzie więcej i będą jeszcze bardziej spektakularne.

29 grudnia 2020 r.

Rozmawiał: Dariusz Szymczycha