14 października 2026. Rosyjskie ataki na ukraińskie przedsiębiorstwa powodują nie tylko bezpośrednie straty materialne, ale również coraz poważniejsze zakłócenia w funkcjonowaniu całej gospodarki. Z badania Związku Ukraińskich Przedsiębiorców (SUP) wynika, że 90 proc. ankietowanych firm doświadczyło uszkodzeń wskutek rosyjskich uderzeń, a 70 proc. mierzyło się z atakami powtarzającymi się lub systematycznymi. Dla ukraińskiego sektora prywatnego oznacza to konieczność ponoszenia coraz większych kosztów nie tylko odbudowy, lecz także utrzymania codziennej działalności.
Od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji ukraiński sektor prywatny pozostaje jednym z najważniejszych filarów stabilności gospodarczej państwa. Pomimo zniszczeń infrastruktury, zakłóceń energetycznych i utrzymującego się zagrożenia bezpieczeństwa przedsiębiorstwa kontynuują produkcję, utrzymują miejsca pracy i realizują zobowiązania wobec kontrahentów. Ta zdolność do adaptacji stała się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów funkcjonowania ukraińskiej gospodarki w czasie wojny.
Jednak za obrazem przedsiębiorczości i odporności kryje się coraz poważniejszy problem ekonomiczny. Skalę problemu obrazują wyniki badania Związku Ukraińskich Przedsiębiorców, organizacji partnerskiej Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. Z danych przedstawionych na łamach „NV Biznes” przez Katerynę Głazkową, dyrektor wykonawczą Związku Ukraińskich Przedsiębiorców, wynika, że 65 proc. ankietowanych przedsiębiorstw przewidywało poważne trudności w prowadzeniu działalności, włącznie z ryzykiem jej częściowego lub całkowitego zawieszenia. Jednocześnie 45 proc. firm złożyło dokumenty o przyznanie państwowych rekompensat, jednak do momentu przeprowadzenia badania nie otrzymało środków.
O tym, jak szeroko rozprzestrzeniają się gospodarcze skutki rosyjskich uderzeń, świadczą również wyniki sierpniowego badania Instytutu Badań Ekonomicznych. Bezpośrednie straty spowodowane atakami na magazyny, centra dystrybucyjne i infrastrukturę logistyczną zadeklarowało 7 proc. ankietowanych przedsiębiorstw. Jednocześnie aż 41 proc. wskazało na straty pośrednie, wynikające przede wszystkim z zakłóceń dostaw i wzrostu cen.
Przykładem skali strat jest sierpniowy atak na główny kompleks logistyczny platformy handlowej ROZETKA, który był zdolny do obsługi ponad 100 tys. zamówień dziennie. Przedsiębiorstwo oszacowało później straty spowodowane uderzeniem na około 75 mln dolarów.
Rosyjskie ataki zmuszają również firmy do zmiany sposobu organizacji dostaw. Zamiast jednego centralnego magazynu przedsiębiorstwa coraz częściej korzystają z kilku mniejszych obiektów, rozdzielają zapasy pomiędzy regionami i przygotowują alternatywne trasy transportowe. Takie rozwiązania zmniejszają ryzyko całkowitego przerwania działalności, ale podnoszą koszty magazynowania, transportu i zarządzania zapasami.
Według danych firmy doradczej UTG w ciągu ostatnich 12 miesięcy w Ukrainie uszkodzonych zostało ponad 500 tys. m² nieruchomości logistycznych. Ograniczenie dostępności powierzchni magazynowych przy rosnącym zapotrzebowaniu przyczyniło się do wzrostu stawek najmu nowoczesnych obiektów o około 12-13 proc.
Szczególnie istotnym aspektem gospodarczych konsekwencji wojny pozostaje wpływ samego zagrożenia na wyniki finansowe przedsiębiorstw. Według przywołanych w analizie szacunków Banku Światowego zwiększenie liczby ataków powietrznych o 10 proc. jest powiązane ze spadkiem sprzedaży przedsiębiorstw o 0,75 proc. Wystarczą przerwy w dostawach energii, czasowe ograniczenia działalności, opóźnienia transportowe lub konieczność wstrzymywania pracy podczas alarmów powietrznych, aby przedsiębiorstwo ponosiło wymierne straty finansowe.
Wobec rosnącej skali zagrożeń coraz większego znaczenia nabierają mechanizmy ubezpieczania ryzyk wojennych. Ich dostępność pozostaje jednak ograniczona, szczególnie dla mniejszych przedsiębiorstw.
Według danych przywołanych w analizie rynku ubezpieczeniowego mediana składki w indywidualnie wycenianych korporacyjnych umowach ubezpieczenia w pierwszym półroczu 2026 r. wynosiła około 3,3 mln hrywien. Państwowy program częściowej rekompensaty składek umożliwił pierwszym uczestnikom obniżenie faktycznego kosztu ubezpieczenia średnio z 4,24 proc. do 1,19 proc. wartości objętej ochroną.
Mimo to skala dostępnych instrumentów ubezpieczeń od ryzyk wojennych pozostaje niewspółmierna do potrzeb gospodarki, a przedsiębiorstwa nadal muszą samodzielnie ponosić znaczną część ryzyka związanego z prowadzeniem działalności podczas wojny.
Rosyjskie ataki powodują straty nawet tam, gdzie nie dochodzi do bezpośrednich zniszczeń. Ich rzeczywisty koszt obejmuje nie tylko utracony majątek, lecz także spadek sprzedaży, wzrost wydatków operacyjnych i ograniczenie inwestycji. Dla ukraińskiej gospodarki największym wyzwaniem staje się więc nie tylko odbudowa tego, co zostało zniszczone, ale również zachowanie potencjału przedsiębiorstw do dalszego rozwoju.
Nune Gevorgian