Nieodwracalne zmiany na rynku pracy

9 lipca 2026. Ukraiński biznes powinien ostatecznie porzucić przekonanie, że po zakończeniu wojny rynek pracy powróci do stanu sprzed 2022 roku. To właśnie ta myśl wybrzmiała najmocniej podczas HR Wisdom Summit 2026, który zgromadził w Kijowie menedżerów, dyrektorów HR oraz ekspertów ds. rozwoju kapitału ludzkiego.

Jednym z najważniejszych wniosków płynących ze szczytu było to, że niedobór pracowników przestał być postrzegany jako zjawisko przejściowe.

Z kryzysem kadrowym zmaga się obecnie 78 proc. pracodawców, a ponad dwie trzecie firm jest przekonanych, że sytuacja będzie się nadal pogarszać. Przyczyna już dawno przestała ograniczać się wyłącznie do mobilizacji. Coraz częściej biznes wskazuje na kryzys demograficzny – liczba ludności spada, wielu obywateli wyjechało za granicę, a osób w wieku produkcyjnym systematycznie ubywa. Dlatego eksperci apelują, aby przestać czekać na „powrót do normalności” i już teraz dostosowywać się do nowych realiów.

Kolejnym wyraźnym trendem jest to, że firmy przestają szukać pracowników, a zaczynają ich „wychowywać”. Jeszcze kilka lat temu podstawowym zadaniem działów HR było pozyskiwanie kandydatów. Dziś coraz więcej przedsiębiorstw przyznaje, że znalezienie gotowego specjalisty staje się coraz trudniejsze, dlatego trzeba go wyszkolić wewnątrz organizacji.

W związku z tym firmy coraz więcej inwestują w szkolenia wewnętrzne, szybkie przekwalifikowanie pracowników oraz rozwój własnych rezerw kadrowych. Nawet sprzedawcy, pracownicy magazynów czy personel produkcyjny coraz częściej nie są już poszukiwani na rynku pracy, lecz przygotowywani wewnątrz firmy.

Nie potwierdziły się również najbardziej pesymistyczne prognozy dotyczące sztucznej inteligencji. Pomimo obaw przed masowym bezrobociem uczestnicy szczytu są zgodni, że AI nie odbierze ludziom pracy, ale znacząco ją zmieni.

Zdaniem ekspertów około 40 proc. zawodów już dziś zmienia się pod wpływem sztucznej inteligencji. Jednocześnie obecnie w pełni zautomatyzować można jedynie około 2,5 proc. profesji. Dlatego głównym wyzwaniem staje się nie redukcja zatrudnienia, lecz szybkie przekwalifikowanie ludzi, którzy będą pracować wspólnie z nowymi technologiami. To właśnie tempo zdobywania nowych kompetencji będzie w coraz większym stopniu decydowało o konkurencyjności przedsiębiorstw.

Kolejnym tematem poruszonym podczas wydarzenia była motywacja pracowników. O ile wcześniej jednym z głównych bodźców motywacyjnych było wysokie wynagrodzenie regularnie podnoszone przez pracodawcę, o tyle dziś to już nie wystarcza. Pracodawcy zwracają uwagę, że niedobór pracowników zmusza firmy do zmiany podejścia do motywowania zespołów. Z badania wynika, że co czwarty pracodawca podniósł wynagrodzenia o co najmniej 10 proc. w ciągu ostatniego roku.

Same pieniądze coraz rzadziej rozwiązują jednak problem. Firmy konkurują warunkami pracy, możliwościami rozwoju zawodowego, elastycznością oraz kulturą organizacyjną. Dla wielu pracowników właśnie te czynniki stają się równie ważne jak wysokość wynagrodzenia.

Jedynie 54 proc. pracodawców zadeklarowało, że wszyscy pracownicy są zatrudnieni oficjalnie i otrzymują w pełni legalne wynagrodzenie. Kolejne 21 proc. przyznało, że stosuje pewne kompromisowe rozwiązania w zakresie formalizowania stosunku pracy. Zdaniem ekspertów może to świadczyć o stopniowym rozwoju szarej strefy na rynku pracy, gdy przedsiębiorcy próbują rekompensować rosnące koszty nieformalnymi mechanizmami.

Mniej oczywistym, ale nie mniej istotnym tematem poruszanym podczas szczytu było zdrowie psychiczne pracowników. Jeszcze kilka lat temu programy wsparcia psychologicznego były często postrzegane jako dodatkowy benefit dla zespołu. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Podczas szczytu wielokrotnie podkreślano, że stres nagromadzony przez lata wojny bezpośrednio wpływa na produktywność zespołów. Dlatego troska o zdrowie psychiczne coraz częściej staje się nie elementem społecznej odpowiedzialności biznesu, lecz narzędziem zarządzania. Firmy mówią o wczesnym wykrywaniu wypalenia zawodowego, otwartym dialogu z pracownikami, budowaniu kultury wsparcia oraz nowych sposobach regeneracji personelu.

Kolejne długoterminowe wyzwanie dla rynku pracy wiąże się ze zmianą pokoleniową. Eksperci zwracają uwagę, że młodsi pracownicy inaczej przyswajają informacje, szybciej przenoszą uwagę, odmiennie reagują na krytykę i oczekują innych form komunikacji. Oznacza to, że tradycyjne systemy adaptacji, motywowania i oceny pracowników coraz częściej tracą swoją skuteczność. Biznes będzie musiał przebudować podejście do zarządzania ludźmi równie dynamicznie, jak dziś wdraża nowe technologie.

Najważniejszy wniosek z HR Wisdom Summit 2026 można ująć bardzo prosto: ukraiński rynek pracy już się zmienił i nie będzie taki, jak przed wojną. Niedobór pracowników, kryzys demograficzny, wojna, sztuczna inteligencja, narastający stres oraz zmiana pokoleniowa to czynniki, które wspólnie będą kształtować rozwój gospodarki w najbliższych latach. Firmy, które nadal będą czekać na powrót dawnych zasad, ryzykują utratę konkurencyjności. Natomiast przedsiębiorstwa inwestujące już dziś w rozwój pracowników, szkolenia i nowe modele zarządzania personelem będą miały znacznie większe szanse na dostosowanie się do nowej rzeczywistości.

Wiktoria Czyrwa
Image by Tumisu from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn