6 maja 2026. Szef PlayCity Hennadij Nowikow udzielił wywiadu Forbesowi. Opowiedział w nim o najważniejszych wynikach działalności agencji w ciągu ostatniego roku. Musiał jednak przyznać, że mimo blokowania nielegalnych stron internetowych, nakładania kar i innych działań szara strefa hazardu nie zniknęła — lecz po prostu zmieniła formę.
Przypomnijmy, że PlayCity to państwowa agencja utworzona w 2025 roku w miejsce zlikwidowanej KRAIL, która reguluje rynek hazardowy i loterii. To właśnie ona odpowiada obecnie za wydawanie licencji, kontrolę operatorów, blokowanie nielegalnych stron internetowych oraz monitoring rynku. Według Nowikowa na początku 2026 roku zablokowano ponad 3000 nielegalnych stron internetowych i ich „luster”. Problem polega jednak na tym, że „szarzy” operatorzy dostosowują się znacznie szybciej niż regulator jest w stanie je blokować.
„Czysto techniczne blokowanie nie rozwiązuje problemu. Nielegalni operatorzy mogą tworzyć dziesiątki stron-luster dziennie. Co więcej, część z nich nie publikuje ich otwarcie, lecz wysyła graczom indywidualne linki do nowych ‘luster’. Takie zasoby są praktycznie niemożliwe do wykrycia i zablokowania” — mówi Hennadij Nowikow.
Podkreśla on, że główną funkcją PlayCity jest regulowanie legalnego rynku, natomiast w odniesieniu do szarej strefy możliwości agencji ograniczają się do nakładania kar za naruszenia oraz za promowanie nielegalnych operatorów. Zdaniem Nowikowa konieczne są więc zmiany legislacyjne – w przeciwnym razie udział legalnego rynku będzie rósł bardzo powoli i prawdopodobnie nie przekroczy 50 procent.
Sankcje wobec dużych graczy
W czerwcu 2025 roku PlayCity odebrało licencję internetowemu kasynu Pin-Up, którego działalność wiązana jest z Rosją. Później pojawiły się informacje, że firma nadal działa nielegalnie pod zmienioną nazwą. Jak twierdzi Hennadij Nowikow, PlayCity nie posiada jednak potwierdzonych informacji w tej sprawie.
„Jeżeli firma traci licencję, przestaje mieć prawo do legalnej działalności w Ukrainie. Jeśli po tym ona sama lub powiązane z nią struktury kontynuują działalność pod inną nazwą albo marką – tym powinny zajmować się organy ścigania” – oświadczył szef agencji.
To samo dotyczy firmy Parimatch, której licencję cofnięto jeszcze w 2023 roku: PlayCity nie posiada żadnych informacji o możliwym powrocie objętej sankcjami spółki pod inną nazwą.
Osobny blok pytań dotyczył jednego z największych graczy na rynku – Favbet. Według Hennadija Nowikowa jest to duża grupa spółek posiadających różne rodzaje licencji na rynku hazardowym. Część z nich już wygasła, a w odniesieniu do innych nadal toczą się postępowania administracyjne.
„Ogólne stanowisko PlayCity jest takie samo wobec wszystkich: aby wznowić działalność, firma musi uzyskać nową licencję – na ogólnych zasadach, tak jak każdy nowy podmiot na rynku” – podkreślił Nowikow.
Współpraca z BEB
Szef PlayCity poinformował, że przy udziale Biura Bezpieczeństwa Ekonomicznego w Kijowie zamknięto znaczną liczbę nielegalnych punktów hazardowych. Nie podał jednak dokładnej liczby, ponieważ wobec części z nich nadal prowadzone są postępowania karne.
„Współpraca przebiega dwutorowo. Pierwszy kierunek to walka z nielegalnym rynkiem: wykrywamy strony internetowe i punkty stacjonarne, a następnie przekazujemy dane organom ścigania.
Drugi kierunek to kontrola licencjobiorców: weryfikacje przed wydaniem licencji, w tym pod kątem powiązań z Rosją, oraz nadzór nad przestrzeganiem zasad, włącznie z podatkami. Współpracujemy ze wszystkimi właściwymi organami poza NABU” – powiedział Nowikow.
Na 2026 rok zaplanowano 34 wspólne kontrole rynku hazardowego, nie licząc kontroli nadzwyczajnych. Według Hennadija Nowikowa organizatorzy gier hazardowych są sprawdzani pod kątem identyfikacji graczy, rozliczeń, źródeł wpłat, wypłat środków, przestrzegania zasad odpowiedzialnej gry, ograniczeń wobec graczy, reklamy oraz sprawozdawczości. W przypadku operatorów loterii kontrolowane są z kolei kwestie beneficjentów rzeczywistych, sieci dystrybucji, raportowania i opłat licencyjnych.
Rynek loterii
Komentując przebieg konkursu przeprowadzonego na początku roku, po którym status oficjalnych operatorów loterii utrzymały faktyczne monopole – „MSL”, „Patriot” i „Ukraińska Narodowa Loteria” – Nowikow stwierdził, że w ten sposób rynek loteryjny został ponownie włączony do systemu licencyjnego. Przyniosło to efekt: po raz pierwszy od ponad 12 lat do budżetu państwa wpłynęło ponad 72 mln UAH z opłat licencyjnych.
Według niego „MSL”, „Patriot” i „Ukraińska Narodowa Loteria” spełniały warunki licencyjne i wymagania konkursowe, natomiast od innych firm nie wpłynęły żadne zgłoszenia.
Jednocześnie szef agencji przyznaje, że ustawa regulująca rynek loterii, przyjęta jeszcze w 2012 roku, w praktyce zamyka rynek dla nowych graczy: wymaga doświadczenia właśnie w „państwowych” loteriach oraz gotowej sieci dystrybucji. To eliminuje nowych uczestników rynku, w tym także firmy międzynarodowe.
„Aby otworzyć rynek, konieczna jest zmiana ustawy. Ministerstwo Transformacji Cyfrowej przygotowało już projekt nowych przepisów. A żeby obecny model nie został utrwalony na długie lata, licencje mają charakter tymczasowy” – powiedział Nowikow.
Wiktoria Czyrwa